Jump to content
Dogomania

monika55

Members
  • Posts

    13813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by monika55

  1. Niekoniecznie zęby w złym stanie świadczą o wieku. To poczekam pare dni i zacznę ogłaszać. A blondynek kudłaty? Co mi napiszesz o nim?
  2. Agrabciu cieszę się że znowu jesteś. Dziękuje.
  3. Te psy mnie wykończą. Wczoraj na spacerze wieczornym z Dropsem, zeszliśmy z chodnika na trawnik. Nagle wrzask, noga Dropsa w górze, kuleje, nie chce iść. No to, myślę, rozwalił nogę jak nic. Pod pache i do domu bo ciemno i nic nie widać. A ten wyje. I cóż się okazało? Do nogi przykleila się malutka psia kupka. Wymyłam i dopiero był spokoj. Zabić to mało. Mufka z kolei zagrzebuje w posłanku tak że znalezć trudno. Cioteczki pomocy - podkłady się kończą. Będę musiała co dzień prać kocyki.
  4. Fakt. Ona na tamtą nogę staje normalnie. A przecież też była połamana. A jak potrafi uciekać... Robi wszystko co zabronione. Ale madra dziewczyna - tylko kołnierz pokaże i jakiś czas jest spokój. Krótki czas.
  5. Będą znowu ogłoszenia. Może tym razem ktoś ją wypatrzy?
  6. Mnie też się podoba. A to śmiszne to co to? Może kudłaty trzeba ogłaszać? Napiszcie choć trochę informacji to wrzuce tu i ówdzie.
  7. Nie nadaję się na DT. Stanowczo. Rozpuszczam gada bo biedna i chora, ale niech tylko wyzdrowieje to zobaczy...
  8. Mają nowe pakiety ogłoszeń. Dzięki Kamie. Dziękuje.
  9. No i tak. Zaczyna grymasić przy jedzeniu. Mięsko jest ok , ryżyk po całej klatce. I niestety doczekała się tego mega kołnierza bo gips w niebezpieczeństwie. Teraz płacze rozpaczliwie, a ja usiłuję nie słuchać. Już nie nadążam z bandażami. Wychodzę na wizytę PA i muszę być o nią spokojna. A biega po klatce jakby miała zdrowe nogi. Nawet je na stojąco. Niedobrze bo znowu się porobią otarcia od gipsu. Tylko co zrobić? Udusze dziada i już:loveu::cool3:. Wczoraj miała towarzystwo mojej wnuczki i była radość. Wybawiona i wypieszczona teraz chce żeby cały czas być przy niej.
  10. No mógłby. Już doszła do siebie i watę wywleka. A udawała że śpi jak zaglądałam. I znowu bandażowanie. A jak mnie łapiętami trzymała bo się bała ze zaboli. Ona jest przekochana.
  11. Był jeden telefon ale znad morza. Ale jak się dowiedzieli że Maniek na Sląsku to zrezygnowali. Plakat piękny, dziekuje. Maniek to taki "śmiszny" z tymi krzywymi łapkami.
  12. Pójdę jak trzeba bo to niedaleko mnie. Tylko zawsze mam stresa, a jak moje radary zawiodą? A kudłaczki cudne. Alina bierz na DT, bo ja tocze walkę i nic mi nie wychodzi.
  13. PO wszystkim. Gips zmieniony. Obejrzałam zdjęcia tej nogi. Ubytek kości już zarósł.:multi: Jeszcze dwa tygodnie i zdejmujemy. Chyba będzie dobrze. W ogóle wet był zdziwiony jak pięknie się goi. Dzielna mała. Teraz śpi bo jeszcze narkoza działa. Drops osłuchany, dalej leki . Na razie zapłaciłam za Dropsa 60zł. Drops jest moj to oczywiście płacę osobno i od razu. Niuśka liczona oczywiście osobno. Najpierw troche mina mi zrzedła bo wet chciał żebym jutro przyjechała z małą na zabieg. Byłam wczoraj , i dziś i jeszcze jutro? bo dużo pacjentów. Ale się nie dałam. Nie będę suni głodzić 2 dni. Zostawiłam i za godzinę jechałam ponownie. Jaka cisza w domu. Dalej śpi i tylko ogonkiem macha jak mnie widzi.
  14. Czytam i uczę się. Mizianko dla Gucia i pozdrówka dla Teresy.
  15. Po opatrunku już. Ranka lepsza. Zastosowano przymus bezpośredni w osobie mojego męża. A i tak mało się nie wyrwała i nie pobiegła. Silna jest. No i warczała. Wredota. Ciężko robić opatrunki w pachwince. Boję się odginać tą łapkę. U weta będę jak zwykle ok. 18 tej. Mąż mnie zawiezie. Tak że się nie trudzcie. Wściekła bo głodna przed narkozą.
  16. Zawsze może to być tylko BDT:razz:
  17. Już wczoraj wiedziałam ale bałam się zapeszyć. Trzymajmy.
  18. Cholercia, szkoda piesa labka.To czekam na zdjęcia. Ale mi Niuńka dała dziś popalić.
  19. Nic dziś nie załatwiłam. Dopiero jutro narkoza , prześwietlenie itd. Przy okazji okazało się ze ona utyła i gips ja paskudnie obtarł. Wczoraj zmieniałam bandaz i nic nie widziałam. Martwie się. Narkoza musi być bo ona gryzie, nie jestem w stanie jej utrzymać, poza tym to i dla mnie 3 dawka promieniowania. Dziś w końcu się przydał Octenisept i maść na odleżyny. Muszą zmienić gips. Ja z nią mogę wszystko, nikt inny nic nie zrobi. Jeżdże codziennie , komplikuje to trochę sprawy. Ja nie mam prawa jazdy , w aucie ona wariuje. Muszę trzymać bo sobie krzywde może zrobić. Ciężko jest. Teraz zołza zaopatrzona, przemyta, "umaszczona" chrapie aż miło. Chaotycznie troche pisze bo jeszcze się trzęsę, umordowała mnie.
  20. I ja zapytam też, co słychać?
  21. Chyba nie spędzi znów zimy w schronie.
  22. No to już się gubie. Alinko, wpłacaj shanti, a ona potem zbiorczo przeleje.
  23. Ja poproszeę o zdjęcie nowej kudłatej ślicznoty.:mad:
×
×
  • Create New...