-
Posts
33 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Majdan/ Wawa
-
Interests
psychologia, zwierzaki
-
Occupation
zoopsycholog
mary333's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
mojemu psu zdażały się takie ataki że był przytomny (widać było po oczach) miał tylko sztywne łapki i bardzo ciężko oddychał, bez drgawek. a pierwszy atak jaki miał w życiu niestety wyglądał prawie tak samo jak opisała Śliwa MArcina z tą różnicą, że mój pies do tego wymiotował. ale taki atak może być spowodowany zatruciem jakąś chemią- np advanticsem a nie koniecznie być obiawem choroby. pozdrawiam
-
masz rację- ale niestety te badania są dość drogie, a jeśli pies się często styka z innymi zwierzętami to jednak prawdopodobieństwo że coś w nim siedzi jest duże...
-
cieszę się, że Ci pomogłam :) ja się przekonałam, że warto zwracać uwagę na najdrobniejsze rzeczy- u mojego psa na przykład wyszła w rutynowym badaniu moczu infekcja układu moczowego (podobno to się bardzo często zdarza u psów jeśli w okolicy jakaś suczka ma cieczkę), nie było zadnych objawów, nawet nie miał podwyższonej temperatury, w tym czasie miał ataki 1-2 razy w tygodniu. a po leczeniu jak nerki się oczyściły miał 3 ataki co 6 tygodni a teraz już czwarty miesiąc żadnego! ale cały czas bardzo uważnie go obserwuję i robię często badania żeby nic nie przeoczyć- na prawdę warto pzdr :)
-
koniecznie trzeba odrobaczać bo robaki produkują toksyny zatruwające psa- co przy padaczce zawsze zwiększa ryzyko ataku. i rzeczywiście po odrobaczaniu może zdarzyć się atak (mój pies dostawał na lamblie aniprazol przez 4 dni i przez te 4 dni miał po 2 ataki) ale potem powinno być lepiej. a poza tym jeśli pies dostaje leki przeciwpadaczkowe to wiadomo, że trzeba szczególnie dbać o jego zdrowie żeby nie obciążać dodatkowo organizmu- z resztą tak samo jak z robakami jest z każdą infekcją. życzę zdrowia wszystkim walczącym z tą wredną chorobą pzdr
-
ja właśnie testowałam olejek z cytronelli- sprawdza się jako dodatek i musisz dokładnie psa wypsikać. ale zaleta jest taka że np meszki i komary nie gryzą zwierzaków, a i muchy się trzymają z daleka (dla mnie to ważne bo mój pies się boi jak mu coś brzęczy). a promeris kiedyś już stosowałam i właśnie do niego wracam- równie dobrze sprawdził się na moich psach tylko duowin. pozdrawiam
-
A jakie badania Ci zaproponowali? swoją drogą to na pewno warto sunię przebadać bo czasami wychodzą różne szczegóły, które same w sobie nie są ważne ani specjalnie groźne ale w połączeniu z choroą i lekami mogą dawać różne niepożądane efekty
-
Jak najbardziej możesz podać suni ludzki magnez- poproś po prostu w aptece o taki bez wit b6. Przyszła mi do głowy jedna rzecz- moja znajoma miała zapalenie nerwu w twarzy (nie pamiętam jak się nazywał) i też miała czasem takie skurcze że nie mogła otworzyć szczęk. Być może u psów też zdarza się coś takiego?
