paczanga
Members-
Posts
113 -
Joined
-
Last visited
paczanga's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Wygląda na to, że Twój pies nie jest wystarczający głodny na szkoleniu. Dwu-trzydniowa głodówka przed szkoleniem pomoże nabrać psiakowi odpowiedniej motywacji:diabloti: W razie potrzeby możesz ją oczywiście modyfikować do swoich potrzeb.
-
Gdzieś już był wątek o tym 'szkoleniu', niestety nie mogę go znaleźć. W skrócie Pan Tomek Tabek to najprawdopodobniej postać fikcyjna, a jego pomysłodawca już wykasował z youtube kompromitujące przykłady lekcji, (przesuń psa nogą gdy śpi, to będzie lepiej reagował na przywołanie:lol:). Inspiracji by samemu stworzyć taki biznes można zaczerpnąć tutaj: [url=http://www.kingdomofpets.com/dogobediencetraining/]Secrets to Dog Training | Dog Obedience Training to Solve Dog Behavior Problems[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=icBT-MQEkhc]YouTube - Hey You! Secrets To Dog Training™[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=JPDddFXiuVI&feature=related]YouTube - Dog Training - Dog Obedience - FREE Secrets to Dog Training 6 Day Course![/url]
-
Chętnie przeczytam wątek Pixi. Zapytałam dlatego, że napisałaś, że suczka po spacerze była bardziej agresywna, a wypoczęta mniej to by sugerowało podłoże na tle zdrowotnym. Współczuję całej sytuacji, sama jednak rozumiem, że mieszkanie w domu z nieprzewidywalnym psem i małym dzieckiem, do którego pies wykazuje agresję jest sportem ekstremalnym, którego uprawianie byłoby wyrazem bardziej głupoty niż odwagi. Natomiast tej ostatniej wymagało przyznanie się do tego, ze nie dasz rady (zarówno przed samą sobą jak i na forum, gdzie atmosfera nie zawsze jest wspierająca).
-
elinka czy Twój pies był całkowicie zdrowy? Czy miał przeprowadzone badania przez dobrego weta?
-
Zwiń na pewien czas dywany- swoją miękkością i chłonnością aż zachęcają do nawodnienia:razz: Od razu jak zaczyna się załatwiać zabierasz spokojnie psiaka i zanosisz na dwór. Zachowania psiaka jest ja najbardziej normalne, każdy pies uczy się w innym tempie.
-
Dopóki masz jeszcze chęć by cokolwiek zmienić, spróbuj skontaktować się np. z panią Zofią Mrzewińską (jest tutaj na forum i np. na onecie) albo z panem Jackiem z Hittdoga (nie jestem z Krakowa, więc o panu Maćku nic nie wiem). Niechęć właściciela do własnego psa to najgorsze co może spotkać ich obojga. Spróbuj wziąć głęboki wdech i daj szansę sobie i swojemu psu, zapomnij o wszystkich wcześniejszych nerwach i zacznij pracować pod okiem specjalisty tak jakbyś zaczynała od zera. Nie popędzaj, dajcie sobie czas. Myślę że wiedza i doświadczenie tych osób powinny Ci bardzo pomóc. Z mojego doświadczenia powiem, że mój piesek dopiero po kilku miesiącach pracy nagle jakby "zaskoczył", wbił się na zupełnie inny tor i później postępy były praktycznie z dnia na dzień. Z tym, że on biegał wtedy tylko na lince i głównie po zabawkę, która była dostępna tylko na tychże spacerach.
-
W Krakowie są dobrzy specjaliści, którzy pewnie podjedliby się pracy z pieskiem, jeśli właściciel byłby chętny do nauki. Kinya byłaś w Hittdogu, albo może próbowałaś się kontaktować z panią Zofią?
