mam podobny problem z moja suczka. Zastanawiam sie czy to nie moja wina, bo od malenkiego szczeniaka zostawala na podworku, wiec gdy ludzie widzieli slicznego malego szczeniaka to czesto zatrzymywali sie przy bramce i ja glaskali, teraz ma 1,5 roku i sama czasem podchodzi do bramki ociera sie o bramke jak ktos nie zwraca na nia uwagi i domaga sie glaskania. Co wiecej daje sie glaskac nawet listonoszowi na ktorego wszytskie psy szczekaja. Ona na ludzi w ogole nie szczeka chyba ze jakis bezdomny grzebie w smietniku przed bramka. Co gorsza ostatnio zaczela byc agresywna do psow, ktore mijamy na spacerze i szczeka na nie nawet jesli ida po drugiej stronie ulicy, do ludzi nadal jest ufna, az ZAUFNA... co przeciez tez nie jest dobre