-
Magda, Bardzo Ci współczuję i świetnie Cię rozumiem- moja sunia też ma guz nadnercza, który odrósł w rok po usunięciu pierwszego. zdecydowaliśmy się nie operować ponieważ po pierwszej operacji przez 4 doby sunia była na granicy śmierci, a do tego wykryto u niej cukrzycę. doszliśmy do wniosku że nie wolno dokładać jej cierpień i teraz po prostu cieszymy się każdą chwilą z nią mając świadomość że to życie z wyrokiem i że zapewne kiedyś (oby jak najpóźniej) trzeba będzie podjąć najtrudniejszą decyzję. pozdrawiam Cię serdecznie
-
dobrze jest też podawać coś na wątrobę- essentiale, esseliv, hepatil bo niestety zwykle leki przeciwdrgawkowe ją obciążają. i ważne żeby magnez był z wit b6 pozdrawiam i życzę jak najmniej ataków :-)
-
moim psem zajmuje się konsultantka z Warszawy, ale chyba musiałabyś do niej przyjechać, jeśli chcesz to spytam czy mogę przekazać Ci jej telefon. albo zajrzyj na stronę drbach.pl- tam jest kontakt do gabinetu w Krakowie, może polecą Ci kogoś kto kończył szkolenie na temat tej metody
-
na efekty musisz poczekać około tygodnia Nie potrafię wytłumaczyć, jaka jest zasada działania kropli ale jeśli są dobrze dobrane to są na prawdę skuteczne. Mój pies je bierze i na prawdę jest dużo lepiej- on miał ataki nawet codziennie, głównie jak się zdenerwował. Dzięki kroplom bardzo się zmienił- nie boi się już ludzi i psów, jest bardziej pewny siebie, taki zrównoważony, a był kłębkiem nerwów... Sprawdziłam je też na drugim swoim psie, który miał problemy z agresją lękową, a teraz sama też biorę :-) na pewno ważne jest, żeby były dobrze dobrane- byłaś z psem u kogoś, kto się tym zajmuje?
-
ja o czekoladzie czytałam w dwóch miejscach(ale nie pamiętam gdzie ;), w jednym napisali, że się kumuluje w organizmie i atak może wywołać wtedy jak osiągnie jakiś tam poziom. nie wiem, czy to prawda, bo co jest w czekoladzie takiego, czego organizm nie metabolizuje? ale na pewno nie warto ryzykować i pozwalać, żeby pies mógł zjeść chociaż kawałek
-
:-/ przykro mi... biedny zwierzak... no ale coś za coś, jeśli tylko tak może normalnie funkcjonować. ważne, żeby mimo tego był szczęśliwy ;) a co do tych środków na wątrobę to nie wiem jak sprawdzić ich skuteczność poza badaniem krwi- to chyba jedyny sposób. A nie chcę robić tych badań za często bo pomijając koszt to mój Bąbel wpada w histerię na widok igły, więc nie ma sensu dokładać mu stresu dodatkowo. Ale pogadam o tym z moja wetką i dam znać co powie.
-
nie umiem Ci powiedzieć czy lepszy... poczytałam teraz opisy obu na jakiejś stronie farmaceutycznej i wynika z nich że hepatil wspomaga funkcjonowanie wątroby np usuwanie szkodliwych substancji np. z leków a essentiale regeneruje wątrobę uszkodzoną m.in. przez leki... mojemu psu wetka zaleciła essentiale (tańszy jest esseliv- ma ten sam składnik tylko innego producenta) ale inny wet mówił też o hepatilu więc nie wiem... zapytam się następnym razem jak będę u mojej wetki. A mój ojciec brał oba i powiedział że po obu czuł się lepiej a czy zamiast sterydów Twojemu Oskarowi nie pomogłyby jakieś naturalne leki? np coś z miłorzębem (gingko czy jakoś tak) to podobno pomaga np. starszym ludziom.
-
A czemu sterydy? Tak na stałe? Myślałam, że sterydy to się daje tylko po wielu atakach w kótkim czasie przeciwko obrzękowi mózgu? Mój Bąbel też ma nie najlepsze wyniki prób wątrobowych i daję mu teraz Essentiale Forte- podobno bardzo pomaga, aptekarz powiedział, że u ludzi nawet zdarza się częsciowa regeneracja wątroby... nie wiem czy trochę nie przesadził, ale jeśli działa to dobrze