-
Posts
1790 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Erica last won the day on August 30 2011
Erica had the most liked content!
About Erica
- Birthday 03/31/1987
Converted
-
Location
Okolice Zamościa
Recent Profile Visitors
The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.
Erica's Achievements
Newbie (1/14)
23
Reputation
-
Hmmm, dziewczyna jest osobą dorosłą a sprawa dotyczy jej psa i jej alergii i jej wyboru. Na Twoim miejscu byłabym bardzo ostrożna, bo (mimo, że przecież dbasz o dobro osoby, na której CI zależy) stąpasz po cienkim lodzie. Żeby była jasność - ja mam nie tylko alergię ale i ciężką postać astmy, od dziecka stado lekarzy zabraniało mi posiadania jakichkolwiek zwierząt; dalej zresztą zabraniają, a ja moich psów i kotów nie zamieniłabym na życie wolne od objawów. To jedna kwestia. Druga, to jeśli w najbliższej przyszłości jamniczce wyjdą jeszcze problemy z sercem ( rasa ma skłonność), to możesz jeszcze usłyszeć, że to Twoja wina bo dołożyłeś psu dodatkowy stres związany z separacją... A jeśli chodzi o kręgosłup psa, to u nas skończyło się zbudowaniem psio-schodków dostawianych do łóżka ^_^
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Erica replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Z góry przepraszam za zaśmiecanie wątku, Mari masz zapchaną skrzynkę. Szukam dogomaniaczki do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej w Łodzi. Wiecie kogo mogę pytać? Sprawa jest pilna, chodzi o małego szczeniaka ( http://www.dogomania.com/forum/topic/147878-riley-ma-szans%C4%99-na-dom-szukam-kogo%C5%9B-do-wizyty-pa-w-%C5%82odzi/ ) -
Cioteczki, nadal szukam kogoś do wizyty PA w Łodzi. Rodzina jest zainteresowana adopcją Riley - córki Mańki z wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/147878-mania-i-maluchy-ju%C5%BC-bezpieczne-u-murki-potrzebne-deklaracje/ Wiecie kogo mogłabym prosić o przeprowadzenie wizyty?
-
Niestety :( W piątek wydawało mi się, że był już wyleczony, jednak okazało się inaczej. Nie orientujecie się czy koty można pryskać naparem w wrotyczu? Szukam dodatkowych sposobów zwalczania wszy.
-
Do ogłaszania niestety jeszcze daleko :( Kostek ma fantastyczną kolekcję pcheł i wszy :/ Do czasu pozbycia się paskudztwa chłopak musi być izolowany od innych zwierząt. U mnie to możliwe na teraz, ale na całkowite pozbycie się wszy potrzeba przynajmniej miesiąca, a za 2 tygodnie rusza u mnie remont tego pokoju, w którym trzymam Kostka :( Wczoraj wetka przedłużyła mu też antybiotyk na infekcję płuc. PO zakończeniu leczenia będzie wykastrowany, złamany kieł zostanie usunięty i dopiero wtedy Kostek będzie gotowy do adopcji.
-
Jutro Mania i szczeniaki jadą do Murki, a do mnie dziś trafił kocur- senior w opłakanym stanie. Nie jest chory, za to bardzo odwodniony i podrapany :( Awaryjnie nocuje u nas, ale na dłuższą metę go zwyczajnie nie zmieszczę. PIlnie potrzebne DT Oto Kostek: [url=http://s296.photobucket.com/user/onehandedmuse/media/Strays%20July%202015/kostek1_zpslylfmgsm.jpg.html][/URL] [url=http://s296.photobucket.com/user/onehandedmuse/media/Strays%20July%202015/kostek3_zpseckfkpjk.jpg.html][/URL] [url=http://s296.photobucket.com/user/onehandedmuse/media/Strays%20July%202015/kostek2_zpspnwdefwo.jpg.html][/URL] Ma ranki na uszach, pogryzioną przednią łapę, krwiaka na nosku i wydartą sierść na boczku.
