-
Posts
248 -
Joined
-
Last visited
About Kasia z Demonem
- Birthday 01/14/1988
Converted
-
Location
Włocławek
Contact Methods
-
Signal
1450451
Kasia z Demonem's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='grasik'] zapomniałaś już jak lałaś Alego.... jak okładałaś pięściami psa w KAGAŃCU??? i może mi powiesz że to nazywasz mizianiem??? I co Kasiu też mi powiesz, że to bzdury wyssane z palca??? Co do Alego to było dawno, Luiza była zupełnie inna i próbowała tego psa naprostować różnymi metodami, nie zawsze słusznymi.... a tak po za tym to ten pies już jak do niej trafił miał zoraną psychikę... sama pamiętam jak Luiza przyszła z nim na trening, a on mimo, że ani na niego nie spojrzałam ani się nie odezwałam, próbował mnie ugryźć, bo przechodziłam obok - na szczęście na tyle daleko, że mnie nie sięgnął. [quote name='grasik'] i rzeczywiście sunia miała prawie otwartą ranę w dodatku schizowała na kołnierz na głowie.... Też byłam na tym treningu i Sonia nie miała otwartej rany, a to, że była po sterylce nie znaczy, że nie może nigdzie chodzić... a kołnierz... no cóż.. nie każdy pies musi go kochać... a z pewnością nie jest to wina Luizy ;) [quote name='majreg']Nie da się jednak zaprzeczyć, że pies jest chudy, wygląda na smutnego i chorego. To widać na zdjęciach. Może i była chuda... ale nie za chuda... [quote name='majreg']Przed chwilą pisałaś, że pies już MIAŁ niedowagę, a teraz piszesz, że był jak bańka i to Ty go tak odchudziłas,a przez 1 dzien nie przytyje. Twoje wyjaśnienia są co najmniej pokrętne. W każdym razie karm go wiecej , bo wzbudza to co najmniej podejrzenia. Gdzieś zwracałaś/eś uwagę, żeby Luiza czytała ze zrozumieniem, a sam/a masz z tym problem... Jak byk jest napisane, że jak Megi do Luizy trafiła to była bańka, potem ją odchudzała - wiadomo, że nadwaga nie jest wskazana, odchudziła trochę za bardzo i potem zrobiła wszystko aby pies przybrał trochę na wadze... teraz Megi wygląda dobrze, nie jest ani za gruba, ani za chuda... przynajmniej jak na moje oko [quote name='ala123']Nie dość,że biedna suka nie zaznaje miłości i ciepła,to jeszcze nie dojada.Tak nie może być! bardzo Cię proszę, nie pisz, że nie dojada, bo tego nie wiesz... fakt jest taki, że nie raz Luiza karmiła psy przy mnie... i zdarzało, że Megi nie zjadała wszystkiego tego co dostała i zostawiała [quote name='ala123']Szkoda,że zanim wzięłaś Megi na tymczas,nie poinformowałaś na wątku,że zamierzasz dopiero uczyć się szacunku do psów. Luiza szanuje psy i zawsze je szanowała... wcale nie musi się tego uczyć.... [quote name='ala123']Megi ma szansę na inny dt, ale twój pies nie i jego mi żal Tak bardzo Ci żal psów, których nie znasz i nie masz o nich pojęcia... nie wiesz jak bardzo Luiza je kocha i to z wzajemnością.
-
Graszka... o ile to Ty na serio pisałaś, a nie Twój mąż - który ma z Luizą na pieńku.... przegięłaś na całej linii... nie mam pojęcia jak możesz ją oczerniać nie widząc Megi i tego jak Luiza ją traktuje... akurat ja bywam u Luizy bardzo często i ANI RAZU nie widziałam, żeby Luiza zachowała się nie tak w stosunku do niej... co do chodzenia, to nie jest tak źle, żeby trzeba było ją nosić, a znając Megi - w przeciwieństwie do Ciebie - śmiem twierdzić, że znoszenie byłoby dla niej bardziej niekomfortowe niż to jak sobie może powolutku zejść czy też wejść sama... i dementuję, Luiza nie ciągnie jej za łeb... i założę się, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba Luiza będzie ją nosić... jeszcze odnośnie warunków - mieszkanie Luizy to wcale nie smród, brud itp itd... aaa jeszcze odnośnie załatwiania się Megi w domu, bo niby Luizie się nie chce z nią wychodzić - to kompletna bzdura.... Megi bardzo rzadko zdarza się załatwić w domu, o ile w ogóle - bo wchodząc do domu nie czuć moczu ani innych potrzeb.... jeszcze odnośnie zakazu wchodzenia do pokoju... to oczywiście też jakaś bzdura... ale jak zresztą większość tu rzuconych oskarżeń - w ogóle jak można kogoś oskarżać nie widząc psa, domu itp itd... powiedz mi Graszka ile razy byłaś u Luizy? bo ja bywam u niej prawie codziennie, albo co drugi dzień.... a co do wyglądu Megi to ja nie wiem jak Ty byś chciała, żeby ten pies wyglądał... bo jak na moje oko to wygląda bardzo dobrze... a to, że nie ma nadwagi to akurat dobrze dla jej stawów... gdyby ktoś chciał coś wiedzieć też chętnie odpowiem, a że bywam bardzo często u Luizy to jestem na bieżąco ze wszystkim ;)
-
tak a propo dr. Niziołka to będzie okazja, żeby przebadał Megi bez ciągania jej do Warszawy... przeklejam info jakie znalazłam "W dniu 19 kwietnia w przychodni Centrumvet, u p. Dawidowicza będzie można wykonać badanie serca metodą dopplera (echo serca). Koszt badania 120 zł. Jest możliwość wpisu do rodowodu wówczas koszt wzrasta do 160 zł. Badanie wykonywał będzie Rafał Niziołek z W-wy. Osoby zainteresowane proszone są o kontakt z ww. lecznicą do dnia 12 kwietnia, do godz. 9:30. Tel. (54) 413 88 66." Edit: kurcze... właśnie zobaczyłam, że już jest po czasie :( no, ale może udałoby się jeszcze wcisnąć Megi? eh... ja jak zwykle po czasie :(
-
hej... dziś dzwonił do mnie Cajus JB i powiedział, że rozmawiał z hotelikiem pod Brodnicą i kierowniczką w schronisku... ponoć się nikt Bambo w schronie nie interesuje i podjęli decyzję, że jak się tylko w hoteliku zwolni miejsce to zabierają Bambo do hoteliku.... no i prosili o to by zacząć zbierać deklaracje na ten cel... pozdrawiam