Mea_nh
Members-
Posts
13 -
Joined
-
Last visited
About Mea_nh
- Birthday 07/31/1988
Converted
-
Location
Kraków
Mea_nh's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Wciąż Cie pamiętam Serce Ty moje :* przyjacielu Ty mój największy...odeszłeś przed czasem...i dałeś dom innemu nieszczęśliwemu wtedy pieskowi dom...dom szczęśliwy...przynajmniej tak mi sie wydaje....niedługo zamieszcze znów zdjecia Plutona na tym forum...i Twoje zdjęcie też zamieszcze...Nie potrafie o Tobie zapomnieć...mam nadzieje że dobrze Ci tam jest.. ;-(:placz:
-
[quote name='lamia2']Faktycznie podobna do Plutona :cool3: Mea_nh a może by tak parkę :razz::razz::razz:[/QUOTE] Heh no Plutonik to by sie napewno ucieszył z takiej pięknej dziewczyny ale jak narazie to nie mam tyle miejsca w domu żeby sie jeszcze jedna psinka zmieściła ;] ale kto wie może za jakiś czas jak sie wyprowadzimy od moich rodziców znajdzie sie jakieś miejsce dla jakiejś towarzyszki lub towarzysza Plutonika :p
-
O jejQ jaka ona sliczna:p troszkę przypomina mi Plutonika tylko on narazie chyba troszkę mniejszy i grubszy jest;)ale naprawde cudna...mam nadzieję że szybko znajdzie domek w którym ją pokochają... szkoda że nie mam większego mieszkania bo z chęcią przygarnełabym wszystkie te bidulki chociaż na DT...ale zobaczymy może w przyszłości mi się uda mieć jakiś duży dom i chodź troszkę pomoc tym biedactwom:lol:
-
Jeszcze raz gorąco zparaszam na forum :p [URL]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=12980[/URL] tam są zdjęcia Plutona zobaczcie jak wyrósł ten "maluszek":p heh jak do mnie przyjechał był o połowe mniejszy teraz to by sie nawet jego połowa nie zmieściła do tansporterka :cool3: Pozdrawiam wszystkich Monika
-
zapraszam wszystkich na forum: [URL]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=12980[/URL] tam są aktulane zdjęcia Plutona i wszystkie informacje i o nim :p
-
Witam :p Heh Plutonik jest owiele ładniejszy niż na zdjęciach noooo i wszystkim sie bardzo podoba,wszyscy sie w nim zauraczają od pierwszego wejżenia:loveu:heh a charakterek to on ma:evil_lol: ale nic nie demoluje tzn. na pocżtątku coś tam probował ale odrazu dostawał zabawkę w pyszczek i teraz to sie juz tylko zadawkami bawi hehe dziś oderwał głowe pluszowemu kurczakowi którego dorwał przez przypadek:lol:nooo i po rękach już mnie powoli przestaje gyźć :eviltong: bardzo mądra psina z niego:p Kurcze coś nie chcą mi sie te zdjęcia wgrywać :puppydog: więc może podam linki ;) [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c91e118ab689c519[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f9bf3b2c5bd565f9[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=838a27b567dfa382[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=702937401feb1e94[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6de7cfa68be9c294[/URL]
-
Witam wszystkich :lol: Pluton jest już u mnie w domQ i właśnie sobie śpiocha.... Bardzo szybko sie zadomowił i nie odstępuje mnie na krok, mały rozerbiaka z niego, ale odziwo jeszcze nic nie pogryzł u mnie oprócz swoich zabawek które dostał odrazu jak do nas przyszedł....[IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/1d3A8k5up3/kopia_1_zdjecie005[/IMG] Oto zdjęciz z dzis i wczoraj;-) ps. przepraszam za jakość ale są robione telefonem [IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/1sXm2kbTk3/zdjecie010[/IMG] [IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/76ZS59VhRW/zdjecie009[/IMG] [IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/xeHs2jnvHy/zdjecie003[/IMG] [IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/coOtmwAV7d/zdjecie002[/IMG] [IMG]http://www.wrzuta.pl/obraz/e0qeJwYyN3/zdjecie000[/IMG]
-
Dziękuje wszystkim za wsparcie i mam nadzieje, że dobrze mu jest za TM ... Nigdy nie zapomnę mojej kofanej pociechy...:placz: Nie umiem sobie poradzić z tą pustką, braku kochającego spojrzenia, odgłosu tupotu kiedy chodził po mieszkaniu, tego pięknego przywitania mnie kiedy wracałam do domu nawet kiedy nie było mnie w nim 5 minut...wyczuwania wszystkich moich trosk i pocieszania....ehhhh....straszny brak.... Dlatego.... Zdecydowałam sie na drugiego psiaka i także chce pomóc jakiejś niewinnej pokrzywdzonej istocie jak kiedyś Taysonkowi... Będzie to Plutonik z tego forum... Teraz to już jest kwestia transportu z W-wy ale mam nadzieje, że wszystko dobrze sie ułoży i Pluton spędzi z nami święta...
