Wlasnie przeczytalam artykul na stronie niemieckiej. Tam tez jest jego wypowiedz. Wiecie zastanawiam sie czy on z glowa to ma wszystko ok. Mowi, ze nikt nic nie podjal, ludzie sobie taak patrzyli. Pies teraz ma byc bardziej zyciowy, legendowy, bo wszyscy o nim beda mowili. Twierdzi takze, ze teraz wszyscy robia z tego cos wielkiego, bo wzial psa z ulicy i na widoku publicznosci zaglodzil go. Ale jak pies umiera na ulicy z wyglodzenia to nikt tym sie nie zainteresuje. ta akcja chcial takze przypomiec smierc Natividad Canda, mezczyzny na ktorego ludzie zwrocili uwage dopiero jak zostal zagryziony przez 2 Rottweilery. Dep albo?
Dwie organizacje: Unidad Especial de Protección y Rescate Animal i Asociación Humanitaria para Proteccion Animal rozpatruja teraz czy mozna tego goscia oskarzyc.