-
Bo w takich miejscach trzeba kablować z finezją. A takie rady, żeby nauczyć się cierpliwości albo próbować się zakolegować, to o kant stołu można rozbić, jak te psy kiedyś ją zaatakują; bo np. weszła na ich kawałek łąki czy lasu. Niestety piszę z doswiadczenia. Aha, ludzie tak mówią. A potem zgroza i machanie szabelką jak coś się stanie. Pamiętacie może, tą nagłośnioną sprawę o matce z wózkiem zaatakowanej przez 3 psy? W mojej gminie też większość psów latała luzem do momentu, kiedy została pogryziona dwójka dzieci i policja zaczęła wlepiać mandaty i ostrzeżenia. Nagrać psy i pokazać. Nikt tak nie będzie szedł w zaparte jak lokalny polityk, któremu sytuacja jest nie na rękę. Mi w tym tygodniu powiedziano, że zakojcowane szczeniaki nie potrzebują miski z wodą bo przecież piją mleko matki ( trzymanej w tym samym kojcu)... Gminy, zwłaszcze te biedne, wypierają się problemu bo zwyczajnie nie mają środków na bezdomne psy. Podpisanie umowy ze schronem kosztuje ok 600zł, a za każdego odłowionego psa muszą jeszcze dołożyć 2800zł.
-
Melduję się. Nie zapomniałam o obiecanym bazarku, niestety cały wolny czas pochłaniają mi szczeniaki zza płotu http://www.dogomania.com/forum/topic/147878-3-malutkie-szczeniaczki-i-ich-mama-potrzebuj%C4%85-bezpiecznej-przystani-zamo%C5%9B%C4%87/ ta suńka http://www.dogomania.com/forum/topic/36492-zamojskie-psiaki-szukają-domów-i-miłości/?p=16296899i próby złapania jeszcze jednego dzikusa spod Komarowa... Mam nadzieję, że za 3-4 dni bazarek już będzie gotowy.
-
A nie dałoby się jakoś kociakó zwabić w okolicę klatki? Zapraszam na wątek porzuconych szczeniaków z Potoczka http://www.dogomania.com/forum/topic/147878-3-malutkie-szczeniaczki-i-ich-mama-potrzebuj%C4%85-bezpiecznej-przystani-zamo%C5%9B%C4%87/ [URL=http://s296.photobucket.com/user/onehandedmuse/media/Strays%20July%202015/DSC05796_zpsalrakrr9.jpg.html][/URL] Mańka jest przesympatyczna i bardzo łagodna, szczylki ( 3 suczki) są śliczne i już nie dzikie. Udało mi się całą gromadę odpchlić i odrobaczyć, są już gotowe do adopcji.
-
Były 4, dziś rano były tylko 2 szczyle - suczki. NIe wiem co stało się z suńką i jednym maluchem. Ten kojec się sypie, psy wyłażą na drogę :( Będą miały wątek. Miałam zamiar założyć wczoraj ale prawie cały dzień biegałam między urzędem gminy, psami i wetem. Teraz muszę jechać z moimi do weta, jak wrócę to napiszę co udało mi się załatwić wczoraj.
-
Mogę zrobić bazarek. Chętnie wystąpiłabym też w roli 'chińskego ochotnika', ale jeszcze przez 2tyg będę sama w domu, a mam teraz 2 chore psiaki i półdziekiego kociego tymczasa ( też chorego). Ewentualnie gdyby był transport łączony, to mogę pomóc na krótszym odcinku.
-
Domu szuka też takie 6-miesięczne cudo, suczka: [url=http://iv.pl/][/URL] Mała obecnie ma dom, ale właścicielka chce ją oddać ( całe rodzeństwo suńki już zaginęło w tajemniczych okolicznościach). Została tylko mała i jej mama, obie dostają do jedzenia wyłącznie chleb. Jeśli mała tam zostanie to za kilka miesięcy będzie tam kolejny miot, z którym nie wiadomo co się stanie... Największa z prawej strony to mama, z lewej jest brat, któy "zniknął" dzień po tym jak zrobiłam to zdjęcie :( [url=http://iv.pl/viewer.php?file=43782871684160442567.jpg][/URL] [url=http://iv.pl/viewer.php?file=46837026136412967503.jpg][/URL] [url=http://iv.pl/viewer.php?file=10669009207415496751.jpg][/URL]