Oj, Bounty, Bounty... Może trochę pozytywnej energii mi prześlesz, co? :-)
A bułeczki:-) chciałabym żeby chociaż te dwa miały domki, bo wydaje się, że szanse maleją z czasem. Nie ukrywam, że trochę by nas to odciążyło, bo to o 2 mniej kup, kałuż, wyjących głosików:-) Jak zasną zawsze znajdzie się łobuz który pobudzi wszystkie.