-
Posts
2322 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emiś
-
Obecnie Maciuś jest u mnie, do weta dojeżdżamy. Właśnie wczoraj w czasie drogi zrobił kupę (biedne to moje autko...) - pierwszą od kilku dni. Konsystencja lepsza, bo już nie tryskająca woda, a lekko budyniowata, niestety z krwią wciąż. I niestety o 2 w nocy, dwie godziny po ostatnim posiłku zwymiotował (od soboty był spokój), ale tu bez krwi już. Wciąż dostaje kroplówki i stertę leków. Dług w lecznicy jest już na prawdę spory :( Wzięłam rozpiskę, później podliczę. Ustaliłam z Mężem, że jeśli Maciuś przeżyje i się pozbiera, to będzie mógł zostać w domu, nie wróci do kojców.
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś byłam w lecznicy, wymaz pobrany. Teraz czekamy na wyniki. Koszt 49zł. -
Noc minęła spokojnie. Nie było wymiotów, kupy też nie. Wodę dostaje często, ale w małych ilościach. Intestinalu niestety nie chciał ruszyć, ale za zgodą Wetki dałam mu trochę recovery (puszka dla rekonwalescentów) i dosyć chętnie zjadł. Niestety kaszel się nasila. Dziś jedziemy na kontrolę i zmienić wenflon, bo obecny już odmówił posłuszeństwa.
-
Rokowania Maciusia cały czas są bardzo ostrożne, nie wiadomo, czy będzie w stanie się pozbierać. Na dzień dzisiejszy przede wszystkim potrzebuje on czasu. Wczoraj w lecznicy w czasie kroplówki dostał trochę wody do picia. Niestety po 2h w aucie w drodze do domu zwymiotował :( plusem jest tylko to, że nie było już krwi, tylko samą żółcią. Kupy nie było. Dziś rano dostał trochę wody, jak na razie nie zwrócił. Jeśli dalej tak będzie, to dostanie dziś trochę karmy - intestinal. Mam nadzieję, że ją przyswoi... Niedługo znów go będę podpinać pod kroplówkę - jeśli nie będzie pogorszenia, to dziś nie musi jechać do weta, wszystkie leki dostanie w domu. Ogólnie jest żywszy i przytomniejszy, ale wciąż bardzo osłabiony. Jeszcze bardziej schudł :( Mimo, że Wetki liczą nas tylko po kosztach (za co bardzo, bardzo dziękujemy), to i tak kwota za leczenie jest spora. Przy następnej wizycie wezmę dokładne rozliczenie.
-
Kajtuś jest bardzo śmiesznym psiakiem :) pierwszego dnia nie chciał jeść, obwarkiwał wszystkie psy, ale na drugi dzień już było lepiej. Teraz je normalnie, wychodzi ze stadem do ogrodu. Bardzo dzielnie broni domu przed moim Mężem - to wróg publiczny nr 1 :) Jest dosyć rozszczekany, ale na dzień dzisiejszy już mniej niż pierwszego dnia. Wtedy gdy na chwilę wsadziłam go do kenelówki, to słychać go było aż przy kojcach. Generalnie jest to pies typowo kanapowy - tyłek od razu sadza na kanapę, na poduszkę najlepiej. Niestety kanapa to królestwo Raszki i jak do tej pory na wstęp zasłużyła tylko Klara :) W związku z tym Kajtek znalazł sobie miejscówkę na worku z kocami i go okupuje - czuje się jak na fotelu i obserwuje towarzystwo :D
-
Krecik kubraczkowo jest zabezpieczony - ten który ma na sobie, to "wersja dzienna', na noc ma zakładany jeszcze jeden, taki podbity polarkiem i z wierzchu nieprzemakalny. Wszystkie pszczyńskie psiaki dostały kubraczki od Przystani - bardzo bardzo dziękujemy, bo doopki im nie marzną :). Byliśmy u Wetki. Serduszko Krecika jest raczej w porządku - powiększone, ale stosownie do wieku. Kaszel jest od zapalenia gardła, dostał leki przeciwzapalne i antybiotyk. Zbliża się koniec miesiąca, więc niedługo wkleję rozliczenie.
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1157/46a470edb6583027med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1166/b7ca879166247606med.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1166/934fefe7b6c5b747med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1123/a3f34501d8ee686bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/979/d8dd1713187ca8f6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1133/b391c5a7ede7a838med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1133/f5508943f2fde151med.jpg[/IMG][/URL]
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Emiś replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek naleśnikowy! Musimy uzbierać na pobyt Barego w Bogatyni, tak więc diety na bok, widelce w dłoń, do zakupu przystąp! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216388[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/975/604d94027fe889cdmed.jpg[/IMG][/URL] -
Brzuchol wygląda fajnie, tam gdzie się rozlazło to już pozarastało, więc wróżę Sabci dziś powrót do domu ;)
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1132/213edca7ef28cea9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1149/e93727fe6e60f021med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1169/1c4f03f9bfa66424med.jpg[/IMG][/URL] [U][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1126/77c559b32b0c63fcmed.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1132/99a44646b646f39cmed.jpg[/IMG][/URL] Krecik bardzo nie chciał wczoraj pozować do zdjęć. Dziś jedziemy do weta, bo zaczął kaszleć. Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie a nie problemy z serduszkiem.
