jest jeden niezawodny sposob dla wszelkiego rodzaju psów...tyle ze żmudny, wymagajacy czasu i zachodu...pies ciagnie...stajemy..przywolujemy do siebie i gdy jest równo z nami zaczynamy isc..znowu ciagnie znow stajemy i tak w kolko....za ktoryms razem mala zaczai ze idziesz dopiero wtedy gdy smycz jest luzna... jeszcze lepiej jak idziesz z nia w kierunku czegos co niemilosiernie chce....zapewniam ze ostatnie kroki bedzie robila minimalne :) moja sunia sie tak wyuczyla mimo ze szkolenie rozpoczelismy w wieku 7 miesiecy i jest psem upartym z natury, jakies geny azjaty ma jednak w sobie...