-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
11-letni Amik znalazł dom. Po ucieczce szuka go znowu! Ma dom
kaja555 replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
widziałam na włąsne oczy, Amik wypasiony, zadowolony i ma swój własny telefon napisany na adresówce :) -
Czernuszek bezpieczny jednak potrzebuje pomocy w ogłaszaniu!
kaja555 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
przerobione ;) [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1159654058[/URL] -
dziewczyny, wszystko co piszecie to prawda i zwierzaki nie są wydawane bez umów, były zawożone na drugi dzień, ale nie wiem czy akurat na tej akcji, bo w niej nie uczestniczyłam wierzcie mi, że osoba zajmująca się tymi adopcjami robi to od co najmniej 5 lat i nie łatwo ją przekonać, że jest się odpowiednią osobą do adopcji nic się nie robi dla statystyk a ta kobieta z córką jeszcze nie jednego nabierze tylko może w innym mieście
-
zaglądam do Koreczki i tryzmam kciuki
-
Czernuszek bezpieczny jednak potrzebuje pomocy w ogłaszaniu!
kaja555 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
ja ma cały czas jeszcze allegro dla Kravata wyróżnione przez Piromankę. Kravat ma obserwatora, może jak ktoś zadzwoni, to warto polecić Czarnuszka? One chyba dość podobne? -
obserwator dlaje uparcie obserwuje....
-
[quote name='Klaudus__'][I]Bardzo się cieszę,że Filipek jest już bezpieczny - niestety kolejny przykład na to,że wizytaprzedadopcyjna jest niezbędna i należy tego przestrzegać jak przykazań... Ten psiak nie prosił się ani na świat,ani do tego domu... Nie należało Go wydać w pierwsze lepsze ręce. Poza tym - podziękowania (poza policją) należą się Przystani Ocalenie,że nie zlekceważyli błagania kobiety przerażonej kolejnym psiakiem... Bez Ich ingerencji nawet nie byłoby wiadomo,że kolejny psiak może wylecieć oknem... Oby teraz Mu się szczęściło... I łapka żeby wyleczona została.Bo nie ma tego na własne zawołanie... Tylko przez czyjąś bezmyślność :roll: [/I][/QUOTE] Podziękuj Przystani w naszym imeniu. My robimy wizyty przedadopcyjne, a na akcji w ciągu dnia nie da się jednocześnie iść z psem do nowego domu, dlatego wszystkie są póżniej sprawdzane. Dom Filipka był jedynym, który nie odbierał telefonów i było to bardzo niepokojące. Z samego zachowania czy mieszkania, nie dało się wyczytać, że mają "taką historię." Szkoda że ta rodzina nie była bardziej "znana" w Tychach, od razu wiedzielibyśmy, że nie mogą dostać ZADNEGO zwierzaka. Cały blok ludzi wiedział o nich, a tylko jedna osoba odważyła się na anonim. Niedawno w telewizji pokazywali program o kilkuletnim dziecku pobitym na śmierć, całe osedle wiedziało, że chłopczyk był bity i przez długie miesiące nie reagowali, ani pomoc społeczna ani policja nie wiedziała, że coś się dzieje. Dziecka nie uratowano :(
-
Lista psiaków w wielkiej potrzebie!Prosimy o pomoc!
kaja555 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
prosimy pomoc w spłacie długu :( -
[quote name='Blood']Tak w srodku miasta to niebezpieczne ale ja np mieszkam w parku praktycznie i moja kochana jest wychodzaca i nic sie nie dzieje;D Bo tak zastanawiam sie bo mam aktualnie tylko jedna kotke i rozwazam adopcje jeszcze jednego bidulka.[/QUOTE] a no jak to o Ciebie chodzi.. :) może jakąś parkę..? :diabloti:
-
Farcik, trzymam za ciebie kciuki dzisiaj
-
Czernuszek bezpieczny jednak potrzebuje pomocy w ogłaszaniu!
kaja555 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
rany, dzisiaj chyba wywóz do Mysłowic a chłopak na lodzie ... -
[quote name='grazyna9915']Koty u mnie są niewychodzące, mają tylko zabezpieczony balkon do dyspozycji, ale jeżeli, któryś mógłby być wychodzący to chyba tylko Narrator, którego chcę wydać z Rudolfem. Może maluchy by się przyzwyczaiły, chociaż do domów wychodzących to wydaję z bijącym sercem, ale jeżeli okolica jest bezpieczna to dlaczego nie? A i jeszcze jedna kotka, Kaja555 co myślisz o Rózi? Czy ona nadawałaby się do wychodzącego domu, czy raczej nie?[/QUOTE] Czarna Rózia była wychodząca, ale zawsze boję się, że w nowym miejscu sobie gdzieś pójdzie i nie wróci. Może jakby ten domek wychodzący był taki super super i bezpieczna okolica, ale jak do tej pory dzwonili tacy ludzie "ze wsi", że mnie nie przekonali.. ("bo właśnie auto przejechało ich kota i szukają kolejnego...")
-
niestety ta nóżka żle wygląda i psiak bardzo kuleje Filipek nie nadaje się do powrotu do schroniska ani fizycznie ani psychicznie
-
cieszę się, że chłopakowi się udało :)
-
zaraz wejdę na wątek kociaków, a jeszcze powiem o Filipku, że wczoraj znowu byliśmy na spacerku. Filipek odżył już trochę psychicznie, wczoraj tarzał się zadowolony w trawie. Niestety z nogą jest żle, bardzo go zanosi na jedną stronę, wygląda to tak, jakby potrącił go samochód lub ktoś kopnął w tyłek bo jakby jedna strona jest wgnieciona.
-
Różka ma szanse na dom, ale jak już nie będzie kociąt, wiadomo że teraz sezon :( ale u Grażyny jest starsza Suzi, teraz miała operację oczka, jest bardzo bardzo biedna a to 10 letnia kotka, oddana przez właścicieli, bo Pani zachorowała na białaczkę Pani już nie żyje, a Pan dowiadując się, że Suzi chorowała, zaproponował jej uśpienie :(