-
Posts
4822 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Beatrx
-
[quote name='lakomciaa']Witam miałam podobną sytuację... 7 letni red nose (suczka) ugryzła mojego synka(1,5) roku, skończyło się szwami i niewielką blizną... od tego czasu pilnujemy psa i dziecka. 3 miesiące później pis znowu chciał ugryź dziecko na szczęście odsunęło się i nic mu nie zrobił nasz pies... nie wiem co robić bo pies nie jest agresywny(pies miał w młodości 2 letnie szkolenie) tylko to z zazdrości o męża... treser doradził klatkę do domu.... boję się zmian w psychice psa po wsadzeniu jej do klatki:( ale najbardziej na świecie boję się o moje dziecko, bo mogło i może nadal skończyć się to tragedią.[/QUOTE] psa i dziecka pilnuje się od samego początku, a nie dopiero po ugryzieniu. psa szkoli się przez całe jego zycie, a nie przed dwa lata a potem się nic z nim nie robi. pies jest niepodporządkowany i trzeba zacząć z nim intensywnie pracować. klatka ma być dla psa azylem, do którego moze się udać na odpoczynek. tu nie chodzi o wsadzenie psa do klaki na siłę i trzymanie w zamknięciu... treser wam tego nie wytłumaczył??
-
[quote name='w deszczu rosnę'][url]http://allegro.pl/listing/user.php?string=charms&us_id=145112[/url][/QUOTE] dzięki:):)
-
[quote name='moniab']Dziewczyny ponieważ zawieszek jest około 120 do wyboru to każdy może wybrać sobie Charms, który się podoba i zakupić go i kliknąć w aukcję grawer. Jeśli będziecie mieć pytania to zapraszam.[/QUOTE] to na której aukcji są te zawieszki? bo na tej ich widzę 8, a w przedmiotach sprzedającego w kategorii 'Dla psów' innych aukcji nie widziałam
-
a o co chodzi z tym, ze grawer i zawieszkę kupuje się oddzielnie?
-
[quote name='xxxjaxxx']No zgadza się, będą cierpieć psy, ale przecież tylu psiarzy podpisało petycję, więc im chyba wszystko pasowało. Jeśli mowa o trzepaniu po kieszeni nieodpowiedzialnych, to te kary musiały by być baaaaaardzo wysokie i 100% pewności, że taki nieodpowiedzialny właściciel nie wyprze się własnego psa, twierdząc, że to nie jego. Jakby nie patrzył dla takiego pajaca było by to bardziej korzystne niż kara np. kilka tysięcy zł. Choć pewnie znaleźli by się i tacy co by płacili i dalej robili swoje, bo zwyczajnie było by ich stać na płacenie wysokich kar pieniężnych.[/QUOTE] ci, których stać na wysokie kary zazwyczaj wolą wydać te pieniądze na adwokata, coby kary nie płacić;)
-
sterylizacja to barbarzyństwo a zamordowanie już nie?o.O oni są 'specyficzni'. z resztą niech lepiej sami na siebie spojrzą ile oni na dziko sarenek i zajączków odstrzelą, ile kłusownicy szkód narobią a nie na biedne psy wszystko zwalają i w ten sposób usprawiedliwiają swoje czyny. nie twierdzę, ze wałęsające psy są całkowicie bez winy, ale uważam, ze to co ta 'suka zeżre' to mały procent tego, co się dzieje na szkodę dzikich zwierząt.
-
a co robił pies jak narzeczony się na niego krzywo spojrzał? ile to krzywe spojrzenie trwało? co wtedy zrobił pies? od razu się rzucił czy na początku reagował inaczej?
