Tak, zalatwia sie sama i to bez problemow. Ostatnie 2 kupki nieco luzniejsze, ale tylko troszke, wg weta to wynik lekow albo zbyt duzej ilosci sluzu z siemienia lnianego (mieszam jej z karma kiedy podaj leki).
W zwiazku z chodzeniem leczenie objawowe - zaordynowane leki:
Encorton - steryd - 1/2 tabletki - 1x/dzien ->Wydaje sie, ze dziala tylko ten ktory dostaje w zastrzyku u weta, a pastylki nie
Cinnarizinum - 1/4 tabletki - 2x/dzien - na zaburzenia rownowagi bo polepsza krazenie mozgowe
Karsivan - 1/4 tabletki - 1x/dzien - dzialanie j.w.
vit.B complex - 1/4 tabletki - 1x/dzien - polepsza dzialanie ukl. nerwowego
Po prostu kiedy zastrzyk sterydowy przestaje dzialac po paru dniach, mala najpierw usztywnia tylnie lapki (moze zgiac kiedy ja podnosze, ale jakby wolala tego nie robic chodzac), po paru godzinach przykurcza przednie i zaczyna chodzic jak pijana i sztywnieje jej szyjka. Wiec kladzie sie i prawie nie wstaje. Nie je przyniesionego jedzenia, dopiero kiedy bardzo zglodnieje sama dochodzi ledwo do miseczki z jedzeniem.
Badania krwi i moczu OK (profil nerkowy i watrobowy). USG (jamy brzusznej) sprzed 1,5 roku OK.
Moze ktos slyszal o podobnych trudnosciach? Byc moze przyczyna lezy gdzie indziej?