Jump to content
Dogomania

moni_wro

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

moni_wro's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Cześć Pani Pracuś. Kobito ty jak nie latasz za kocimi sprawami, to biegasz za psimi :loveu: Jak tam labrradorek? Napisz jak u niego i czy ta kobita go wzięła. :multi:
  2. Kochane, brakuje TOZu Wrocławskiego PKO BP 79 1020 5242 0000 2602 0018 6734 Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Zarząd Oddziału we Wrocławiu, ul. Żeromskiego 56, 50-312 Wrocław TYTUŁEM: Wpłata 1% na rzecz organizacji pożytku publicznego Zapraszamy na www.toz.wroclaw.pl
  3. Ponieważ dopiero dzisiaj przebrnęłam przez cały wątek, mogę jedynie powiedzieć: 1. kochani jak wpłacać to tylko i wyłącznie do organizacji pożytku publicznego: TOZy, schroniska, inne - mamy wtedy pewność że pieniądze pójdą na szczytny cel, nie do prywatnej kieszeni 2. może czas pomyśleć o wolontariacie w danej organizacji - we Wrocławiu, w TOZie jest malusio osób (5) i dosyć duża liczba karmicieli (ok 200). - to jednak za mało aby cokolwiek zdziałać formalnie od Urzędu Miasta i innych państwowych instytucji, jak będzie nas więcej to mamy większe szanse przebicia, pisząc petycje, składając apele, etc 3. oszuści są i będą, ludzie żyją wystawiając aukcje na umierające dzieci, to co to dla nich wystawić aukcję na zwierze? (ostatnio było o tym w uwadze) 4. z doświadczenia wiem, że moja pomoc wynikająca z zawodu i pewnych cech personalnych, jest większa niż "stówka" miesięcznie na TOZ - przecież każdy z nas ma jakiś talent, pomyślmy jak możemy to wykorzystać i pomóc naszym bidom:multi: 5. kochani, więcej zimnej krwi, ja wiem i rozumiem że nerwy mogą ponieść, ale czy czasu zmarnowanego na wypisywanie 69 stron wątku nie można było zamienić na szybką akcję powiadomienia allegro, władz dogomani i wystawienia krótkiej notki o oszuście, a reszte naszego cennego czasu zamienić na podjechanie do schronu i sprawdzenie czy nic złego się nie dzieje - jedna wizyta w tygodniu to naprawdę dużo, a przy zebraniu się już siedmiu osób, bidy mają nadzór i odwiedziny codzienne Pozdrawiam wszystkich i liczę na odzew (szczególnie z Wrocławia :eviltong:), czy możemy się spotkać i postanowić jak najsprawniej pomagać, nie narażając się na spotkania trzeciego stopnia z oszustami.
  4. [quote name='GrubbaRybba']Czy ktoś wie, co u Puni? Czy ma już dom? Gdzie teraz jest?[/quote] Ma już nowy domek stały :multi:
  5. Puńka jest już na allegro :) Jestem taka szczęśliwa, że mamy tymczas dla niej:multi: Nie mogłabym w lustro patrzeć na siebie jakbym ją miała odwieźć do schroniska. :oops: Nawet niewiecie ile mnie to nerwów wszystko kosztowało i ile dni poza praca (az się dziwie, że mnie szef nie wywalił). Szukam dla kochanej Puni domku, proszę rozpowiedzcie o tej niezwykłej wspaniałej suni. :loveu:
  6. Znalazł się na jeden dzień DT i potem też ktoś jest chętny. Punia nie pójdzie do schroniska :multi: Szukam dla niej nowego DS. Jeżeli jest ktoś chętny do zabrania na stałe Puni, prosze o kontakt.
  7. dostałam psa, bo ktos z dogo - odpowiedzialny i wspanialy -zabrał psa od właściciela nie bacząc na konsekwencje i po tygodniu nie mial jak dalej jej trzymac u siebie. informacja ze pies ma byc u mnie ok 3 miesiac, przekazana zostala do mnie po fakcie zabrania psa - tak sie nie wmanewrowuje ludzi zielonych w danym temacie. albo ktos mi pomoze albo wylece z tym psem - z nie swojego mieszkania na zbity pysk - to nie szantaz to prosba o pomoc w znalezieniu DT. tak, pierwszy i ostatni raz jestem DT - wole wpłacać kase i nie brac psow, bo nie radze sobie. jutro jade do schroniska, bo zostalam sama z problemem, a nie umiem sobie z tym poradzic. btw. nie sadze aby nabranie psow bylo super rozwiazaniem, podziwiam tych co maja u siebie zoo. mnie nie stac na remonty i nowe lozka, kanapy, dywany. jak sie dorobie i bede miec swoje, to bede mogla pozwolic sobie na zniszczenie tego, poki co nie jestem na swoim i nie ja za to place.
  8. Kończe wątek - Punia jutro ląduje w schronisku. Nie jestem sobie w stanie poradzić z Punią i moją Bigi. Jeżeli jest ktoś zainteresowany przyjęciem Puni na DT to pilnie proszę o kontakt - do jutra do godz 14.00:-(
  9. Niestety będę musiała Punie odwieźć do schroniska. Do 20 grudnia postaram się ją przytrzymać. Jest masakrycznie, zaczęły sikać wszędzie po całym domu, łóżku, kanapie - na wyścigi, która pierwsza. :-(:-(:-(:-(:-( Nie mam jak ich odizolować, ponieważ mam BRAK drzwi w mieszkaniu:shake: Czy ma ktoś miejsce w DT? Błagam o pomoc. Facet u którego mieszkam jest bliski szaleństwa i myśle, że moje pomysły z DT spowodują moją eksmisję lub eksmisję psiaków. Błagam o DT:-(:-(
