-
Posts
105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaudia77
-
Mi wet powiedział, żeby właśnie pieska przywieźć na czczo. Badanie moczu z porannych siuśków ale nie zaraz z tych pierwszych ;) Sama się na tym nie znam, może ktoś bardziej się na tym zna :)
-
szczerze nie mam zielonego pojęcia, ale radziłabym zmienić weta, udać się do innego i dokładnie to wszystko opisać.
-
Pisałam wcześniej do Pani od mixa pudelka z shihtzu, po co mixuje takie dwie rasy i jeszcze chce tego "kundelka" sprzedać za 300 zl. Właśnie dostałam odpowiedź "jak się puściła z takim psem to co mam utopić!!!!!!!!! (ludzie to samo robią)a może tobie za darmo dać ! po to cena jest taka aby ktoś głupi w przyszłości z miasta nie uwiązał do drzewa i nie życzę sobie takich e-maili, zastanów się zanim napiszesz do kogoś. baj" bez komentarza :shake:
-
Zobaczcie to [URL="http://www.allegro.pl/item764989406_pudel.html"]Pudel (764989406) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] "Pudlek zaszczepiony i odrobaczony z książeczka zdrowia kuleje na tylnia lapke ma to od urodzenia" ma tak od urodzenia i ich zdaniem to ok? Nie pomyśleli chyba, żeby udać się z nim do weta! Poza tym to jakiś kolejny pseudo, w innych przedmiotach ma yorki, sznaucery, jamniki. Poza tym prowadzi jakiś hotel dla psów. Może tak być że rozmnaża pieski, które są w hotelu bez wiedzy właścicieli? :roll: Albo to : [url=http://www.allegro.pl/item759959249_shih_tzu_pudelki.html]SHIH-TZU & pudelki (759959249) - Aukcje internetowe Allegro[/url] "Witam! Mam do sprzedania przepiękną suczkę koloru kremowego. Ma 12-tygodni , dwa razy odrobaczona. posiada książeczkę zdrowia. zaszczepiona.wzrost-do30cm. matka- pudel Toy biały, ojciec-Shih-tzu kremowy. Bardzo ładna i mądra sunia jak widać na zdjęciu. Polecam !!!! idealny przyjaciel dla dziecka." Mix za jedyne 300 zl :roll: I do tego jak ten piesek wygląda, raczej jak nieszczęście a nie piękny i zdrowy piesek :shake:
-
Wcale się nie dziwię, bo też bym miała taki dylemat jak by mi się takie coś przytrafiło. No nic zobaczymy za dwa tygodnie jak wyjdą badania :/
-
Z pewnością tragiczny wypadek, ale mam nadzieję, że jednak nie zdarza się to często. Tyle psów co jest kastrowanych na dogo. Sama nie wiem, czuję się jak miedzy młotem a kowadłem. Z jednej strony boję się tej kastracji bo może się coś stać. A z drugiej jak bym nie kastrowała to też nie wiadomo czy to nie będzie nowotworzyć albo czy później coś by nie było, a im później operacja tym gorzej chyba.. :(
-
Właśnie będzie miał robiote wszystkie badania i morfologie. Nawet jak wyjdą dobrze to i tak się będę bała że coś może być nie tak :/ Czytałam właśnie niedawno o Twoim pisku i bardzo mi przkro. I też właśnie ten Twój przypadek trochę mnie wystraszył, bo gdyby coś się stało chyba bym sobie w życiu nie darowała :(
-
My byliśmy dzisiaj u innego weterynarza na usg i raczej nie za wesoło. Prostata jest bardzo powiększona i wielokomorowa (?) tak coś mówił. I zaleca kastracje, bo leczenie hormonami czy lekami może pomóc chwilowo a później wrócić. No a im później tym większy strach przy kastracji. I tak za dwa tygodnie idziemy na badania krwi, wątroby, znowu usg, serce. I jak będzie wszystko oki to kastracja z narkozą wziewną i też przy kastracji wet ma pobrać materiał do biopsji żeby sprawdzić dokładnie wszystko. Ehh niby wszytko fajnie, wszystko sprawdzone, ale i tak się boję :( Bo to jednak jakiś zabieg z narkozą i on już ma 9 latek. Nie wiem jak ja to przeżyje chyba będę musiała sobie kupić jakieś tabletki na uspokojenie :P
-
półki co dobrze, czekamy na usg żeby zobaczy jaka duża ta prostata. Dostał zastrzyk hormonalny i weterynarz zaleca tak go leczyć, ale szczerze to ja myślałam nad kastracją i teraz nie wiem co robić. Na wątrobę jemy essentiale forte, rc hepatic i dietka. Jak się skończy opakowanie essentiale, to po odczekaniu około miesiąca mamy iść znowu na badania krwi, żeby sprawdzić czy się coś polepszyło. Mam nadzieję, że tak.. Kingula, a Ty jak, będziesz kastrować?
