Jump to content
Dogomania

Mandarynka

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    Uwaga!Osobowość z borderline.
  • Location
    Kraków
  • Interests
    internet
  • Occupation
    wolontariusz

Mandarynka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [COLOR=darkorange][B]Niki-lidka też uważam,że nie powinnaś płacić tej kobiecie,gdybyś jednak [/B][B]z jakichś względów zdecydowała się zapłacić weź ze sobą świadka [/B][B]i napisz specjalne oświadczenie,że kobieta zrzeka się po zapłacie wszelkich roszczeń w stosunku do Ciebie(choć ja bym nie płaciła).[/B][/COLOR] [B][COLOR=darkorange]Czy został ten wypadek zgłoszony na policję najprędzej dowiesz się bezpośrednio na komisariacie(nie zawsze chcą udzielać informacji telefonicznie-wiem ze swojego doświadczenia).[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Może i się mylę,ale wydaje mi się,że większość ludzi tylko straszy sądem,a potem i tak odpuszcza.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Trzymam kciuki.:thumbs:[/COLOR][/B]
  2. [COLOR=darkorange]A z innej beczki: jak przeważnie reagują właściciele,gdy ich pies Was ugryzie?[/COLOR] [COLOR=darkorange]Ja została ugryziona przez psa w obecności właściciela dwa razy:[/COLOR] [COLOR=darkorange]-raz jakiś mały pies wychodzący ze starszą Panią dorwał się do moich nogawek(przechodziłam obok) i przez chwilę szarpał-Pani spokojnie obok rozmawiała z koleżanką(widziała zajście)[/COLOR] [COLOR=darkorange]-drugi raz nieco większy pies (trochę mniejszy od ON-ka) capnął mnie,gdy weszłam do tego samego pomieszczenia co jego Pani.[/COLOR] [COLOR=darkorange]Niby nic takiego mi się nie stało (nie było krwi),ale ani w jednym ani w drugim przypadku nie usłyszałam głupiego "przepraszam" czy pytania czy nic mi się nie stało.[/COLOR] [COLOR=darkorange]W drugim opisywanym przypadku ten sam pies ugryzł jeszcze parę(wiem co najmniej o dwóch innych osobach) na terenie stadniny,gdzie przebywał.[/COLOR] [COLOR=darkorange]Za parę dni (jeste tam prawie codziennie) widzę tego samego psa z tą samą rzecz jasna właścicielką [B]bez kagańca[/B] i słyszę,jak żali się,że któraś[/COLOR] [COLOR=darkorange]z Mam zrobiła "dym",bo ugryzł jej córkę,a nawet zadrapania nie było.[/COLOR]:roll:
  3. [quote name='akodinka'][B]Mandarynko [/B]trochę kultury i wyrozumiałości naprawdę nie boli, a niektórzy unikają tego jak ognia... nie wiem czy wiesz, ale wyszkolenie takiego psa a w szczególności po przejściach czasem bywa wręcz niemożliwe, a człowiek który takowego psiaka przygarnie jest naprawdę wielki i należy mu się chodź trochę wyrozumiałości i zrozumienia! zresztą inne psy też najczęściej bez powodu nie atakują(co innego niestety piszą media... :roll:) i często nie z winy właściciela zachowują się one tak a nie inaczej, wszyscy powinni być tak samo równi, i jeśli np. dzieciak katuje psa to jest wszystko w porządku, ale jak pies sprowokowany przez dzieciaka ugryzie go to jest wielka afera, co jak co, ale to chyba nie jest normalne, że takie rzeczy się dzieją, a na dodatek społeczeństwo jest tak wrogo nastawione do psów, nie wspomnę już o tych, które czasem kłapną zębami... dla nich takiego psa to najlepiej na odludziu zamknąć albo uśpić... a co do tej sytuacji konkretnej, to jeśli właściciel psa musi płacić, jeśli jego pies ugryzie kota, to czemu właściciel kota nie ma na płacić podrapanemu psu?[/quote] [B][COLOR=darkorange]Gdzie widzisz brak kultury w mojej wypowiedzi?[/COLOR][/B] :crazyeye: [B][COLOR=darkorange]Nie napisałam też nigdzie żeby psy zamknąć,ani uśpić,tylko,że agresja psa powinna być problemem właściciela a nie innych osób.[/COLOR][/B] [quote name='WŁADCZYNI']I mam tego psa w klatce na spacet wyciągać czy nosić na głowie Twoim zdaniem? Świat jest tak samo dla agresywnych psów jeżeli się je kontroluje jak i dla podłych bachorów, irytujących nauczycieli i innych ludzi. Wystarczy wykazać MINIMUM dobrej woli i nie dążyć do konfrontacji. Jeżeli kot by wlazł pod psa to bym nadepneła -smycz, albo kota. Nie będzie mi psa gryzł i drapał przy jazgotaniu właścicielki że jej kota zagryzają. [B]Rozumiem że nikomu nie ustępujesz bo po co? Nie mówisz przepraszam, dziękuje bo po co[/B].[/quote] [B][COLOR=darkorange]Mówię i ustępuję ,ale jaki to ma związek z moją wypowiedzią,bo nie bardzo rozumiem?[/COLOR][/B]
