NIe wiem co jest nie tak z tą dogo, ale na maila nie dostawałam żadnych powiadomień nawet o PW. Więc o domu Barika dowiedziałam się dzisiaj :)
Coś czułam i zaczęłam szukać wątku, co też nie było łatwe :)
Tak że moje grosiki można przekazać na dowolną psia biedę.
na dogo mało ostatnio zagladam, ale kibicowałam Rokiemu i strasznie się cieszę, że tak jego historia się skończyła :) i jeszcze odwiedza stare śmieci, he he :)
ja też trzymam za Rokiego kciuki, wstyd się przyznać, ale częściej widuję go na żywo, niż na dogo i potem zapominam tu zajrzeć :) to taki fajny pies, że trudno się w nim nie zakochać :)
Mnie też się podobają :)
Roki ma w niedzielę zaplanowany spacerek z wolontariuszkami, więc do weta jedzie w poniedziałek (gdyby jechał w tym tygodniu, ominął by go spacer).
Spacery z wolontariuszami mają byc powtarzającym się wydarzeniem, może tak też Roki znajdzie swój dom :)
Mam tylko taką myśl, że to że Roki jednak akceptuje psy ułatwi mu szukanie domu, oczywiście psiaki muszą sie dogadać, ale dużo trudniej jest szukać domu zawężając do domu bez psów lub bez samców.