-
JejQ bidulka mam nadzieje że znajdzie domek bo kochana jest :-( Ja jej niestety nie wezmę bo Pluton do mnie przyjedzie...
-
Tak napewno jeśli ją wezmę to nie oddam za nic,ale to nie jest teraz już tak 100% pewne ponieważ nie wiem czy nie przytransportują mi pieska z W-wy [Plutona również z tego forum ;-)] jutro będę mieć telefon i dam znać również na 100% co i jak. Oczywiście zdjęcia i relacje 100% pewne bądą ;-)
-
Heh miałam już jednego żywioła w domu to drugiego też pewnie opanuje :eviltong: poszukuje właśnie takiego psiaka a ona jest śliczna i taka biedna mimo że jest młoda powinna wkońcu znaleźć swój kąt na tym świecie :lol: Czekam na informacje mam zamiar jechać jakoś w weekend do schroniska więc jeśli jeszcze bedzie to ją wezme pewnie ;-]
-
Wczoraj po tygodniu nadziei i cierpienia mojego pieska :placz:okazało się, że nie da sie go już uratować, a operacja którą mógłby mieć i tak by mu nie pomogła...Więc musiałam uśpić moją małą cząstkę mnie.Taysonek miał 7 lat zamieszkał z nami przez przypadek, bo kiedy był szczeniaczkiem nikt o niego nie dbał we wcześniejszym domu. Wszedł do garnka z wrzątkiem, gdzie jego poprzedni właściciele wyparzali kurę (taki był roztrzepany do końca swoich dni. Takiego go zawsze będę pamiętać, niesforny łobuziak :diabloti:)zobaczyłam go na podwórku, kiedy przechodziłam koło jego wcześniejszego domu stał biedny poparzony i kiedy spytałam sie jego byłej pani co mu sie stało odpowiedziała "wszedł głupi kundel do gara szkoda, że sie tam nie utopił bo teraz ja to będę musiała zrobić za niego. "Głupie babsko jak tak można mówić, nie myśląc nawet co ona chciała z nim zrobić. Powiedziałam jej, że jak go nie chce to niech mi go da i wzięłam moje małe poparzone maleństwo do domu i tak już z nami został, aż do wczorajszego dnia. Mój mały przyjaciel był kimś dlamie najważniejszym i najukochańszym raz już udało mi się go uratować od śmierci ale drugim razem już nie. Tajsonek miał wpadek, po którym uszkodził sobie kręgosłup przez tydzień dostawał zastrzyki i żyliśmy nadzieją, że da sie jeszcze go uratować ale on już chyba wiedział, że to koniec. Znikneła jego radość z oczu, którą zawsze emanował. Poszłam z nim po "wyrok"okazało sie, że nie da sie już nic zrobić i trzeba go uspać słysząc te słowa serce mi pękło ale postanowiłam z nim zostać, aż do końca dać mu oparcie w tej ciężkiej chwili. Patrzyłam jak powoli uchodzi jego życie z minuty na minute po dostaniu 2 zastrzyku uśmiechnął sie po raz ostatni tak jakby mi dziękował, że jestem i skończył sie ból, który odczuwał. Nigdy go nie zapomnę i zawsze będę wspominać i odczuwać pustkę w serduszku po jego utracie:placz: Moje maleństwo mam nadzieje że dobrze Ci po tamtej stronie
-
Hej :p wiecie może co z Fioną ?? Bo jeśli bidulka dalej jest w schronisku to ja ją przygarne do siebie:loveu: