[quote name='Jussi']Witam
Dopiero teraz mam szanse wypowiedzieć sie na ten post (cały dzień nie było mnie w domu) dotyczący naszej "znajomości" Świata Kynologii czy też zasad panujących na ringu podczas oceny i roli asystenta kynologicznego będącego u boku sędziego...czy definicji słowa AMBICJA", którego tak zmyślnie użyłaś...
otóż nasz droga koleżanko...znajoma bądź nasza nieznajoma...( wydaje mi sie,ze jednak znajoma, i niestety kiedyś dobra i bliska - szkoda tylko,ze taka obłudna i śliska w Swoich docinkach) - ale cóż...może i my wiemy jak smakuje gorycz porażki...owszem...jednak co do ambicji...nie moja droga...ambicje to mamy w innych kwestiach na pewno nie w tym temacie...(ambicja powinna np. objawiać sie w hodowli psów, co niestety nie jest często w Polsce spotykane), jeśli ktoś mówi o ambicjach, braku ich realizacji i ma na myśli jakiś tam egzamin na asystenta kynolog. to gratuluje mu polotu i PRAWDZIWYCH AMBICJI ! niestety Ci, którzy tak myślą maja bardzo smutne życie, pozbawione prawdziwego szczęścia, życia rodzinnego i ciepła drugiej osoby...pozostaje mu ciepło hali wystawowej lub ciepło słońca, które pali na niejednej wystawie w lato ;) lub bliskość klawiatury Swojego komputera i w/w wymyślanie i nieudolne "docinanie" innym ich nieudanych prób pokuszenia sie o stanowisko asystenta - ucznia - osoby, która ma tą możność uczenia sie towarzyszenia sędziemu podczas oceny na ringu (oczywiście, jeśli sędzia wyrazi taką chęć...to asystent może ocenić psa i wypowiedzieć sie na jego temat ) czy to zrobi w sposób uczciwy i pozbawiony swoich osobistych odczuć do drugiego końca smyczy? cóż...to tylko zależy od jego charakteru i wychowania, jak i również od pozycji jaką zajmuje we wspomnianym Swiecie Kynologii (jeśli ma kompleksy, to za pewne wyleją sie na kartę oceny lub zamienią sie w ciche szepty w ucho sędziego) ;) ot co...[/quote]
Musialam niestety podzielic ten tekst aby na niego odpowiedziec, choc do konca nie jestem pewna czy warto, bo sadzac po ilosci wylanej zolci na klawiature to gratuluje tylko calemu srodowisku AA.
Poczatku nie zrozumialam do konca, no nie wiem, czy Pani Daniluk ma ambice hodowlane czy nie, bo za hodowla ida wystawy , najczesciej w zimnych halach, lub na dworzu.
wiele osob ze srodowilka kynologicnego podchodzilo do "takiego tam" egzaminu, jedni z sukcesami inni bez. Dla jednych to porazka dla innych nauczka i tyle dla jednych to egzamin ich zycia, a dla innych jeden z wielu.. Dla wielu jednak kynologia to hobby i chec oderwania sie od stesujacej pracy. Niektorzy jada na grzyby inni na ryby a ja wole co jakis czas na wystawe pojechac, to moj wybor.
[quote name='Jussi']
a post (pisze tu o pierwszym poście, który cytuje), bez podawania swoich prawdziwych "danych" jest nadzwyczaj podejrzany i podły...tak sie po prostu nie robi...więc wielce współczuje osobom, które kiedyś będą oceniane przez tak chytra i przebiegłą osobę...już zaczynasz być fałszywa i nieszczera...a to nie dobrze wróży na przyszłość...przyszły sędzia kynologiczny i nie potrafi na wstępie sie przedstawić tylko robi jakieś dziwne podchody i na dodatek tak owiane złośliwością ? hmm...jak uda sie komuś zdobyć dla siebie czapkę niewidkę to mooooże jego pies będzie oceniony prawdziwie i zgodnie ze znajomością wzorca?a nie z prywatnymi odczuciami na temat wystawcy? jeśli teraz w takiej głupocie jak pisanie na forum nie potrafisz być szczera i prawdziwa...? to na prawdę...wybacz...ale dobrym sędzią nie będziesz nigdy...w moim odczuciu...oczywiście...