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzęsidupka biega w mojej starej bluzie z napisem Jamajka :D Musicie przyznać, że wygląda niezwykle gustownie :P -
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/972/17cb85b71401a54amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1158/c5c5fe0d3d1d99eamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1132/5e392c0f0e3d3eacmed.jpg[/IMG][/URL]
- 1180 replies
-
- do adopcji
- owczarek niemiecki
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Na kolejny tydzień ma zwiększoną dawkę encortonu do 20mg/doba, zobaczymy jaki będzie efekt. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1158/cf47537d47a89e8dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/972/1a0b9859175e2180med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1150/2efde2f9eb356890med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1149/231ac31f98f05e41med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1159/b65675ff778cf7d2med.jpg[/IMG][/URL]
- 1180 replies
-
- do adopcji
- owczarek niemiecki
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Maciuś ma już powyciągane opatrunki, wygląda znacznie lepiej - nie krwawi już, powieki ładnie zarastają. Dziś znów kontrola. Chłopak coraz bardziej się rozkręca. Poszczekuje, po ogrodzie chodzi już luzem - nie można go do domu zagonić :) Każdy krzak obwąchany obowiązkowo musi być. Niestety niedługo czeka go powrót do kojca :( Bardzo przydałby mu się domek. Tylko kto będzie chciał sporego staruszka bez oczu? :(
-
Kupa niestety bez zmian :( dziś będziemy się konsultować co dalej z tym gagatkiem zrobić. Poza tym Klapek grzeczny. Innymi psami się nie interesuje, gania po terenie, ale zabawkami nie jest zainteresowany.
- 1180 replies
-
- do adopcji
- owczarek niemiecki
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam za nieobecność. Wymaz z antybiogramem będzie zrobiony dopiero w poniedziałek - żeby był miarodajny nie można przez jakiś czas nic wpuszczać do uszu, a przez te kilka dni jeszcze próbowałyśmy z tym aurizonem, który przywiozła ze sobą. Po tak długim stosowaniu (14 dni w schronisku + kilka u mnie) powinna być już poprawa - niestety jest bez zmian, szczególnie kiepskie jest lewe uszko. Z dobrych wieści, Ziutka już nie kuleje na nóżkę. Karma dotarła. Anja z płatnością wstrzymaj się proszę do końca miesiąca, gdy wystawię rachunek - muszą mi się daty wystawienia i przelewu zgadzać, po za tym nie wiem jeszcze ile będzie kosztował wymaz oraz leki, które po nim dostanie. Dziś będę cykać fotki :) -
[quote name='filomen']Emilka się pewnie tu niedługo odezwie, ale ja tez pozwolę sobie zabrać głos. Bardzo pilnie potrzebny odpowiedzialny DT dla Sary, matki chłopaków. Sara mieszka w kojcu ale jest zimno a ona ma krótką sierść. Emilka ją ubiera w kurteczkę i dała jej do budy koce i kołdry ale to nie jest pies, który powiniem mieszkać na zewnatrz. Poza tym Sara musi być socjalizowana!!! Trzeba ją wychowywać bo nigdy nie znajdzie domu. Trzeba ją nauczyć reakcji na podstawowe komendy, oswoić z ludżmi i innymi zwierzetami. Prosimy o Dom Tymczasowy - to piękna suka, na pewno znajdzie DS ale musi być wczesniej ułożona.[/QUOTE] Tak jak napisała Filomen - dla Sary bardzo potrzebny jest domowy tymczas lub dom stały, który podejmie się pracy z Dziewczyną. Sara ma koszmarne braki, jest kompletnie niezsocjalizowana, wszystko ją przeraża. Ze mną już się oswoiła, ale wystarczy cokolwiek - ubrany sztormiak w czasie deszczu, latexowe rękawiczki do sprzątania, gdy jest ciemno latarka czołowa, nawet inna smycz niż zwykle - i nie ma szans, żeby do mnie podeszła, dała się dotknąć, zapiąć na smycz. "Obca" osoba - mój mąż, tata, teść, gość odwiedzający innego hotelowego psiaka - to powód do chowania się do budy, obszczekiwania. Wtedy też nie ma szans na wyprowadzenie z boksu. Gdy już biega na lince i wtedy ktoś przyjdzie, to ucieka jak daleko linka pozwoli jednocześnie obszczekując. Nakręca się też na niektóre psy. W stosunku do mnie zachowuje się dosyć poprawnie, ale muszę uważnie czytać jej sygnały, bo przyciskana może chcieć kłapnąć - tak np. było wczoraj przy próbie obcięcia pazurów, które są koszmarnie długie. 