A teraz szybkie sprostowanie...Oferowalam DT labradorce,ale tymczas znalazl sie wczesniej,oferowalam tymczas collipodobnej sunce-nie odpowiedziano mi,wybralam wiec Wasza sunke ,a w miedzyczasie wyszla sprawa buldozki (i placz,ze nie ma jej gdzie umiescic!!)...napisalam ,ze gdyby trzeba bylo ja wykupic to moge to zrobic!!!Tak wiec,zadnego odkrycia nie dokonalas Dorothy,bo ja sie z tym nie kryje!!!A gdybym byla rozmnazaczem to albo poszukalabym sobie ladniejszych psow niz te biedne suczki,albo kupilabym sobie dwa zdrowe psiaki do "rozmnazania".