Jasne, że się zgadzam.
Nie, nigdy nie opiekowałam się na dłuższą metę takim psiakiem, ale myślę, że przecież nie zrobię mu krzywdy i będzie miał z nami dobrze-jestem odpowiedzialną osobą. :p Niezbyt znam tą rasę, ale przecież piesek jest już dorosły, ułożony, a w naszym domku niczego by mu nie brakowało.
Wiem, że Westy nie gubią sierści, trzeba systematycznie ją trymować/obcinać, ale myślę, że przecież wszystkiego mogę się dowiedzieć od weta choćby... -nie tylko o pielęgnacji sierści.
U nas musiałby czasem zostać na dłużej sam..
Mówię tylko - mogę go wziąć do siebie jeśli nie znajdzie żadnego domku-nie chcę, żebyście traciły czas, jeśli stwierdzicie później, że jestem nieodpowiednią osobą do opieki nad psem.. Chociaż nie wydaje mi się, żeby tak było.