Witam ponownie.
Piesek juz sie zadomowil na dobre. Przyzwyczail do poslania, skacze, bawi sie itd.
Jest jeden problem. Strasznie duzo pije i sika namietnie. Wystarczy z nia wyjsc, zalatwi sie (zawsze robi w tych samych miejscach, sa 3 na trasie), przyjdzie do domu i po pol godz znowu kaluza jakby pelna szklanke wylac na podloge. Juz normalnie nie nie mam sil.
Czy to normalne?? Weterynarz podejzewal zapalenie pecherza, dal jej furagin ale po tym to doslownie co 5 minut byle gdzie sikala.