Jump to content
Dogomania

AguśSosnowiec

Members
  • Posts

    721
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AguśSosnowiec

  1. Nie mogę wkleić zdjęć.. Muszę pokombinować trochę i może się uda..
  2. No i zaczyna wychodzić szydło z worka:evil_lol: Morisek jest tak samo "gadatliwym" pieskiem jak Zuzia gdy była w jego wieku:lol::lol::lol: Od prawie godziny bawią się non stop, a Morisek nic tylko podwarkuje, szczeka, "gada" do Zuzi:eviltong: POPROSTU TAKA ŁOBUZERKA TU PANUJE ŻE SZKODA GADAĆ!!!:multi: Łóżko moriskowe już chyba z 15 razy lądowało na drugim końcu pokoju:mad: :lol::lol::lol::lol::lol:
  3. Niestety na stałe Morisek nie może zostać- reakcja taty byłaby dokładnie taka => :-x... On się zgodził na DT, na DS nie zgodziłby się nigdy. ALE mam pewien pomysł..:thinkerg:. Mojej cioci sunia umarła w sierpniu (Doruniu [*]), bardzo to wszystko przeżyła, teraz mieszka sama... Za niedługo święta i jeśli Morisek bedzie spędzał je u mnie to nadarzy się okazja by ciocia zobaczyła go i przekonała się jaki jest cudowny...:knuje: No cóż- zobaczymy jak będzie.
  4. Dziewczyny śledzę ten wątek i nie macie pojęcia jak mi się lżej zrobiło jak przeczytałam że Kulfonik dał sobie wszystko rano zrobić:multi: Jestescie super, zoorganizowałyście fantastyczną akcjęi za to Wam :modla::modla::modla: !!! Kulfoniku teraz juz wszystko pójdzie dobrze:loveu:
  5. Witam Was!:lol: A raczej witaMY, bo Morisek właśnie siedzi obok mnie razem z Zuzą, z którą jeszcze 5minut temu ganiał się po całym mieszkaniu:evil_lol: Pierwsza noc...:cool3: Oczywiście nie było mowy o tym, aby Morisek spał sam w drugim pokoju- po 1sze dlatego, że świetnie zaczał się dogadywać ze stadkiem, po 2gie- musiałabym nie mieć serca, a po 3cie- wyobraźcie sobie że on chodzi za mną krok w krok i jak tylko zamknę za sobą drzwi (np.wchodzę do kuchni i zamykam drzwi, aby zwierzaki mi się po niej nie porozłaziły), to od razu Morisek zaczyna koncert pt. "Rozpaczliwa rozpacz".:eviltong: Tak więc spalismy wszyscy razem, jedynie Puszek demonstracyjnie, "na obrażonych łapach", poszedł spać do drugiego pokoju. Gdy już pogasiłam światło wszędzie i nastała cisza w całym domu, Maleństwo zaczęło nocne zwiedzanie- połaził trochę po przedpokoju, potem obniuchał wszystkie kąty pokoju, a potem.. Hm.. Jak myślicie co zrobił?:cool3::cool3::cool3: Zaczął się wdrapywać na moje łóżko!:p Niestety z jego króciutkimi łapeńkami sprawiało mu tu widoczny problem. W końcu zrezygnował(tak wtedy myślałam), ułożył się na swoim posłanku i zasnął snem sprawiedliwego.. Powiedzcie mi zatem jak to się stało, że rano obudziłam się z dwoma psiakami w moim łózku???:crazyeye: Morisek głupi nie jest, już opatentował metodę włażenia na łóżko:mad: Hehehe:lol: W przedpokoju zastałam parę "siknięć" i koopkę, Morisek dostał juz śniadanko, potem był znowu koncert "Oda do rozpaczy" bo wyszłam z Zuzią na dwór, a gdy tylko wróciłyśmy rozpoczęły się harce i łobuzerka:diabloti: Teraz zmęczeni wszyscy drzemią sobie słodko z minami "My byliśmy grzeczni":evil_lol: Naprawdę cieszę się, że tak się dogadują między sobą, jestem przeszczęśliwa:loveu: Poza tym wczoraj dzwoniłam do taty (chwilowo nie ma go w domku) i wygadałam się ze wszystkim- że jest Morisek u nas, że sprawa wygląda tak i tak, no i wiecie co powiedział? Że bardzo dobrze zrobiłam że go wzięłam na DT!!!:crazyeye: Kochany Tatusiek! :loveu::loveu::loveu: Na tym kończę poranno- południową relację moriskową:lol:
