tak sobie czytam i muszę wtrącić swoje 2 grosze :p
ja nigdy nie dostalam metryk od razu po przeglądzie
po pierwsze- robię odbiór miotu w domu, żeby nie stresować maluchów
metryki są wypisywane po kilku dniach w ZK, 80 km ode mnie
po drugie- z ZK różnie bywa
raz natrafiłam na urlop i mimo wykonanego przeglądu musiała czekać ponad 2 tygodnie na metryki, wcześniej nic nikt mi o urlopie nie powiedział,
więc moim zdaniem nie ma afery kręcić i tylko spytać hodowce o co chodzi, no i spisać umowę
w takich przypadkach zawsze w umowie zaznaczam, że metrykę dośle po jej otrzymaniu, później wysyłam listem poleconym
wiadomo- trzeba zaufać
pozdrawiam!