roksiakb
Members-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by roksiakb
-
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Kurcze, szukam, i szukam, i znaleźć nie mogę... Podeśle mi ktoś linka, z tej stronki gdzie jest Aresek oferowany? -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Tu jest numer gg właścicielki - więc jakby co, to można też do niej pisać 6031555 -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Dzięki - właśnie się tam zalogowałam -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Zawiadomiłam Wedkoholika na PW.Nie jestem tylko pewna czy odpowie,bo dawno się na dogo nie logował. Elżbieta[/quote] Dziękuję w imieniu swoim, właścicielki, i Areska... Mam nadzieję, że biedactwo szybko znajdzie kochający domek... -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
[B]lothia [/B]a czy mogłabyś się z nim skontaktować? Bo ja się na tym za bardzo nie znam..[B]. [/B] -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Tak, samiec Aresek ma na imie -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Bardzo wam dziękuję... Wiedziałam, że tutaj to pójdzie szybciutko, i będzie ktoś, kto zechce pomóc... Właścicielka pieska zaloguje sie tutaj lada chwila, i też będzie dyskutować razem z wami o dalszych losach Areska (bo tak ma na imię piesio..) -
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
roksiakb replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
Oto on [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/193/3b4a35b7ea99c293yb6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4616/7d6ee60b97273ff9medzv8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/8756/a34ffd89698b8780hu0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/7317/a80a562621c2107epd2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/593/b943aa92dedb6214nn7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img229.imageshack.us/img229/8937/ee2ebb3d4c96e4e6vf0.jpg[/IMG][/URL] -
W okolicach Wrocławia na nowy domek czeka śliczne, 3 miesięczne maleństwo - seterek irlandzki. Piesio jest zdrowy, czysty i po wszystkich szczepieniach. Niestety przykra sprawa rodzinna spowodowała, że piesek musi zostać oddany... Ma tylko tydzień na znalezienie nowego domku, w przeciwnym razie zostanie oddany do schroniska... Chętnych proszę o kontakt na PW
-
Sto lat! Sto lat! Tak późno, bo wczoraj nie chciała mi się dogomania otworzyć! ciągle jakis błąd wyskakiwał
-
chodzi mi o galerię na dogo... ani jednego komentarza :-) hahaa... JEJKU!!! ale mam nerwy!! założyliśmy konto na radio (jak ci pisałam wcześniej), zapłaciliśmy kasę (nie mało), wpłaciliśmy 15 lutego, wysłaliśmy potwierdzenie mailem, oni potwierdzili wpłatę, a przed chwilką mi napisali, że nasz serwer został zablokowany z powodu braku wpłaty!!! zaraz mnie coś trafi!! zaraz będe dzwonić tam i wyjaśnić... SORKI ZA OFFFA... haha ale mnie poprostu coś trafiło, jak zobaczyłam to! a co do animalii - to dindula ma więcej punkcików!!
-
haha, mój Basterek sam się tego nauczył :-) poprostu narzeczony go tego nauczył - jak sobie razem tańczyli :-) sam tak podskakiwał, a Basterek go udawal, i nauczył sie teraz sam skacze, jak człowiek lekko przykuca, i klaszcze w ręce
-
mnie tez się normalnie otwiera... ;) i nic się nie martw - u ciebie przynajmniej ktoś coś napisał, a w mojej galerii pajęczyna się już znalazła z mnóstwem tarantul, haha... nikt tam nie zagląda - cicho i smutno :-)
-
aż się zaczerwieniłam :lol: haha... a swoją drogą, to net chodzi mi tak wolno, że szkoda gadać.... poczta w ogóle się odpalać nie chce... :angryy:
-
tak - miał płyny w płuckach, i przez to problemy z oddychaniem
-
to podważasz to, że mój piesek brał antybiotyki? byłam z nim u dr. Pasławskiej - najlepszej dr od serduszka - ona go zbadała i przepisała mu te lekarstwa.
-
haha!! widze,że cię dogo wciągnęło! a i tyle fajnych fotek masz - nie wysyłałaś mi ich!!! :mad: w końcu mam chwilkę czasu, żeby "odsapnąć"... i coś poloookać na neciku...
