:multi:Witam serdecznie! Właśnie przeglądam posty w sprawie dysplazji bioder i łokci. Mam niestety problem z dysplazją u mojego psa. Lulek 4 lata i jest rewelacyjnym psem. Kochany, radosny, milusi i .... duuuży! Waży 47 kg, wrost dużego owczarka niemieckiego( po mamie) i budowę rottweiler'a(po tacie). Zabrałem Go od weta, który miał go uśpić :-(. Lekarz jak najbardziej normalny:p porozmawiał z ludźmi, że znajdzie dom jeśli zrezygnują z praw do psa:lol:. Od kilku tygodni Lulek ma problemy z bieganiem. Kuleje raz na lewą, raz na prawą łapkę. Po 2 tyg leczenia bez efektu znalazłem Klinikę z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu. Zrobili całą sesję zdjęciową Lulkowi, którą nazwali PEN-HIPP. Wszystko w znieczuleniu, w pełnej kontroli kardiomonitorem i respiratorem. Diagnozę postawili w 4 godziny!!! :crazyeye: W przyszłym tygodniu idę na zabieg TPO z Lulkiem. Lekarz ortopeda opowiedział mi chyba więcej o tym zabiegu niż na studiach uczą i dlatego się nie boję. Do tego czasu podaję Metacam z jedzeniem. Od 3 dni brak objawów kulawizny u LULKA!!!