[quote name='PON-ka']Ja cos tak czulam wiosna, ze jego juz nie ma. Nawet w maju, widzialam sie z Miss Funia i rozmawialysmy, czy aby Mikus jest jeszcze? Maitris, dalyscie z Twoja Mama Wacusiowi wszystko, co najlepsze- prawdziwy dom. To byla dla Niego piekna "jesien zycia", po tylu latach poniewierki w schronie. Biedna Twoja Mama, ze miala Go tak krotko :-( No i jeszcze Brusio Was opuscil :-(
Pozdrowionka dla Was Wszystkich,
PON-ka i Lala[/QUOTE]
Dziękuję :(
Mama faktycznie się nim nie nacieszyła, ale jednocześnie był z nami na tyle długo, że wszyscy się przyzwyczaili do jego charakterku, czy do tego jak śmiesznie dreptał i nie słysząc nic- wyglądało jakby wszystko na tym świecie miał totalnie gdzieś, bo on właśnie sobie idzie :(
Kora, którą przygarnęłam dla siebie została u rodziców zastępując Brusia, bo we wakacje wykazała się mocnym instynktem pilnowania podwórka i nie miałam sumienia zabierać jej z powrotem. I dobrze, że to taka pogodna sunia, bo Brusia też ogromnie przeżywali.:sad:
Pozdrawiam,
Paulina