  10. Moja bigielka zaczęła walczyć z Punią ;( jestem załamana. :-(:-(:-(:-( Niestety mam takie mieszkanie gdzie nie mam drzwi nigdzie, prócz łazienki i ubikacji no i wejściowe. Kobitki proszę o radę co zrobić, żeby się nie żarły. Dopiero dzisiaj się to zaczęło, na spacerze. Bigi moja, całe życie miła i spokojna, zaczyna być agresywna.:-( Proszę o radę jak mam z nimi postępować i co robić gdy musze wyjść z domu a nie mam jak ich oddzielić:-( Jestem przybita, myślałam że się polubią i zgodnie do 20go pożyjemy, a tu taka sprawa wyszła. Bigi gryzie Punie (mocno, bo Punia skamle, a ja zanim dolece do nich to już po sprawie) po uszach, brzuchu i po nogach. Krzucze na nią, ale to strasznie wpływa na Punie, bo jest znerwicowana przez krzyki. Zaczęłam cały czas trzymać bigi koło siebie, ale to nic nie daje, bo wystarczy że ide do toalety i już jest ambaras. Pomóżcie i prześlijcie jakieś porady co robić:-(
  11. tak Punia jest już na allegro. ;) Niestety mój telefon wciąż milczy, a mała ciągle siedzi koło komputera i się wpatruje. Ja to chyba oszalałam, bo cały dzień siedze i śledze, szukam, czytam i narazie nic. Brak potencjalnych widoków na nowych "rodziców" dla Puni.:-( Ale się nie załamuje, mamy czas do 20 grudnia, więc musi znaleźć się nowy domek dla malutkiej. Kilka nowych fotek. Robie jej tysiące zdjęć, bo nie moge się nadziwićjaka jest fotogeniczna - modelka Punia. Jest naprawdę zadbanym bidulkiem. Przytyła u mnie w ciągu tych tostatnich dni bardzo bardzo :multi: i nabiera kształtów:oops: [IMG]http://images27.fotosik.pl/124/04d13169c96da6f9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/76/2f1d7f5b37930c92med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/76/2248d74a935beda4med.jpg[/IMG]
  12. dam jej znać żeby napisała, ze to już nieaktualne. Jeżeli chodzi natomiast o konkretne pomysły to wystarczy od połączenia sił :) Ten wątek co podałaś nie działa - chętnie poczytam. Ja nie zajmuję się zwierzątami zawodowo. Pomagam natomiast w TOZie Wrocławskim pod względem czysto biznesowym - staram się z pikejarem postawić TOZ na nogi. Czy możesz więcej napisać na jakimś nowym wątku, jak tam u Ciebie pozyskujecie sponsorów, jakieś sprawdzone pomysły na pozyskanie nowych członków, jaką politykę edukacyjną prowadzicie?:cool3: Z góry dzięki za info. Puni nadal szukam domciu - obiecuje pisać już tylko o małej, bo to jej wątek.:loveu:
  13. To numer Marty, od której zabrałam Punie, bo nie mogła dłużej mieć jej w domu.
  14. no najmłodsza nie jestem:eviltong: zalezy mi na systematyzacji pewnych dzialan, mozliwe ze wieksza grupa mialaby wieksze szanse na upilnowanie schroniska, wieksze szanse na znalezienie domow stalych. Moze i idealistka ze mnie:oops: ale coz zrobic:cool3:
  15. Ja to wszystko rozumiem i jest tak jak jest. Jednakże widze ile jest młodych ludzi:multi:, którzy chcą pomóc i starają się jak mogą. Niestety wielkie serce nie wytarcza i czasami potrzebna jest organizacja. [B]Tak jak mówie, jestem nowa w tych sprawach, mam tzw. świeże spojrzenie na ten poblem[/B]. Tutaj, we Wrocławiu, jest nas tysiące:p, dlaczego nikt nie pójdzie do TOZu i nie zapisze się jako członek - jest tam tylko Asia jako wolontariusz i sam zarząd czyli łącznie 3 osoby:placz:. Dlaczego jest tak wielka dezorganizacja w tym co robimy? [B]Nabrać zwierząt na tymczas nie jest wielką sztuką. [/B]Gdyby ktoś zechciał koordynować te nasze poczynania, może udałoby się wypracować system adopcyjny, który nie narażałby zwierząt na stres. Tutaj wychodzi moja niewiedza - myślałam że jako DT mam wyleczyć, wypielęgnować i doprowadzić Punie do stanu super psiny. Nie wiedziałam, że narażę to biedne zwierzątko na kolejną traumę - przywiąże się do mnie, będzie uważać mój dom za swój, będzie czuć, że zaczyna nowe życie, a potem ją znowu oddam do nowego domu. To straszne dla takiego psa. Uważam was wszystkich za bohaterów, staracie się i boerzecie na siebie dużo obowiązków. Może warto byłoby się spotkać i porozmawiać, omówić pomysły jak się zorganizować. Będzie nam łatwiej i lepiej dla zwierzaków. Zapraszam do siebie na spotkanie :oops: jeżeli znajdą się chętni do rozmowy i możliwe, że jak zbierze nas się dużo duzo to pomożemy lepiej kontrolowa schronisko i szybciej zorganizujemy psiakom domy.:loveu:
×
×
  • Create New...