-
[quote name='xxxjaxxx']:D:D:D dobre. Ciekawe czy prokurator postawił psu zarzut usiłowania zabójstwa swojego właściciela - myśliwego.[/QUOTE] ale przeciez piesek działał w dobrej wierze, bo myśliwy był bezpośrednim zagrożeniem dla kaczuszek i ewentualnego wędkarza, który by siedział w krzakach:evil_lol:
-
[quote name='lis'] i ciekawy przypadek z zagranicy: też mam ciekawy przypadek:D http://wiadomosci.wp.pl/title,Niewiarygodna-historia-pies-postrzelil-mysliwego,wid,14040415,wiadomosc.html?ticaid=1d827
-
[quote name='Vilena']Niestety współpraca z tym schroniskiem nie jest łatwa. [/QUOTE] to nie zależy im na znalezieniu psom domów? czy o co chodzi
-
[quote name='xxxjaxxx']Nie koniecznie. Przykładowo, pościsz psa na osiedlowym trawniku i jakiś nawiedzony, rozhisteryzowany tatuś zatłucze Ci go drągiem, bo uzna, że ten pies stanowił bezpośrednie zagrożenie dla jego dziecka bawiącego się na tym trawniku. Art. 6 1. Zabrania się zabijania zwierząt za wyjątkiem: (...) 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia.[/QUOTE] no dobra, ale po pierwsze zanim z tym drągiem podleci to chyba jesteś w stanie zareagować i psa odwołać (no bo jednak biegnący facet z drągiem nie jest malutki i zauważysz go od razu), a po drugie przecież są jakieś obostrzenia co do tego, kto może zwierzę zabić.
-
[quote name='lis'] liczy się tylko pies myśliwski.[/QUOTE] czyli jak zwykle liczy się tylko swój własny tyłek:roll:
-
[quote name='Vailet']dla ONka? ja mam dla Yorka 1,6 cm :evil_lol:[/QUOTE] pierwsze co to zobaczyłam krówki, więc się w niej zakochałam:loveu:, potem zobaczyłam, ze obwód będzie super pasował i przeszczęśliwa się na nią napaliłam:cool3:, a potem zjechałam trochę niżej i życie osłabiło mój entuzjazm ukazując szerokość tej obroży:evil_lol:
-
[quote name='sator_k_'][URL="http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/New%20album/a1.jpg"]http://i1194.photobucket.com/albums/aa378/satorkowa/New%20album/a1.jpg[/URL] Co doradzicie dla tego pana? [URL]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/41290ebf086fb4c016be4096657ce07e.jpg[/URL] [URL]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/c2fbff09e9e981b3703ff5822dec85dc.jpg[/URL] Wydaje mi się, że za cienko, ale może... [URL]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/a986f5ef51f397b41e906e222126f179.jpg[/URL][/QUOTE] też myślałam nad krówkami dla mojego, no ale jednak 1,6mm to będzie mało:( za to przymierzam się do tego: [url]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/681b05948e67a1e8c62a7b23d5ffacc3.jpg[/url]
-
ile jest tych kar w stosunku do ilości zabitych psów? niewiele. a wszystkie sprawy w sądzie są wygrywane tylko dlatego, ze właściciel zabitego pieska o to walczy, często bardzo długo i żmudnie. jak myśliwy lubi psy to do psa nie strzeli, chyba ze ten faktycznie stanowi zagrożenie. a takiego, dla którego pies jest tylko ruchomym celem kara nie przestraszy. to wszystko zależy od ich sumienia, bo przepisy można sobie dowolnie interpretować, a każdą sytuację podciągnąć pod zagrożenie. kary zostaną takie same i też trzeba będzie walczyć o ukaranie psiego zabójcy i to się nie zmieni, póki myśliwi nie dostaną całkowitego zakazu strzelania do jakichkolwiek psów. a takiego zakazu najprawdopodobniej nie dostaną nigdy...
-
na dobrą sprawę to żadna ustawa nie obroniłaby psów, bo zawsze znajdzie się taki 'myśliwy z powołania' co do psa strzeli, niezależnie od tego gdzie ten pies biega i jak wygląda. na podstawie ustawy jedynie usprawiedliwienia dla siebie szukają.
-
a czy pies tropiący bezpośrednio zagraża np. sarence i nie można go inaczej usunąć jak przez zabicie?
