Witamy chcielibyśmy przedstawić Wam Historie naszej suczki Megany.
Jest ona od dłuższego czasu chora na nerki.
Megana (we wrześniu skończy 3lata) w maju 2009 roku trafiła do nas od znajomych (którzy tak napisze: pozbyli się jej ze względu na chorobę). Po przebytej sterylizacji okazało się że ma chore nerki i musi otrzymywać specjalną karmę Trovet Rid + do tego Ipacitina i dieta (zwykle karmimy ją ryżem z odrobina mięsa drobiowego i jajko + olej). Po za tym często zapadała na różne drobne dolegliwości co wiązało się z kosztami więc byli właściciele ją oddali. Przez rok czasu pod naszą opieką Megi doszła do siebie miała nie najgorsze wyniki, była pociesznym psem, bardzo żywiołowym i pełnym energii. Niestety jest to pies po przejściach, byli właściciele oddawali ją z domu do domu. I najprawdopodobniej Megana ma problemy z zaufaniem i boi się że zostanie ponownie odrzucona. Pod koniec lipca wzięliśmy razem z żoną kredyt mieszkaniowy na mieszkanko. Zaraz po przeprowadzce drugiego dnia chcieliśmy na parę minut wyjść żeby zobaczyć jak Megi będzie zachowywała się pod naszą nieobecność w domu. Po 10min wróciliśmy do domu a mimo pozamykanych drzwi od pokoi, Megi otworzyła sobie drzwi i wyskoczyła z drugiego piętra przez okno. Na szczęście obeszło się tylko złamaniem prawej tylnej łapy w kości udowej z drobnym przemieszczeniem. Jesteśmy z Elbląga i po rozmowie z naszym weterynarzem Krzysztofem Tege aby zoperować ją w Gdyni u Dr. Hajdo. Operacja (odbyła się 28.07.2010r), wszystko udało się, noga została poskładana ale niestety wyniki Megany pogarszają się znowu.
Straciła apetyt i zmieniliśmy jej karmę na puszki Rogal Canin Renal + nadal ryż po czym apetyt wrócił. Po mimo naszych starań i jej weterynarza bezskutecznie próbujemy obniżyć jej wyniki. Megana miała filtrowane nerki poprzez podanie kroplówek. Ostatnio weterynarz dodał do tej kuracji furosemit i po tym jej stan się pogorszył jest bardziej osłabiona nie chce pic wody. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy jej w tak złej kondycji. Jest to dla nas bardzo przykre przez ten rok jak jest z nami traktujemy ją jak nasze dziecko "po prostu podbiła nasze SERCA".
Cały czas mamy nadzieje że to się poprawi i że będzie taka jak dawniej. Czytając to forum i widząc wasze komentarze na temat Dr. Neska - Suszyńska postanowiliśmy napisać dzisiaj do niej i poprosić Ją o pomoc. Problem jest tylko w odległości bo z Elblaga do Wawy trochę jest km.
Wiemy ze te wyniki wyglądają tragicznie ale przedstawiamy wam tutaj:
Wyniki z 31 lipca wynoszą:
- mocznik: 196mg/dl
- BUN: 91,8md/dl
- kreatynina: 4,0mg/dl
Wyniki z 5 sierpnia:
- mocznik: 193mg/dl
- BUN: 137,1md/dl
- kreatynina: 5,3mg/dl
Sami już nie wiemy co mamy robić i do kogo się zwrócić. BARDZO PROSIMY o POMOC.