Achajcia ma się dobrze, hasa, skacze, kłóci się ze mną, radośnie chodzi po dworze, obwą****ąc wszystko co się da. Apetyt ma coraz większy, bo i brzuszek większy- trochę urosła;) grzeje nas, z zapałem wdrapując się na łózko jak jej pozwolimy, dzielnie zostaje w domu sama, jak My musimy gdzieś pójsc. Zdjęc niestety teraz nie mam jak wstawic, bo kabel USB mi się popsuł:(, jak tylko dorwę gdzieś nowy to wkleję:)