-
My się leczymy od 3 mies na wątrobę i też półki co bez większych efektów, a właśnie dzisiaj się dowiedziałam że jest powiększona prostata. Może to ma tam jakiś związek :roll:
-
"Zapowietrza się" ?? trochę dziwne określenie na to zjawisko.
klaudia77 replied to wire fox's topic in Kardiologia
[quote name='an1a']Jest to kichanie zwrotne (reverse sneezing), wpisz sobie w google. O ile zdarza się rzadko, to nie ma się czym martwić. W przypadku Tajgi (na filmiku) był to minimum 1 atak dziennie. Uspokoiło się po całkowitym wyleczeniu górnych dróg oddechowych.[/quote] A mogłabyś napisać coś więcej o tym? Mój pies ma dokładnie to samo i nigdy nie umiałam nic o tym znaleźć ani opisać żeby ktoś zrozumiał o co mi chodzi. Generalnie nie zdarza mu się to często ale jak już ma to czasem aż tak charczy i nie wygląda to za ciekawie, ale po chwili mu przechodzi. I nigdy nie wiedziałam od czego to może być :shake: -
Wszystkiego naj :tort::BIG: :cool3:
-
No właśnie nie do końca bo idę do pracy od czerwca do października :shake:
-
Myślę nad tym intensywnie od kilku dni tylko nie wiem czy bym dała radę :lookarou: Bo jestem z Myszkowa i studiuję w Gliwicach gdzie codziennie dojeżdżam pociągiem, tak więc w domu jestem dopiero pod wieczór. A nie chciałam bym się do czegoś angażować jeśli wiem że nie będę mieć dużo czasu.. :shake: I teraz mam taki mały mętlik :sadCyber:
-
Też bym poprosiła o jakieś informacje klaudia12369@wp.pl :)
-
hahaha no nie mogę :lol!:
-
o ja nie mogę... pudelek w lesie w worku :shake: to przechodzi ludzkie pojęcie
-
Mój je właśnie royala dla pudelków i jak na razie jest wszytko dobrze, i royalka uwielbia ;)
-
No ja mam w planach w przyszłości tylko Tz się mniej uśmiecha :evil_lol:
-
obejrzałam od początku do końca i nic tylko pogratulować tych małych ślicznych mordek :cool3: ahh marzenie tak mieć takie trzy pudlinki w domu, ale ważne że chociaż jest jeden :loveu:
-
mój jak był szczeniaczkiem ( a teraz ma prawie 9 lat ;) ) miał cały pyszczek, przednie łapki i klatkę siwą, z czasem jakoś to znikło i teraz jest cały czarny. Też się nad tym kiedyś zastanawiałam jak to jest :hmmmm:
-
Prześliczne czarnuszki :loveu:
-
[quote name='lilix4']Moja miała krople ale wet mi powiedział że te krople to zabijaja kleszcza ja się wbije w skórę i to prawda mimo że moja sunia miała krople to miała wysuszone kleszcze powbijane i to dzień w dzień co przyszła to musiałam wyciaga,więc zdecydowałam się na obroże i nie mam problemu z kleszczami.[/quote] No mój też właśnie takie wcześniej miał i też musiałam te zaschnięte robote wyciągać. Dlatego w tym roku skłaniam się bardziej do obroży. Tylko niech mi ktoś powie mądrzejszy.. czy ona śmierdzi? :hmmmm: Bo słyszałam gdzieś tak, że jest bardzo śmierdząca a sama nigdy nie miałam wiec nie wiem... ;)
-
to jest jakaś masakra :shake: też się właśnie zastanawiam nad jakimś środkiem na kleszcze. Bo mój pudlinek już w tym tygodniu miał jednego :lookarou: