wykapałam wczoraj bajeczke 1szy raz i chyba więcej sie nie odważe... w trakcie kąpieli szczypały mnie dłonie, czy to normalne? rozrobiłam w 2l butelce + 80 ml perhydrolu. psa tylko odcisnełam i lekko przetarłam żeby nie był taki zupełnie mokry. trzęsła sie z zimna wiec zawinełąm w suchy ręcznik ale i tak było jej zimno, dalej sie trzęsła i tak chyba z godz. pozatym nie dało rady jej powstrzymac przed wilizywaniem i gryziem zanim wyschła, też może ją szczypało... bałam sie że sie zatruje. no i jak już wyschła to drapała sie przez cała prawie noc. i rano to samo. pozatym wydawało mi sie że skóra jest cieplejsza niż zwykle a nawet gorąca. nie wiem co mam o tym myslec...