Jak się cieszę, że Crotos ma dom!!! Śledzę jego losy od czasu pojawienia się wołania o pomoc dla niego na forum gazety. Nie mogłam w żaden sposób pomóc, nawet finansowo. Ale cały czas trzymałam za niego kciuki i zaglądałam na forum, żeby wiedzieć jak się sprawy mają.
Miej się dobrze w nowym domku, mordo kochana!!!