-
może ma metryczkę
-
[quote name='Cavio'] Teraz trochę zejdę z tematu i spytam, ile razy powinienem wyprowadzać psa? 4-5 razy dziennie? Na początku wiem że trzeba kilkanaście razy dziennie, aby się nauczył że dom to nie toaleta. jeszcze jeden off-top. Jak bardzo gryzą Cavaliery :D? Zależy od psa czy można to mniej więcej określić?[/QUOTE] my się wyprowadzamy 3-4 razy dziennie, w zależności od tego jak mam zajęcia ułożone. z tym, ze ja mam onka, a co za tym idzie nasz najkrótszy spacer ma 1h. czyli rano 1-1,5h, potem koło 15-16 1h, koło 19 idziemy biegać jakieś pół godziny (więcej nie dam rady:cool1:) i wieczorem 2h. no ale to duży pies i my wolimy wyjść raz, a porządnie a potem wrócić do domu i pospać:evil_lol: a z cavisiem to pewnie i trzeba wychodzić na krócej, ale częściej. i sprecyzuj co masz na myśli, pisząc 'gryzą'. bo jeśli o agresję Ci chodzi to cavisie generalnie nie gryzą, taka cecha rasy. aczkolwiek pewnie zdarzają się wyjątki:diabloti: a co do gryzienia przy wyżynaniu zębów i innych szczeniaczkowych sprawach to pewnie gryzą tak jak i inne psy, czyli dużo i boleśnie:evil_lol:ale to też zależy od psa, bo możesz mieć takiego co będzie spokojny i pokazanie mu raz, ze nie wolno gryźć wystarczy, a możesz dostać psią pijawkę, którą zajmie Ci więcej czasu nauczenie, ze pańcia się nie gryzie. lepiej przyszykuj się psychicznie na tą druga opcję:diabloti:
-
nie. na zwykłej smyczy pies nie ciągnie w ogóle. ale teraz już wiem, czemu nie rozumiesz o co nam tak naprawdę chodzi i czemu się flexi czepiamy:evil_lol: idziesz na spacerek, zapinasz pieska na flexi. piesek idzie koło Ciebie, a tu nagle wyczuł jakiś zapach i chce na trawkę. długo się nie zastanawiając piesek idzie w stronę trawki. czuje opór, no bo linkę/taśmę z flexi trzeba wyciągnąć, więc ciągnie. piesek wyciągnął sobie linkę/taśmę i może poniuchać zapachy, a więc piesek jest zadowolony:cool3: i tak powtarza sobie piesek parę razy schemat: chcę iść to ciągnę, jak ciągnę to mam to czego chcę i w ciągu jednego dnia masz psa nauczonego pięknie ciągnąć na smyczy. jednak nie cieszyłabym się z takiego obrotu sprawy, bo np. stwierdziłeś, ze ze słodkim pieseczkiem idziesz poderwać koleżankę (:cool3:), a do koleżanki droga wiedzie chodnikiem przy ruchliwej ulicy. musisz wtedy trzymać psa dość krótko, tak w trosce o jego zdrowie i życie i w tym momencie macie konflikt interesów, no bo piesek chce gdzieś iść a nie może. zawsze pomagało ciągnięcie, więc co piesek robi? próbuje ciągnąć mocniej i mocniej i mocniej. niby max waga 8,8kg psa nie robi na Tobie wrazenia, no bo ile toto będzie miało siły nawet jak sobie pociągnie, ale zapewniam, że ręka i tak będzie bolała, juz nie mówiąc o tym, że taki spacerek komfortowy nie jest. a teraz masz przykład ze zwykłą smyczą, taką powiedzmy krótką 1,2m. idziesz z pieskiem na spacer, piesek wyczuje zapach i chce pociągnąć do trawki. w momencie, gdy ciągnie Ty stajesz jak słup i nawet o pół milimetra do trawki nie chcesz się przysunąć. (albo odwracasz się o 180 stopni i idziesz w przeciwnym kierunku, ale to już inna metoda uczenia psa chodzenia na smyczy). niedobry pańcio, ale kombinować trzeba wiec piesek się cofa i luzuje smycz. w tym momencie idziesz dalej, piesek znowu leci do przodu (no bo chce do zapachu), znowu napięta smycz a więc znowu stajesz i piesek nie może iść. psisko jest madre i zdaje sobie sprawę, ze isć będzie można tylko wtedy, kiedy smycz jest luźna. i w ten sposób uczysz psa chodzenia na luźnej smyczy. żeby nie było zbyt pięknie to ta nauka zajmie psu więcej czasu niż nauka ciągnięcia na flexi. noi wymaga więcej cierpliwości z Twojej strony;) i potem jak pies musi iść blisko Ciebie to nie ma z tym problemu, bo nie jest nauczony ciągnięcia tak jak przy flexi. aha, i nie wierz w to, ze te flexi teraz to takie super są, ze pies nie czuje, jak linkę wyciąga. otóż czuje i zapamiętuje. owszem, teraz się znacznie łatwiej linka czy taśma wyciąga, ale to nie zmienia faktu, ze i tak trzeba użyć siły (mniejszej, większej) do wyciągnięcia jej. a więc w praktyce do tego, zeby gdzieś dojść.
