KOCHANI!
Chciałabym serdecznie wszystkim podziękować za pomoc i wsparcie mojej suni ..jesteście niesmowici! szczególne podziękowania dla Mychy czyli Oli :)))))to Złota Dziewczyna :)))
Czytając Wasze wiadomości mam wrażenie ze niektórzy mają za złe ze nie poświęcam suni tyle czasu ile powinnam żeby j ą oswoić...ale musicie wiedzieć że mam niestety taką pracę - od 8 do 19 wieczorem! w końcu muszę utrzymać siebie cztery psy, kota i dwie córki:))) a także dokończyć budowę domu! więc Chelsee mogę odwiedzać w weekendy i to nie wszystkie- bo często mam delegacje! ale myślę że musicie mi zaufać i dać czas a wszystko się ułoży..moje psy są po podobnych przejściach a wszystko się ułożyło..tylko troszkę cierpliwości...dzisiaj, możecie wierzyć lub nie- Chelsse była przeze mnie głaskana, przytulana- moja twarz do jej wielkiej cudownej ciepłej głowy :)))mimo strachu, mimo paniki - dało się...to tylko kwestia czasu Waszego zaufania do mnie...Niestety - coś za coś...Chelsee ma u mnie dozgonną miłość i dom, choć mało czasu- przynajmniej dopkói wszyscy nie zamieszkamy razem w naszym domu..
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!
Ilona