Witam wszystkich, pamiętacie mnie? To ja nazywany (Szkieletorem) z Łódzkiego schroniska.Kiedy myslałam że nic dobrego mnie juz nie spotka moja wybawicielka Hania zabrała mnie do swojego domku,wyleczyła i dała szansę na drugie lepsze życie.
Tak wyglądałem żyjąc w schronisku.
W schronisku wypatrzyła mnie Hania,uratowała przed smiercią zabierajac do siebie na tymczas.
Potem zjawiła sie moja przyszła pani, zabrała mnie do swojego domku i tak oto zaczął się drugi etap mojego życia.
Stanę sobie pod choinką żeby wszyscy widzieli jakim jestem pięknym prezentem.
Trochę sobie pofigluje, bo mi w nowym domku humorek dopisuje.
To narazie tyle, przesyłam wszyskim buziaki... A szczególnie Hani,mojej wybawicielce z niedoli.
Będę sie tu często pokazywał więc zapraszam wszystkich serdeszcznie do swój wątek.
To ulubione miejsce Tofinia w samochodzie.