-
jeśli chodzi o smycze automatyczne to ta firmy Flexi jest faktycznie najlepsza i jak już bierzesz automat to tylko z Flexi, a nie z żadnej innej firmy. ale flexi vs. zwykła smycz to już takie proste nie jest. generalnie np. ja u siebie zastosowania dla flexi nie widzę, co nie znaczy, ze właścicielowi innego psa nie będzie taka potrzebna. dla szczeniaka, który na smyczy nie umie chodzić najlepsza jest zwykła smycz. to na niej uczysz psa spokojnego chodzenia i nieciągnięcia. jak pies podrośnie i umie chodzić na luźnej smyczy to możesz go na flexi zapinać, ale też pies musi respektować to, że czasem flexi się nie wysunie, bo np. idziemy z pieskiem wąską ulicą a obok samochody jeżdżą. generalnie flexi uczy ciągnięcia i jak od razu zaczniesz psiaka na flexi prowadzić to potem będziesz miał z tym problem, bo nawet na zatrzaśniętej flexi pies będzie ciągnął ('no bo zawsze jak pociągnąłem to sobie biegłem, gdzie chciałem').
-
nie będzie mu się to podobało, to już Ci mogę od razu teraz powiedzieć;) też kiedyś byłam niecierpliwa i cierpliwości mnie mój (wtedy) szczeniur nauczył:evil_lol: a czemu się tak na tą flexi uparłeś?
-
a nie mozesz mu tej flexi kupić za pół roku? zrobisz jak uważasz, tylko nie zakładaj potem rocznemu psu obroży uzdowej, 'bo ciągnie';) porównaj składy karm w cenie, która Ci odpowiada i wybierz najlepszą. kup małą paczkę (chyba, ze dorwiesz gdzieś darmowe próbki;)) i sprawdź, czy młodemu podejdzie. jeśli tak, to możesz go tym karmić, nie ma sensu mu zmieniać co chwila karmy jak ta, którą je jest dobra.
-
flexi jest fajną smyczą dla dorosłego psa, a nie dla szczylka. szczylka naucz chodzić na normalnej smyczy, a dopiero jak podrośnie to kup flexi, jeśli Ci tak na niej zależy. na flexi pobiegnie te 8metrów, które chcesz kupić i dopiero po 8 metrach, jak już się w miarę rozpędzi będzie łup, i cały młodziutki, delikatny kościec psa jest obciążony. co innego jak masz max 2 metrową smycz, psisko nie ma wtedy takiego rozpędu. co do ciągnięcia: cała zabawa polega na tym, żeby psa nauczyć nie ciągnąć tylko chodzić na luźnej smyczy;) co do miski: wszystko jedno jakiej pojemności jest ta miska, wiadomo że kupowanie zbyt dużej ani zbyt małej nie ma sensu, lepiej jest wziąć tak na oko;)
-
[quote name='monika1309']mam 7 msc suczkę shih tzu i się boje że bez ubranek się przeziębi( jak było zimno to się ciągle trzęsła i leciało jej z niskja) wiec nie wiem co to bedzie zimą lecz nie moge sobie pozwolić na kurtkę za 80 zł wiec co radzicie (wet mówi że nic siedla shih tzu nie stanie ale wtedy nawet śniegu nie było)[/QUOTE] skoro Cię nie stać na kurtkę za 80zł to idź do ciuchlandu, kup na wagę kurtkę dla małego dziecka (pi razy drzwi z 10zł Cię wyjdzie, zależy od dnia dostawy) i przerób na ubranko dla psa. trochę zachodu, a przynajmniej biedak nie będzie marznął