2 udało się dziabnąć - była zdziwiona co robię, chyba pierwszy raz spotkała się z obcinaczkami (które też jej się zbytnio nie spodobały), przy trzecim zaczęła pokazywać zęby i próbowała kłapnąć. Ubieranie w kurtkę też trochę trwało, zanim się przekonała, że jej to nie zje. Ona ma bardzo króciutki włos, kojec na zimę to nie miejsce dla niej. Dałam ją do niewielkiej powyścielanej poduchami i kocami budy, dodatkowo jest ubrana we wspomnianą kurtkę, ale i tak obawiam się, że będzie marzła. Sara nie zna żadnych komend, kiepsko chodzi na smyczy. Ma bardzo dużo energii, na spacerach biega jak szalona, uwielbia ganianie za piłką, frisbee, nawet je przynosi - a właściwie gdy złapie, biega z nimi chwilę pysku a potem przebiegając koło mnie wypluwa i biegnie dalej :) Apetyt ma taki sobie, czasem michę opróżni od razu, czasem trochę postoi i coś tam w niej zostawi. Za to psie smakołyki uwielbia. Podsumowując ten przydługi wywód: suka bardzo łaknąca kontaktu z człowiekiem, ale koszmarnie zahukana i bojąca się wielu rzeczy oraz nieznanych sobie ludzi. Wymaga solidnej socjalizacji, nauki podstawowych komend oraz sporej dawki ruchu. Przyparta do muru będzie bronić się zębami. Raczej nie przepada za innymi psami, jednak u mnie nie miała możliwości bezpośredniego kontaktu. Raczej nie szczeka i nie wyje, lubi poobgryzać swoją budę. Cyknę jej dziś foty.
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przypominam o antybiogramie - szkoda każdego dnia. Uszka bardzo ją bolą :( Im szybciej zaczniemy leczenie, tym szybciej ulgę jej to przyniesie. Z nóżką lepiej, ale będzie brała jeszcze przez kilka dni leki przeciwbólowe/przeciwzapalne. Kochana Wetka za ostatnią wizytę policzyła tylko za sam zastrzyk - 1zł :) za badanie nic nie policzyła. Ten syrop przeciwbólowy, który ona teraz bierze dostałam do wykorzystania dla bezdomniaków od pieska, który nie zużył całego opakowania, więc nie trzeba za to płacić. W weekend porobię fotki. -
Byliśmy wczoraj na wizycie. Wieści takie sobie :/ Pojawiła się opuchlizna na pyszczku, rana po lewym oczku jest gorsza, rozwija się infekcja, w związku z czym ma zwiększoną ilość antybiotyków (metronidazol + rovamycyna). Cześć gazy z ran została usunięta, dziś kolejna wizyta. Nie jest super, ale też jeszcze nie tragedia mówiąc ogólnie. Poza tym apetyt ma, wodę pije, spaceruje chętnie - nawet macha ogonkiem jak znajdzie jakiś ciekawy zapach na krzaczku ;) Kał, który był badany 2x okazał się czysty - bez pasożytów. Po zakończeniu leczenia trzeba będzie pomyśleć o szerszej diagnostyce. Myślę, że na dzień dzisiejszy najbardziej przydałaby mu się taka dobrej jakości karma dla seniorów (teraz je purinę dog chow dla seniorów). No i po zakończonym leczeniu będzie musiał wrócić do kojca, przydałby mu się kubrak - taki nieprzemakalny, ocieplony kombinezon. Jeśli ktoś miałby na zbyciu, lub mógłby zasponsorować, to podam Maćkowe wymiary. No a najbardziej potrzebuje swojego człowieka i domu :( To jest naprawdę niesamowite, jak on dzielnie to wszystko znosi. Do samego wyciągania opatrunków trzeba go było troszkę uspokoić, ale tak to wszystko pozwala przy sobie robić. Tabletki zjada bez szemrania, zastrzyki też dzielnie przyjmuje. No i pieszczoch z niego straszny :) Tylko wygląda teraz strasznie :( W poczekalni ludzie mówiąc ogólnie ciężko znieśli jego widok. No ale z czasem będzie coraz lepiej - gazy będą powyciągane, opuchlizna zejdzie, ranki się zrosną i wklęsną i Chłopak będzie jak ta lala ;)
-
Wreszcie mogę osobiście zdać relację (brak internetu to rzecz straszna ;) ) Sabcia jest bardzo miłą Dziewczyną. Trochę zastraszoną. Pierwsze dni spędziła na ganku - tam się czuła bezpiecznie i nie musiała zadawać się z Raszką, która nie przypadła jej do gustu. Potem stwierdziła, że jednak w kuchni też jest całkiem fajnie i zajęła strategiczne miejsce przy drzwiach. Od 3 dni przesiaduje już w pokoju przy naszym łóżku :) Się rozkręca dziewczyna :D Z towarzystwem się nie zadaje, większość czasu spędza na swoim pontonku, na spacerach najpierw szuka dziury w płocie, żeby wybrać się na wędrówkę, potem szybko załatwia co trzeba i pierwsza ze stada siedzi pod drzwiami, żeby ją do domu wpuścić. Jest bardzo grzeczna i kompletnie niekłopotliwa - załatwia się na dworze, nie szczeka, nie awanturuje się, nie niszczy, kotów nie zaczepia.
