witam
mam podobny problem, tyle ze nie mam dzieci ;), zamiast kota mam drugiego psa i moj amstaff jest pare lat starszy (8 lat).
jako szczeniak byl nauczony zeby nie sikac w domu i nie sikal, sporadycznie moze mu sie zdazalo, ale ostatnimi czasy to robi to praktycznie codziennie rano(albo w nocy).
jest wypuszczany ok 23-24-01, a rano ok 6-7 godzinie jest juz nasikane, upatrzyl sobie 2 miejsca i przewaznie tam posikuje. Ale dzis to juz przesadzil troche, spal ze mna i nasikal mi do lozka w nogi. co mnie bardziej zdziwilo - spal dalej ze mna, obok obsikanej częsci ;/.
jak go zawolam, zeby wsadzic mu nos w te siki i walnac po tylku to od razu chyba wyczuwa o co chodzi bo kuli ogon i caly sie trzesie, do tego kladzie sie na podlodze i nie chce sie ruszyc, musze na rekach go zanosic do tego obsikanego miejsca.
o co moze chodzic? moze to jakas choroba? tylko jaka? i jak to wyleczyc