  4. [quote name='Niki-lidka']a ja nadal powtarzam, ze nie mam agresywnego psa...to, ze pies nie lubi obcych ludzi ani kotow nie oznacza, ze jest agresywny...tylko teraz pytanie co ty uwazasz za atak bezpodstawny?? jesli ja ide chodnikiem, moj pies na krotkiej smyczy w kagancu przy nodze a pani z naprzeciwka z kotem...mijamy sie (kot trzymany na calej dlugosci smyczy) i kot rzuca sie na psa, gryzie go po lapach, drapie i plącze sie w tej smyczy pomiędzy jego lapami...ktory pies bedzie stal spokojnie i nawet nie drgnie?[/quote] [COLOR=darkorange][B]Oczywiście inna sytuacja gdy ktoś atakuje Twojego psa,a inna gdyby to [/B][/COLOR] [COLOR=darkorange][B]pies zaatakował-widocznie źle zrozumiałam.[/B][/COLOR]
  5. [COLOR=darkorange][B]A ja w dalszym ciągu uważam,że jak ktoś ma agresywnego psa to powinien to być tylko i wyłącznie jego problem,a nie innych przechodniów ze swoimi psami,kotami itp.[/B][/COLOR] [COLOR=darkorange][B]A najlepiej wyszkolić psa tak,aby nikogo nie atakował bezpodstawnie-wtedy i Pani z kotem lub innym psem przejdzie spokojnie i Ty ze swoim.[/B][/COLOR]
  6. [quote name='akodinka']to chyba nie o to chodzi, wydaje mi się, ze to chodzi o to, że sąsiadka nic sobie z tego nie robi, ze pies chce upolować jej kota, w końcu jak by była odpowiedzialna, to by nie pozwalała dochodzić do takich sytuacji, że jej zwierzak jest zagrożony denerwuje mnie jak niektórzy traktują ludzi z nie łagodnymi psami... uważają, że jak to nie ich pies to mogą robić różne żeby sprowokować psa (specjalnie), albo tak jak ktoś wyżej napisał, że nie będzie schodzić z drogi, bo właściciele "ostrych" psów nie wiadomo co sobie wyobrażają... ale w końcu dla bezpieczeństwa własnego i swojego psa/kota/fretki należało by się odsunąć, a niektórzy myślą, że jak coś sie stanie ich pupilom to właściciel psa pokryje koszty leczenia, nie zważając na to, że ich pupil będzie cierpiał...:shake: [B]ja mam agresywnego psa i to ja wszystkim schodzę z drogi(tak samo inni jak widzą, że ide z moim maluchem), znam już wszystkie boczne drogi i jak tylko widzę kogoś z psem czy kotem to jeśli nie ma bocznej drogi ucieczki to się po prostu zawracam lub chowam np. za czyjs samochód, tak aby mój pies nie widział potencjalnej ofiary.[/B] a wracając do kotów, to zachowanie niektórych właścicieli jest... nie napisze, sąsiadka czepia się do mnie, jak mój pies siuśknie na trawnik przed blokiem a sama wypuszcza koty do piwnicy zeby załawiały swoje potrzeby, a później smród na całą klatkę[/quote] [COLOR=darkorange][B]I tak być powinno-masz problem z zachowaniem swojego psa,to staraj się [/B][B]nie wchodzić innym w drogę,a nie miej pretensji(to do osoby powyżej),że [/B][B]nie schodzi Ci z drogi. [/B][/COLOR] [B][COLOR=darkorange]To dziewczyna ma problem z zachowaniem swojego psa,a nie Pani[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange]ze swoim kotem.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Jeżeli właściciel zwierzęcia(bez różnicy psa czy kota) nie ma[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]problemu z agresją u swojego zwierzaka to dlaczego ma schodzić[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]innym z drogi?[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff8c00]Równie dobrze pies może nie lubić np. małych dzieci i co? One też mają schodzić z drogi,bo Pani idzie ze swoim agresywnym pieskiem?[/COLOR][/B]
  7. [quote name='Niki-lidka']ja mam sasiadkje, ktora chodzi z kotem na smyczy....ten kot nie boi sie psow, wiec ona widzac mnie nawet nie zejdzie na brzeg chodnika tylko idzie damolka srodkiem...caly problem w tym, ze moj mysliwiec chetnie by go pozarl i zawsze mam nie lada problem z opanowaniem go w takiej sytuacji...gdybym nie daj boze go nie utrzymala paniusia zostalaby tylko ze smycza...:angryy:[/quote] [COLOR=darkorange][B]No tak,wszyscy Ci mają schodzić z drogi,bo idziesz ze swoim agresywnym psem. :roll:[/B][/COLOR]
  8. [COLOR=darkorange][B]Ooo,Magdarynka :lol:.[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...