  6. Jeszcze w ramach dzisiejszych Wieści Moriskowych, pragnę donieść, że instynkt łobuzerski:mad: odezwał się w nim do tego stopnia, że porwał Zuzi jej ulubioną zabawkę!!:diabloti: Oddał, gdy go o to Zuzia grzecznie poprosiła <warknięcie w stylu "Oddasz to czy nie?!!> Dziwnie ma się sprawa jeśli chodzi o mojego kocura Puszysława- za każdym razem gdy przynosiłam do domu jakieś zwierzaki, Puszek musiał odreagować swą złość różnego typu wyzwiskami rzucanymi w stronę przybysza, typu: "Oooouuuggghhhhhrrrraaaaauuuuu!!!!" A teraz? MIJA MORISKA JAK GDYBY NIGDY NIC. Nie było ani jednego warknięcia, ani jednego "Prychu prych!":crazyeye: Czyżby urok tego szczeniaczka podziałał i na Puszka??:cool3: :cool3: Zobaczymy. I wieść ostatnia- po serii "sikań", nadszedł czas na koopkę, która była jak najbardziej przyzwoita, gdyby nie .. no tak- niestety- robale.. Nasz chłopczyk jest zarobaczony, że aż strach.:shake: Na szczęście już we wtorek wizyta u weta. Zatem na tym kończę mą relację z pierwszego popołudnia Moriska u mnie.:lol: Jutro powstaną kolejne wpisy:eviltong: A Morisek śpi już, jak przystało na chłopca w jego wieku :loveu: :lol: Dobranoc:lol:
  7. Nie mamy niestety, przypuszczam zresztą, że mazurskiej kielbachy żadna inna Moriskowi nie zastąpi:cool3:
  8. Pragnę donieśc, że Royal dla maluchów został demonstracyjnie obwąchany, z grzeczności została nawet wzięta z mojej ręki jedna kulka, która jednak została parę kroków dalej cichaczem wypluta.:roll: Egzamin zdało natomiast jedzonko z puchy:lol: Jeszcze raz dziękuję Pani Edycie:loveu:
  9. Nie dziwię się że Morisiątko rozkochało w sobie tak wiele osób- jest doprawdy najukochańszym szczeniaczkiem na ziemi!!:loveu: Teraz śpi sobie pięknie, ale zaraz idę do kuchni, wiec pewnie wstanie i pójdzie za mną- bo nie opuszcza mnie ani na krok! I jeszcze jedno- na pierwszej str. wątku jest zdanie o jego chorej łapince: "przytula ja mocno do siebie jak Skarb..." -i powiem Wam że jest to zdanie idealnie opisujące jak zachowuje się Morisek: on naprawdę ciągle przytula i chroni tą łapkę jak największy Skarb...
  10. HURRRAAAAA!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Podziwiam Was "Łapaczki Kulfona"!! Jesteście THE BEST!! Nadal śledzę wątek:lol:
  11. NO TO JESTEŚMY!!!!!!!!!!!! :multi: Po długiej podróży do Łodzi i z powrotem, Morisek wreszcie zawitał w swoim domku tymczasowym:lol: Od pierwszej chwili zrobił wprost [B]FURORĘ[/B]:loveu: w sercach moim, Petera i jego syna, który z nami pojechał. Jeszcze przed podróżą został solidnie wyściskany przez kochaną Bunię([U]OGROMNE DZIĘKI ZA NOCLEG I OPIEKĘ NAD MORISKIEM![/U]:buzi:), a gdy wsiedliśmy do samochodu- leżał sobie spokojnie na moich kolanach, co jakiś czas wtulając się we mnie- kochane maleństwo:loveu: Na szczęście żadnych przygód typu puszczanie pawia nie było:biggrina: Wracając zahaczyliśmy jeszcze o domek kochanej BajkiB- [U]Pani Edytko JEST PANI CUDOWNA[/U]!! Wyobraźcie sobie,że Morisek dostał całą piękną wyprawkę- wraz z łóżeczkiem!!! i jak tu dziękować??:loveu: Gdy przekroczyłam próg mieszkania, obładowana tymi wszystkimi darami, Zuzia(sunia) i Mysza(kotka) od razu wiedziały że coś tu się szykuje (Puszek tradycyjnie schował się w łazience).... A gdy jeszcze na ziemi postawiłam małą pulchną kuleczkę- Mysza nastroszyła się jak nigdy wcześniej, a Zuza obszczekała tą "kulkę" z góry na dół. Potem nastąpiło powitanie- i każdy każdego dokładnie obwąchał- no może za wyjątkiem Moriska, bo to raczej