w zasadzie najłatwiej robić mi im zdjęcia w domu, bo na podwórku to trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby widzieć co robi Maja z Antkiem bo pomysłów im nie brakuje, a aparat mam większych gabarytów więc nie chce go upuścić ani rozwalić jak latam za nimi bo mąż mówiąc krótko by się wkurzył:) wczoraj oboje lepili ze mną bałwana, zabawa była przednia, z takich info na temat Antka to chłopak jest jedynie na suchej karmie z powodów alergii na drób i trzeba kurczaczka całkowicie odrzucić, ale na wadze nie stracił,chętnie je i co po niektóre rzeczy też się poprawiły(tzw twarde dowody:)