-
maleńki ONek - boi się nawet domowników!!
paczanga replied to karolajn's topic in Owczarek niemiecki
Napiszę tylko, że każdego kto posiada psa i daje mu w miarę przyzwoite warunki stać na psa rasowego. Być może nie za miesiąc, a za kilka, kilkanaście. Wystarczy odłożyć te pieniądze które wydałoby się miesięcznie na psie utrzymanie (uśredniając w przypadku onka pewnie ok 200zł) i kupić psa od hodowcy, a nie handlarza. -
[quote name='Onsen']1. Nigdy nie traktowaliśmy Go jak przedmiot...nie wyrzucamy go jak śmiecia. 2. Kilkuletnich szkód... mamy go niecały rok. [/quote] Oddajecie psa bez wcześniejszych prób zrozumienia jego niechcianych przez was zachowań i zastąpienia ich nowymi poprawnymi. Dla mnie jest to jednak przedmiotowe podejście. Ale tak na prawdę w tym momencie nie ma to już większego znaczenia, czasu jest mało a z opisu wynika, że pies rzeczywiście stanowi zagrożenie dla dziecka. Głodny pies zawsze zareaguje na smakołyki:evil_lol:. Smakołykiem tylko przez krótki czas powinno się psa naprowadzać na określoną czynność, później powinien reagować na hasło (a nie to co jest w ręku) i wtedy być nagrodzony np. smakołykiem właśnie, ale nie tylko. Podobnie z wymianą która powinna być 'tłuczona' w takich przypadkach nie tylko gdy coś ukradnie. Co do kradzieży jest bardzo skuteczna metoda- nie pozostawianie cennych rzeczy w zasięgu psiego nosa:razz:. Pisząc o kilkuletnich szkodach miałam na myśli, że biorąc psa ze schronu, tak na prawdę bierzesz na siebie dużą odpowiedzialność. Uczysz psa świata na nowo: zaufania, współpracy, zasad. Pies ma 2,5 roku jest jeszcze młody, ale mimo wszystko to jest 2,5 roku straconego czasu podczas którego nie nauczył się ani współpracy, ani jasnych reguł, dających poczucie bezpieczeństwa.
-
Szkoły: [url=http://www.obedience.pl/page/0/8/0/]Www.Obedience.Pl v. 2.2 beta[/url] Jeśli piszesz na psim forum z prośbą o wskazania gdzie popełniliście błędy i je dostajesz to na prawdę nie rozumiem w czym leży problem. Myślę, że większość osób, które wchodzi tutaj by dać poradę traktuje swoje psy podmiotowo, a nie przedmiotowo- jak mebel który jak przestaje funkcjonować prawidłowo oddaje się i myśli już o nowym, lepszym. Rzeczywiście miesiąc na naprawienie kilkuletnich szkód to mało, pewnie dla wszystkich będzie lepiej jeśli pies znajdzie nowy, dobry, odpowiedzialny dom w którym zostanie już na zawsze. Z tym, że przyszli właściciele powinni wiedzieć, że pies przejawia brak zaufania i agresję w stosunku do ludzi. Zresztą Twoje wypowiedzi są troszkę nie spójne, a to utrudnia ewentualną pomoc: "Zawsze staraliśmy się pokazywać, że to mu rządzimy, ma być tak jak my chcemy, nie dawaliśmy się zastraszyć tym, że pokazywał nam zęby jak coś wyciągaliśmy jak ukradł. " Podczas zabawy również od czasu do czasu sprowadzaliśmy go do ziemi." "Postępowaliśmy dokładnie tak jak piszecie, jeśli nie chciał oddać sam, dostawał smakołyk w zamian, tak samo był z wyprowadzaniem." "po pewnym czasie zaczął się stawiać przy wyprowadzaniu z pokoju np. gdy przyszli goście,".
-
"Macie jakieś rozwiązania? Propozycje o co mu może chodzić? Gdzie leży nasza wina? " Nie nauczyliście psa spokojnego witania gości, spokojnego wysyłania na swoje miejsce, wymiany tego co ma w pysku na coś lepszego, a przede wszystkim zaufania do Was. Nie określiliście jasnych reguł oraz korzyści jakie się z nimi wiążą.