[/quote]
Szanowna Pani Daniluk, sadze ze myli mnie Pani z kims innym, ale nie wiedzac do kogo pisze Pani i kogo ocenia gratuluje Pani tupetu z jakim sie Pani na temat kogos wypowiada. Jak widac uwielbia Pani ustalenie werdyktu jeszcze przed rozstrzygnieciem meczu, Moze napisze Pani o kogo Pani chodzi dolkadnie i do kogo sa adresowane Pani wycieczki personalne i ten tak doglebnie zrobiony szkic psychologiczny. Zaczynam nawet myslec zeby podac Pani podac swoj numer telefonu, zeby przekonala sie Pani ze Agnieszka Abramczyk istnieje ale nie wiem czy warto "Od .w.... strzez nas Boze"
[quote name='Jussi']
dodam jeszcze,że Twoje zalogowanie się na dogo, również świadczy o Twoim perfidnym planiku jak tu dogryźć i dokopać innym...tak żeby nie wiedzieli jak sie nazywam...ok wiec wymyślę jakiś nick...napisze kilka uwag żeby dopiec, i nikt sie nie dowie kto i co...SUPER PLAN! Gratuluje odwagi! a że niby później podałaś jakieś tam imię i nazwisko (którego nikt nie zna) a raczej powinniśmy skoro jesteś ponoć asystentem? to cokolwiek, ktokolwiek powinien wiedzieć na Twój temat? więc albo jesteś kimś tam, jedna z wielu, albo w co prędzej uwierzę...podążyłaś dalszym torem Swojego kłamstwa i sięgnęłaś do książki tel. i wybrałaś jakieś tam imię i nazw. ? a tak na prawdę, jesteś wszystkim dobrze znana...i nie potrafisz zabłysnąć niczym innym jak faktem bycia asystentem czy sędzią...na prawdę szczyt marzeń...owszem fajna rzecz (nawet raz próbowałam, ale niestety nie jestem tak błyskotliwa i zdolna i nie znam sie [B]w ogóle[/B] na kynologii):) więc szanowne grono - oblało mnie...;) więc dołączyłam do tych, którzy teraz muszą mieć to wytykane, ponieważ nie ma nic innego co można by było im wytknąć, a chociaż w tym jest sie lepszym, i chociaż to sprawia,ze jestem ważna i fajniejsza...czyż nie tak? śmieszna jesteś koleżanko i proszę oszczędź sobie tego typu wygłupy i zajmij sie czymś pożytecznym, a nie buszowaniem po forach i szukaniem zaczepki!!! najlepiej życiem osobistym...lata lecą i zegar tyka...;) a jak sie zatrzyma to dopiero zaczniesz buszować? przerzucisz sie z psów na koty...czarne na dodatek ;)
Zegnam
Justyna Daniluk[/quote]
A ja sadzilam ze nalezy znac sie choc troche na kynologii zeby moc hodowac psy i robic to jeszcze dobrze. Nawet zerknelam na Pani strone i jakos nie widze tam oszalamiajacych sukcesow psow z Pani przydomkiem. Zawsze mnie bawilo pisanie, ze jakis pies ma championat na ukonczeni lub jest w drodze do championatu. Niestety zycie pokazuje ze takie zdanie niekiedy nigdy sie nie zameni w stwierdzenie _ ukonczony. Ale jak widac reklama dzwignia handlu moze ktos nie bedzie wnikal w szczegoly. Milo ze kazdy z Pani psow jest tym ukochanym , najlepszym i wyczekanym. Slowa uznania za ten bezkrytycyzm, ktory Pani uprawia na woej stronie.
Szanowna Pani ja nie wnikam czy ma Pani dziecko czy nie, czy jest ono z mężem czy kochankiem, to nie moja sprawa. Zegar tyka kazdemu z taka sama predkoscia , ale nie rozumiem dlaczego niespelnienie w kynologi nalezy tuszowac rodzina. Ja zawsze myslalam ze mozna byc i dobra matka i dobrym hodowca, na szczesnie ja nie musialam dokonywac takich wyborow. Ciekawi mnie troszke, coz takiego Pani robi pozytecznego w zyciu, ze ma Pani czelnosc oceniac zajecia innych. Moze jedyna pozyteczna rzecz w Pani zyciu to zbieraniu psich kup z trawnika?
Dogomania zawsze kojarzyla mi sie z dyskusja, po to stworzone jest to forum. Ale widze ze jezeli ktos nowy sie pojawi ze slowami krytyki jak widzimy moze sie spodziewac goracego powitania. Przypomina mi sie Folwark zwierzecy Orwella... niby mozna cos napisac , ale nie wolno krytykowac zasiedzialych bywalcow.
Zabawne jaki odzew mial jeden post dotyczacy asystentow....
ps. Pani post byl po prostu cudowna przestroga- od takich osob jak Pani nalezy sie trzymac z daleka
Zegnam i nie oczekuje odpowiedzi od Pani Agnieszka Abramczyk