-
[quote name='Klaudus__'][I]Strasznie mi Go żal... Może i wcześniej też nic nie widział,ale jednak te oczka były... Ale jest jeden plus... Może teraz życie bez bólu będzie?? Bo łuszczka bardzo boli...[/I][/QUOTE] To była decydująca przyczyna. Gdy za parę dni będą powyciągane szwy i wszystko zagojone jego komfort życia się poprawi. Nie będą mu te oczka łzawić, nie będzie dręczony zakraplaniem (bardzo tego nie lubił, zawsze stawiał opór) a żyć w ciemności i tak musiał się nauczyć (co z resztą bardzo dobrze mu wychodzi). Maciuś jest bardzo dzielny. Dziś jest już dużo żywszy. Poranny spacerek był dłuższy niż wczorajsze i wcale do domu mu śpieszno nie było. Po spacerkach idzie do swojej kenelówki, żeby któryś zwierzak w szale zabawy go nie uraził, grzecznie tam podsypia, nasłuchuje co robią inne zwierzaki. Gdy był w kojcu, to z załatwianiem się u niego było różnie, ale odkąd jest w domu grzecznie robi wszystko co trzeba na dworze. Dziś jedziemy na kontrolę.
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
Emiś replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zuzia zwana Ziutką dotarła do mnie tak jak pisała Figu koło 12 w nocy. Powiem szczerze, że byłam średnio przytomna w związku z czym zaprowadziłam ją tylko do domku gdzie miała już przygotowany ponton, kocyk, zabawki i miski z jedzeniem i wodą i wróciłam do łóżka. Rano przy spacerze zauważyłam, że dziewczyna kuleje na tylną lewą nóżkę. Dzwoniłam do Anji z pytaniem, czy tak było już wcześniej, ale nie była w stanie odpowiedzieć - w boksie nie było widać jak chodzi. Figu czy ty coś zaobserwowałaś w czasie podróży? U mnie przeszła tylko kilkadziesiąt metrów z auta do domku, gdzie była sama i oprócz wymienionych rzeczy i kilku pudełek z karmą nie było tam nic więcej. W każdym razie byłyśmy wczoraj u Wetki. Szwy są usunięte. Guzy na listwie nie są zbyt fajne - drobne, rozsiane, twarde, ale z zabiegiem trzeba będzie poczekać. Nóżka została zbadana, wychodzi na to, że Małą boli biodro. Dostała leki przeciwbólowe/przeciwzapalne i na razie mam obserwować. Jeśli nie będzie poprawy zalecane jest zrobienie RTG. Uszka są nieładne, szczególnie jedno (teraz niestety nie pamiętam które) - jest bolesne, wciąż jest tam ropa. Anja wymaz był robiony antybiogramem? Czy jest szansa, żeby Ci go podali chociaż przez tel. albo masz to gdzieś zapisane? Jak na 2 tyg. stosowania aurizonu poprawa jest bardzo kiepska, zalecany byłby antybiotyk ogólnie, ale musi być on celowany. Jeśli nie ma antybiogramu to trzeba by go powtórzyć, bo takie leczenie jest bez sensu i będziemy się z tymi uszami bujać do końca świata. Tak poza tym mogę powiedzieć, że Ziutka jest bardzo sympatyczną sunią. W aucie do lecznicy jechała bardzo grzecznie, w poczekalni tuliła się, u weterynarza była grzeczna, trochę piszczała przy grzebaniu w uszach, ale poza tym zachowywała się wzorowo. Na spacerkach ładnie chodzi na smyczy, pilnuje się człowieka. W domku nie nabrudziła, ładnie zjadła i wypiła, zabawkami się nie zainteresowała. Co do rozliczeń - rachunki wystawiam ostatniego dnia miesiąca, zdjęcie rachunku przesyłam na maila a oryginał wysyłam pocztą. Poproszę na PW dane na jaki mam wystawić rachunek - nazwa, adres, nip i e-mail do wysłania zdjęcia.