-
[quote name='Saper1516']Wiesz chcę się upewnic, w niektorych portalach i stronach mozna spotkac sprzeczne informacje :/ A co do szczepien to oczywiscie je posiada w odpowiednim terminie byl zaszczepiony i odrobaczony ;D [/quote] Nie sądzę by w wieku niecałych 7 tygodni zakończył kompletne szczepienia. A co do Twoich pytań myslę że w archiwach dogomanii znajdziesz wszystkie odpowiedzi. Możesz teź wejść na fajnie zrobiony portal onet.pies.pl oraz oczywiście dziennik wychowywania szczeniaka pani Zofii.
-
Sterylizacja suki, jeśli dziadkowie jej nie pilnują jest bardzo dobrym pomysłem, lecz jej nie wyciszy. Jeśli opiekunowie nie będą pracowali z psem to prawdopodobnie będziesz działała na zasadzie krok w przód, krok wstecz. Być może, jeśli ktoś straci cierpliwość poturbuje psa lub zadzwoni na SM lub policję i padnie jakiś mandat, dziadkowie będą bardziej zainteresowani Twoją pomocą.
-
Myślę, że pomysł Pana Kłosińskiego by drogą korespondencyjną, bądź trwającego 8 dni kursu "tworzyć" rzeszę nowych samozwańczych behawiorystów i nieźle na tym zarabiać świadczy rzeczywiście o niezłej wiedzy z zakresu marketingu. Nie wyobrażam sobie doświadczonego szkoleniowca, który brałby na siebie odpowiedzialność za świeżynki po kilkudniowym/kilkulistowym kursie, mające iść w świat i samodzielnie szkolić/uzdrawiać obce psy.
-
Problemy które opisałaś w ostatnim poście: skakanie na ludzi, nauka załatwiania się w wyznaczonych miejscach, lęk przed samotnością do wg. mnie typowe zadania z którymi poradzi sobie szkoleniowiec i zastanawia mnie dlaczego nie chcesz poszukać dobrego psiego trenera przy którym zrobiłabyś jakieś praktyki. Sama mam psa ze schroniska z którym miałam liczne problemy jak agresja lękowa, ucieczki w siną dal też na tle lęku, obawy przed pozostawaniem. Wszystko to dało się w stopniu bardzo zadowalającym ograniczyć właśnie dzięki szkoleniu, co prawda nie korzystałam z płatnych prywatnych konsultacji u trenera, ale z tego co wiem ma stawki podobne do Twoich a doświadczenie znacznie większe. Co prawda, aby mi pomóc nie potrzebował znać całej mojej sytuacji rodzinnej, diety psa (którą nie wnikając w skład dość znacznie ograniczył) itp. Czy ktoś z doświadczeniem zna sytuację psów Wam podsyłanych, jest przy Was gdy sugerujecie rozwiązania i pokazujecie jak je wdrożyć w życie? [quote name='ailata']Witam, Chciałabym zapytać co myślicie o zawodzie behawiorysty / zoopsychologa. Czy Waszym zdaniem jest potrzebny? Czego byście od kogoś takiego oczekiwali? Myślicie, że ten zawód ma szansę rozpowszechnić się w naszym kraju? Pytam, bo tym właśnie zamierzam się zająć zawodowo - szkoleniem i terapią behawioralną. Ruszam 2 maja br. i jestem bardzo ciekawa Waszej opinii, rad, uwag itp. Zapraszam też na moją stronę: [URL="http://www.szkolabaron.pl/"]www.szkolabaron.pl[/URL][/quote] Pytajac mogłaś się spodziewać, że nie każdy przyklaśnie modzie na nowy zawód, szczególnie, że na forum są osoby, które od wielu lat zajmują się rozwiązywaniem psich problemów. Niektórych korespondecyjny sposób na pozyskiwanie uprawnień w tak żywej materii zwyczajnie razi. Myślę, że nie warto się dołować, ale lepiej przemyśleć dlaczego tak wiele osób przedstawia taki a nie inny punkt widzenia.