Jump to content
Dogomania

cornusss

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

cornusss's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wracam do tego wątku.... Jesienią próbowałam tu poszukać domu dla swego psa. Nie byłam jednak do tego całym sercem przekonana. Postanowiliśmy popróbować jeszcze wyszystkiego. Niestety minęły trzy miesiące a sytuacja jest coraz gorsza. Teraz już wiem, że dalsze odwlekanie tej decyzji robi tylko krzywdę psu. Bo on jest naprawdę nieszczęśliwy. A na pewno znajdzie się ktoś kto bedzie mu w stanie zapewnić trochę serca. Czekam na Waszą pomoc.
  2. Dogomania mi pierwsza przyszła do głowy... Ale poszukam wszędzie... Pozdrawiam!
  3. Dziękuję za pomoc! Zdjęcia postaram się wkleić. Nasze psisko jest bardzo przyjacielskie. Nie ma w nim ani grama agresji. Ale jako stróż w ogródku robi wrażenie swoim potężnym szczekaniem. Bardzo lubi inne psy, ale raczej spokojne, bo biegające zbyt szybko lubi przywoływać do porządku podgryzaniem. Z kotami raczej nie miał zbyt wiele kontaktów. To jest pies, który potrzebuje zainteresowania - może godzinami bawić się piłeczką, patykiem. Zabawa jest dla niego najważniejsza. Jest radosnym psem, wpatrzonym w człowieka. Na pewno dokładnie sprawdzę miejsce, do którego miałabym oddać swojego psa. Nie wyobrażam sobie, że nabierze mnie jakis handlarz. Na pewno będę bardzo ostrożna... Z kastracją jednak poczekam...
  4. Witam! Szukam pomocy. Mam 5-cio letniego hovawarta. Pies do tej pory był przez nas rozpieszczany i traktowany jak członek rodziny. Jest bardzo łagodny i dobrze ułożony. Praktycznie cały czas przebywał w naszym towarzystwie. Rzadko bywał sam. Niestety dwa miesiące temu urodziło się nam drugie dziecko. Okazało się, że Mała nie toleruje psa. Ma silne reakcje alergiczne, nie może prawie oddychać. Na szczęście mieszkamy w domu, więc pies zamieszkał w ogrodzie. Ale okazało się ,ze nie jest w stanie się przyzwyczaić do przebywania na powietrzu - nawet jeśli całe dnie spędzamy z nim w ogrodzie. Nie mozemy wpuszczać go do domu, ani spędzać z nim nocy na dworzu. Męczy się pies, męczymy się my. Nie potrafię rozwiązać tej sytuacji. Boli mnie to strasznie, ale widzę, że jedynym wyjściem będzie znalezienie naszemu psu nowego domu. Nasz pies to blond hovawart z rodowodem. Mieszkamy w Warszawie, ale jestem w stanie przywieźć go do dowolnego miejsca w Polsce. Oferuję również pokrycie częsci kosztów za karmę. W razie jakichkolwiej pytań proszę o kontakt na adres: [EMAIL="cornusss@yahoo.pl"]cornusss@yahoo.pl[/EMAIL]
×
×
  • Create New...