Jump to content
Dogomania

wilczakrew

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wilczakrew

  1. [quote name='sssmok']Mam pare pytan na wstepie :) Czy wiedzieliscie wczesniej cos o tej rasie i skad przyszedl wam do glowy akurat wilczak :) (tak z ciekawosci). [B]Częściowo czytaliśmy różnego rodzaju informacje w internecie o tej rasie. To jest tak, ze nie chcielismy psa, a wilczaki nimi do końca nie są i to dlatego.[/B] Mieliscie juz kiedys psa? [COLOR=black][B]Tak zarówno ja jak i żona owczarki niemieckie, choć ten żony miał wiecej z zachowania z wilka niż psa.[/B][/COLOR] W jakich momentach pies "rzuca sie i gryzie" - co robicie, jaka pora dnia? [B]To jest zazwyczaj wieczorem po powrocie ze spaceru lub zabawie, wtedy nie da się już wziąść na rece bo zaczyna sie awanturować, wtedy zaczynamy go ignorować ale on ze złosci podlatuje i łapie mocno za łydke lub doskakuje do reki. Nic w tym momencie nie pomaga nawet ignorowanie bo on wtedy zaczyna jeszcze mocniej.[/B] [B]Głównie takie zachowanie jest w stosunku do żony i teściowej, przy mnie stosunkowo szybko się uspokaja.[/B] [B].[/B] Ila czasu spedzacie na zabawach z psem? Ile psiak ma teraz tygodni? [B]Zazwyczaj jest spokojny, bawimy sie z nim praktycznie cały czas pomiedzy spaniem nawet późno w nocy, często wychodzi na spacery także z innymi psami lub poznawać cywilizację. Trzy razy w tygodniu jeździ razem ze mna na cały dzień do pracy, gdzie ma kontakt z duża iloscią osób aby mógł sie oswajać i w zasadzie jest już bardzo ufny do człowieka, jak i do psów. Pies ma teraz osiem tygodni.[/B] Niestety zlapanie za kark i potrzasnie, to najgorsze co mozna w takim przypadku zrobic. Przemoc wywoluje przemoc. Jesli chcemy zyc z psem w zgodzie, nie nalezy zaczynac od stosowania przemocy. Psy i wilki w ten sposob sie nie traktuja. Nie dziwi mnie, ze wzmaga to agresje u psiaka. [B]Wiem ja też jestem temu przeciwny wiec przez pierwsze dni tego nie robiliśmy, ale tak nam kazali trenerzy z ośrodka. Zresztą wydaje mi sie to głupie bo jak z nimi rozmawiałem to stwierdziłem, ze nie mają zielonego pojęcia o wilczakach i kazali mi go w klatce zamykać. [/B] Nie wiem dokladnie z jakiego powodu pies to robi - nie jestem na miejscu - moze to byc zaczepka do zabawy lub przekazanie czegos innego. Trzeba psu na spokojnie wytlumaczyc, ze gryzienie nas jest zle. [B]Ja mu to cały czas tłumacze i on się ciągle ze mna kłuci, ja mu mówie swoje, a on swoje taka próba kto pierwszy odpóści. zazwyczaj jest to zaczepka do zabawy ale on wtedy zachowuje się zupełnie inaczej, gryzie delikatniej i nie atakuje, czasami bawimy sie tak przez godzinę i bardzo mu wtedy pasuja zabawki.[/B] [B]Wiem kiedy dostaje głupwaki bo w momencie zabawy przestają mu wystarczać maskotki, gryzaki, sznurki i zaczyna łypać jak przypuscić atak na reke. W tym momencie kończymy z nim zabawę i zaczyna sie głupawka czyli złosć dlaczego my go zaczynamy ignorować . Wtedy już go żadna zabawka nie interesuje nawet wepchnieta do pyska.[/B] Najpierw proponuje nauczyc komendy "FUJ" i "DOBRY PIES". To podstawa w pierwszym porozumiewaniu sie z psem. Przy kazdym zlamaniu "naszego regulaminu" pies dostaje stanowczym tonem (nie krzykiem) komende "FUJ" (fe, nie, albo jaka inna chcemy) i zaleznie od sytuacji albo zabierane jest mu to co niszczy, albo jest ignorowany, albo robimy podmianke (nasz but na kapec do gryzienia). Przy podmianie psiak szybko sie uczy co wolno gryzc, a co nie - no i wie, ze ma swoje wlasne gryzaki. Nie da sie go calkowicie oduczyc gryzienia wszystkiego. (Pewnie niektorzy stwierdza, ze sie da, ale po co - to nie zdrowe ;) ) [B]To też robimy i przy mnie jeszcze jakos mi sie to udaje natomiast jak wychodzę do pracy jest to nieosiagalne bo on nie reaguje na komendy. Nam nie przeszkadza to, ze obgryza pewne stare meble niech to robi, czasami nawet dostaje nasze kapcie do międlenia przecież można kupic nowe, reagujemy na buty, kaloryfery, które wyraźnie mu smakują i gniazdka.[/B] Druga wazna rzecz to ciagle nagradzanie smakiem i zabawa oraz komenda "DOBRY PIES" (lub inna) za wszystko co pies robi po naszej mysli. Szczeniaki zalapuja te komendy super szybko. Tylko trzeba miec oczy dokola glowy i byc konsekwentnym. Jak psiak zalapie, bedzie wam o niebo latwiej. [B]Tego musimy spróbować, niestety Pani trenerka stwierdziła, że jest on jeszcze za młody na wydawanie komend i naukę .