witam
rozalka(a wlasciwie teraz to juz dejzi;))byla chyba przypisana przez los wlasnie do tego domku...
ale po kolei-jakis czas temu moj kolega(wiedzac ze wraz z zona prowadzimy sklep zoologiczny,organizujemy zawody dla ttb,no i sami mamy psy)zwrocil sie do mnie z prosba o rade.poniewaz razem z zona rozwazali kupno psa dopytywal sie o to jakiego,gdzie itp....szukal sredniego psa o wielkim sercu,towarzysza dlugich spacerow....ja bedac wielkim milosnikiem ttb zaproponowalem mu wlasnie psa w tym typie...potem byly wizyty u nas by zobaczyc jak sie nasze psy zachowuja-a poniewaz one potrafia szybko zdobyc kazde serducho-zostal zaplanowany zakup amstaffa...
w niedziele rano kolega zadzwonil ze jego zona bedzie miala niedlugo urodziny i chce jej sprawic niespodzianke kupujac wymarzonego psa.poniewaz jestem przeciwnikiem kupowania od pseudohodowcow zaczelem przegladanie stron w internecie z zapowiedziami miotow psow rasowych,ale nic nie przykulo mojej uwagi...zaczalem wiec wertowac dzialy z adopcjami na roznych forach ttb,ale nie znalazlem rzadnego ogloszenia ze szczeniakami i gdy juz mialem zrezygnowac(i tu male sprostowanie-dejzi(czyli rozalke)wypatrzylem na forum zoltym)zajrzalem na zolte forum i pierwsze ogloszenie jakie zobaczylem bylo wlasnie o niej....zadzwonilem do kolegi z pytaniem czy zalezy mu na rodowodzie...poniewaz to ma byc pies "do kochania"a nie wystawowy zapadla decyzja by ja adoptowac...i tak dejzi trafila do nowych wlascicieli....
jest na razie troche oszolomiona zmiana otoczenia ale mysle ze bedzie wszystko ok...ma pewne obawy przed winda,nie zapewnie sie jeszcze czuje na dworzu,ale sunia wiekszosc swoich potrzeb fiziologicznych zalatwia po za domem...
ps:wlasnie nowa wlascicielka wrocila z wyprawka(poslaniem,smyczka,szelkami,miskami,karma i calym mnostwem zabawek)do domu...
psII: przy okazji chcialem pozdrowic obie panie obecne przy adopcji-bylo mi niezmiernie milo poznac je osobiscie- i prosic lamia2 o kontakt na prv w sprawie przekazania "obiecanych"poslan....
pozdrawiam piotr