-
a ja znam przypadek, że piesiowi kompletnie nic się nie działo - normalnie funkcjonował, jadł, był bardzo żywy - taki jak zawsze... a pewnego dnia poprostu umarł :-( zrobili mu sekcję zwłok... miał babeszjozę
-
brał vetmedin, augumentin, encorton, i nie pamiętam już dokładnie co jeszcze... musiałabym poszukać w książeczce... tak - to prawdopodobnie była choroba wrodzona
-
mój labradorek miał powiększoną lewą komorę serduszka aż 4 krotnie...tyle, że miał dopiero 5 miesięcy,gdy wykryto u niego tą chorobę... i stwierdzono to po naprawdę wieeeeelu badaniach... dostawał antybiotyki, i leki na serduszko.
-
no właśnie - mnie też się wydaje, że kleszcz :-( nie chce jeść ani pic - widocznie boli go coś w "środku" nerki, wątroba.... mój labradorek też nie chciał jeść ani pić, i to właśnie było spowodowane tym, że nerki i wątroba mu wysiadły... :-( a takie sa oznaki babeszjozy
-
ja też ją zakupiła, dopiero przeczytałam 1 rozdział o rottwailerku... :-) i wydaje się być fajna:-) ja ją kupiłam na allegro nową zapłaciłam coś ok. 25 zł...
-
a najbardziej jest smutno wtedy, gdy robię coś, co kojarzy mi się z nim... gdy sprzątam, gdy gotuję, gdy siedzę w łazience, gdy wychodzę na dwór.... już nigdy nie usłyszę jego słodkiego szczekania, ani nie zobaczę jego uśmiechniętych oczu nad moją głową, gdy się budzę rano... a najgorzej jest wtedy, gdy siądę wieczorem, i zaczynam sobie o nim myśleć... nie mogłam się doczekać, aż urośnie i nabierze prawdziwej, labradorskiej postawy. Jednak nigdy tego nie doczekam... także zawsze zastanawiałam się, jak Jambuś zareaguje na 1 śnieg... śnieg spadł, a Jambusia już nie ma z nami...
-
mnie widok Jambusia leżącego na stole w gabinecie w szpitalu, chyba też nie opuści do końca życia... to był ostatni raz, gdy widziałam go żywego
-
Urodził się 16 maja 2007 roku... Gdy trafił do mnie, miał 8 tygodni... taki malusieńki aniołeczek,śliczny labradorek, kochany biszkopcik, który na zawsze odmienił moje życie... walczyliśmy o jego życie ponad miesiąc czasu... moje słoneczko miało chore serduszko... bardzo chore. Gdy już wszystko wyglądało na to, że wyzdrowieje, i będzie żył, los odwrócił się od nas o 180 stopni... znowu przestał chodzić, jeść, pić... znowu nie miał siły wstać... i do tego nie mógł oddychać... miał zastoje płucne... z godziny na godzinę było coraz gorzej... trafił do szpitala w niedzielę 28 października. Lekarz stwierdził, że jest z nim bardzo źle... musieliśmy go tam zostawić samego na noc... nie wiedziałam, że wtedy widzę go po raz ostatni... Lekarz kazał nam przyjechać we wtorek rano po niego. Podobno polepszyło mu się... Przyjechaliśmy o godzinie 9.30. całą drogę się cieszyłam, że w końcu zobaczę moje szczęście, że w końcu go przytulę, i zabiorę do domku... na pewno bardzo za nami tęsknił, tak, jak ja za nim... Jednak byliśmy 2 godziny za późno... Jambuś umarł o 7.30. ... pękło mu serduszko, ponieważ było już tak wielkie... nie reagował już na leki... Zamiast jego uśmiechniętych oczek, zobaczyłam worek plastikowy z nim w środku... Nawet nie zdążyłam się z nim pożegnać... Nawet nie zdążyłam go przytulić przed śmiercią... Gdy umierał był sam - z obcymi ludźmi... Musiał się bać... moje kochane maleństwo... na zawsze pozostanie w moim serduszku... Zmarł 30 października 2007 roku... PSIA DUSZA To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza... /Barbara Borzymowska/