U mnie z sylwkiem i psami mega ok.
Labradorka w ogóle chyba nie zauważyła, że coś było "nie tak" ;) A ONek szczekał, ale to pozytywnie, bo w zeszłym roku byś ostro przestraszony.
Tylko właśnie, wkur%%%% mnie 2 pacjentów, którzy dzisiaj nam na spacerze rzucili perardy pod nogi :angryy:
Kurde, gdybym się nie bała co psy zrobią i miała troche więcej siły to bym im normalnie wykur%%%%
Sorka, ale sie stresuje :angryy:;)