U mnie w domku jest jej siostrzyczka,ta większa na fotkach,bardzo grzeczniusia i kochana,duuużo ładniejsza niż na fotkach i wcale nie taka duża jak się spodziewałam:eviltong: Trzymam kciuki za siostrzyczkę
z opowieści poprzedniej Pani od której psiaki trafiły do Martyny i do mnie,wiem ze mama psiaków umarła bo ktoś w zaawansowanej ciązy przywiązał ją do drzewa w lesie.urodziła i odeszła:-( było 6 szczeniaków,ale tylko 3 przeżyły:placz:. To tak mniej więcej,ale jak coś więcej bede wiedzieć napisze;)