[/B] Co do gryzienia. Kazda forma powinna byc ukarana komenda FUJ. Ja w takich przypadkach ignorowalam psa i zostawialam na chwile samego lub (w zaleznosci od sytuacji) przenosilam gryzienie na zabawke. Przy przeniesieniu gryzienia na zabawke: w momencie gryzienia nas jest FUJ, wepchniecie do pyska sznurka, pies gryzie - DOBRY PIES. Przy zostawieniu psa po chwili wraca sie z zabawka i smakiem. Jest zabawa, smaki i "DOBRY PIES". Jak tylko zaczyna gryzc, to zabieramy zabawke i ignorujemy. Oba sposoby dzialaly. Przy wiekszej nachalnosci mozna zlapac za pysk i psiaka odsunac, lub podniesc na chwile i opuscic (takie oderwanie na moment od ziemi). Jak na nas skacze to idziemy tam gdzie nie ma zasiegu i dalej ignorujemy, ale nie caly dzien - to musi byc chwila, zeby pies sie uspokoil i zrozumial, ze to co robi nam sie nie podoba. Lub odwracamy uwage zabawka. [B]Ja tak własnie robie łapie go za pysk aż lekko zaskowyczy wtedy puszczam i jest spokuj, z podniesieniem jest problem bo bardzo tego nie lubi i wzmaga to w nim agresje.[/B] Mozna psa na chwile gdzies zamknac - ale to gora 10 sekund i w miejscu, gdzie nie ma zabawek. Jesli po karze wracamy, to najlepiej od razu przywolac psa, wyglaskac i dac smaka. W ten sposob psiak nie bedzie sie nas bal. Szybko nauczy sie, ze jak gryzie nie ma zabawy. Ale podczas kary nie moze miec w zasiegu niczego, co moze zastapic zabawa z nami - zadnej lezacej na ziemi zabawki, zwisajacego obrusu etc. Bo bedzie sie bawil sam i nic nam z takiej kary nie wyjdzie. Chyba, ze zabawke dostaje od nas, bo robimy przeniesienie agresji na nia. [B]Własnie ostatnio dostał kompletnego bzuma o 2 w nocy i nie można go było opanować. zaczoł mnie gryżć i łapać za łydkę dostał wtedy dwoma palcami po ogonie i został przeze mnie zignorowany, poprostu odwruciłem sie i wyszedłem z pokoju bardzo go to zdenerwowało bo zaczoł na mnie krzyczeć i pobiegł do żony zaczynajac sie wyzywać na serwetce z ławy. Oczywiscie prosiłem, zonę aby go wyżuciła do kuchni i zostawiła ale było inaczej.[/B] Psa mozna jeszcze wyciszyc biorac go na rece, ale to w przypadkach totalnej glupawki - nie ciagle. Trzeba to zrobic tak, zeby nas nie ugryzl ani sie nie wyrwal. Gadamy do niego. Trzeba pamietac, zeby caly czas byc milym. Jesli my jestesmy mili pies w koncu zalapie, ze tak jest lepiej. Krzyczenie na psa i szarpanie sie z nim nic nie zmieni. To trudne na poczatku, bo jak pies nas podgryza automatycznie wywoluje u nas agresje. Trzeba reagowac spokojnie i w kolko tak samo. Gryziesz, to siedz sam. Nie ma zabawy ani smaka. Nie gryziesz? Jest zabawka i smaki. Poza tym powinnismy od poczatku oduczac agresji przy kosci. Dajemy do ogryzania i trzymamy caly czas, glaszczac psa. Ale nie na sile to troche trwa - u jednego psa dluzej u innego krocej. I nie karzemy za to, ze warczy! To minie (u mnie po ponad 3 miesiacach). Uh rozpisalam sie. Przetestowalam wszystkie metody u swojego wilczaka i to dziala :) Tylko wszystko trzeba robic powoli i na spokojnie. Grunt to konsekwencja i pozytywne nastawienie. Tu trzeba jak z dzieckiem :P A co do przedszkola. Mozecie pojsc dopiero jak maluch skonczy 3 miesiace i jest po wszystkich szczepieniach. Ale cwiczyc takie rzeczy jak "siad" mozecie juz w domu. [B]To staramy sie też już po woli wprowadzac.[/[/B]quote] [B]Dzięki wielkie za odpowiedz, bo teraz przynajmniej wiem jakie popełniam błędy i co trzeba zmienić.[/B]
  2. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam serdecznie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Od dwóch tygodni jesteśmy szczęśliwymi ( w tej chwili tak sadze) posiadaczami Wilczaka. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jednak z zoną śmiejemy się, że ADHD to jest pestka przy tym psie. Jego energia po prostu rozsadza. Oczywiście nie stosujemy się do zaleceń weterynarza i tydzień po szczepieniu wychodzimy z nim na spacery, tak, aby miał duży kontakt z innymi ludźmi i psami oraz cywilizacją. Jednak czasami nie możemy zapanować nad jego głupawkami ( tak to nazywamy), kiedy zaczyna się na nas rzucać i gryźć bez opamiętania. Jesteśmy z Dąbrowy górniczej i potrzebujemy jakiś porad, co w takiej sytuacji najlepiej zrobić. Nic nie daje złapanie i poczaśnięcie za kark, bo to wzmaga jeszcze większą agresję. Mamy również pytanie czy można go już dać do psiego przedszkola i w takim razie, jakiego.[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman]Będziemy wdzięczni za wszelkie informacje[/FONT]
×
×
  • Create New...