on był obwąchiwany :lol: Nastepnie Maleństwo nieśmiało napiło się wody i zjadło psiego chrupka:happy1: Przed chwilką posprzątałam pierwsze siku, w chwili obecnej Morisiątko leży w swoim nowym "łożu" (od razu zrozumiał że to jego miejsce!), Zuzia bacznie go obserwuje i czasem zaczepią się noskami, a Mysza.. hah! jej ciekawość pchnęła ją do czynu nade wszystko dla niej nietypowego- mianowicie wgramoliła się do moriskowego posłanka(z Moriskiem pośrodku) i zaczęła wszystko dokładnie "badać":cool3: O! A teraz ktoś idzie po klatce- a skąd wiem? bo DWA psy dają mi o tym znać:p Morisek warczy i podszczekuje- "groźny pies jestem, nie fikać mi tu:mad:" Zaraz zrobie mu porcyjkę jedzonka. REASUMUJĄC: Morisek jest ślicznym, mądrym, kochanym, nieśmiało proszącym o uwagę, pieskiem. On się nie narzuca. On CZEKA. Czeka aż to człowiek wyciągnie rękę i go pogłaszcze, a gdy to się już zrobi- wyraz jego małych ślepek to najlepsza nagroda:loveu: Jestem DUMNA, że to do mnie trafił na DT :evil_lol: Jak się uda to Peter powrzuca tu fotki z podrózy;)
  12. Noom jeszcze tylko godzinka i wyruszamy z Peterem do Łodzi po Moriska:loveu: Oczywiście wieczorkiem będzie tu zdana cała relacja z podróży:lol:
  13. Śledzę wątek cały czas, niecierpliwie czekam co dalej:lol:
  14. Rybc!a [B]nie możemy się juz tych fotek doczekać![/B]:lol:
  15. Maleństwo:loveu: Czekamy na ciebie morisku!:lol:
  16. baffi2 Morisek jedzie do mnie na DT:lol:
  17. Cytrynka10- ależ oczywiście!! W imieniu Moriska będę tu na bierząco zdawać relacje co i jak u niego:lol: Już się tu nie mogę doczekać kiedy przyjedzie:multi:
  18. :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Hurra!!!! Morisku czekam na ciebie maleństwo!!!!!!!!!!!!!!!! :lol::lol::lol: Już nie mogę doczekać się soboty!!! :multi::multi::multi:
  19. Myślę że nie ma tu emota, który wyrażałby moją radość!!:loveu: :sweetCyb: :bigcool: :klacz: :cunao:
  20. Jayo byłaś przy nim w tych najgorszych momentach i myślę że każdy z tu obecnych, śledzących ten wątek, podziwia Cię, jesteśmy teraz z Tobą.. Ja jestem na forum od niedawna, ale śledziłam ten wątek i jeśli mogę coś tu powiedzieć, to myślę że naprawdę nie ulega wątpliwości, że to była jedyna słuszna decyzja, skoro Goldinek cierpiał tak rozpaczliwie... A co najważniejsze- dzięki Tobie nie zaznał śmierci w samotności. I to najwspanialsze co dla niego zrobiłaś...
  21. Też tak myślę :lol: Patrzcie- jestem na forum od paru dni a juz trafiłam na TAKIE Towarzystwo :cool3: :loveu:
  22. Goldinku.. [*] :-(:-(:-( Biegaj sobie po zielonych łąkach, bez bólu, bez cierpienia, bez płaczu..
  23. AAAA !!! Zostałam upubliczniona bez pytania!!! :crazyeye: Ja też tam dziś byłam i miałam okazję poznać wspaniałych Ludzi i równie wspaniałe Psiaki:loveu: Brajlik jest jak wielki misio i możnaby go tulić godzinami, jest bardzo ufny mimo całej krzywdy jakiej doznał od ludzi- byłam tam pierwszy raz, a on od razu przyszedł chętny na mizianko za uszkiem:lol: Zreszta- kochane pieski i co tu dużo mówić!! :lol:
  24. Słuchajcie. Ten znajomy o którym wcześniej pisałam niestety w tym tygodniu nie będzie jechał z W-wy do Sosnowca, ale w przyszłym tygodniu napewno. Tyle wiem na obecną chwilę. Pomóżcie coś zorganizować!!
  25. Ja niestety tez zbyt wiele nie pomogę, poza tym że zagwarantuję tymczasowo dach nad głową, opiekę i ciepło. Jednak pomoc finansowa jest mi strasznie potrzebna, bo nie stać mnie na utrzymanie tymczasowicza :sad:
×
×
  • Create New...