Jump to content
Dogomania

Avaloth

Members
  • Posts

    8826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Avaloth

  1. [quote name='dogomanka_']czemu jesteś tak negatywnie nastawiona do tego pomysłu? :evil_lol:[/QUOTE] bo Ewa się rzuciła na Chestera od wejścia za bramkę i on jej nie polubił :evil_lol: [QUOTE]nie! jest idealnie :diabloti: :evil_lol: odchudzi, już to widzę :diabloti: a Killut piękny, cudny, wspaniały! :loveu: [SIZE=1](dobra, kończę nabijać, bo już mam mojego wymarzonego ognika :evil_lol::evil_lol::evil_lol:)[/SIZE][/QUOTE]pfff, rozwydrzyłaś się coś :d oj tam oj tam xd jak zawsze :loveu: najpiękniejszy, najcudowniejszy, najwspanialszy :loveu: myślisz, że wymienią mi w schronisku Krówcie na niego?:razz: gratuluję, ale ja i tak mam więcej :diabloti:
  2. [quote name='natalek']Killer został przeniesiony na szpital, bo źle znosił mrozy. i dobrze, niech się chłopak grzeje! z dobrych wieści - Nelson w najbliższych dniach powinien pójść do domu, państwo dostali już zgodę. ;)[/QUOTE] Jej, super że go przenieśli, bo się zaczęłam o niego bać po tym co się wczoraj dowiedziałam od pana Mirka. A tak ma cieplej i częstszy kontakt z człowiekiem :) Ja nawet nie wiedziałam, że dla Nelsona się coś szykuje :D świetnie, że chłopaka ktoś wypatrzył
  3. [quote name='natalek']no jak to nie? :diabloti::diabloti: hahah pewnie, że jadę! :D chcę zobaczyć, jaka jest utuczona :evil_lol: żarty żartami, ale zdjęcia Chestera chcę wreszcie zobaczyć!![/QUOTE] A za dużo byś nie chciała? :evil_lol: Odwal żeś się od mojego grubasa :loveu::diabloti: na pewno Pani ją odchudzi... Zapraszam, siedzę teraz sama w domu. [quote name='Angelika_Roser'][FONT=Comic Sans MS][B][CENTER]JEstem tu pierwszy raz i strasznie mi się tu podoba!! Cudny pies!! :lol: będziemy odwiedzać częsciej, pozdrawiamy akitowo :lol:[/CENTER] [/B][/FONT][/QUOTE] Dziękujemy bardzo :) A zdjęć Krowich, ani żadnych innych nie posiadam. Ostatnio jedyne zdjęcia jakie robię to schroniskowcom do ogłoszeń.. Mogę Wam dać mojego Kilusia pięknego :loveu: [IMG]http://wd2.photoblog.pl/np1/201201/00/113467781.jpg[/IMG] [IMG]http://wd7.photoblog.pl/np4/201201/52/113263096.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Ank@']A to je kojarzę :) Ok, no to będziemy reklamować Plazę i Sabę. W zamian bardzo bardzo bardzo proszę o reklamę Loli, tej mega przestraszonej suki z C7. Ona okropnie boi się ludzi, aut, wszystkiego, ale w towarzystwie psów zmienia się o 180st i jest pewnym siebie psem. Tak więc w jej przypadku dom z co najmniej jednym psem wchodzi w grę. W schronisku nie zrobi żadnych postępów, jest mega przestraszona, na smyczy zupełnie nie kontaktuje.... Ma zaledwie rok. Tak nawiasem mówiąc, co z Tasmanią? robi jakieś postępy?[/QUOTE] Dzięki :) Ok, będę pamiętać o Loli, urocza dziewczynka jest ;) Nie mam pojęcia.. jakiś miesiąc temu widziałam wolontariuszki na spacerze z tym boksem, pytałam o Tasmanię, mówiły że nie wiedzą jak było wcześniej, ale z tego co mówiły postępów brak.. Nie wiem, czy to nie jest pies, dla którego jedynym ratunkiem będzie dom.. Tak samo zaczynam bać się o Beze, na początku robiła postępy, zaczynała się przekonywać do człowieka, brać smaki z ręki, a od kilku spacerów nie widzę żadnych zmian..
  5. [quote name='Ank@']Judyta to taka z loczkami? Ile Sabcia ma? Jak się da, to ją reklamujemy ludziom ale kurcze jakoś nikomu jeszcze nie przypadła do gustu.[/QUOTE] Nie, taka szczupła z ciemnymi włosami. Zawsze chodzi z taką drugą, niską blondynką. One też z B9 wychodzą na pewno. Saba kiedy je sprawdzałam miała wpisane 2 lata, więc teraz tak 2,5-3. Można mówić że uwielbia aportować i jest coraz bardziej kontaktowa (ona teraz na A4 siedzi, z Majką i taką bardzo mix collie krótkowłosej). Dzieki za wszystkie 'reklamy' ;) W podobnym wieku jest też Plaza- przytulanka z ADHD, na C8 w razie czego.
  6. Jest kilka z telefonu od Ani, jedno z nich wstawiam do ogłoszeń, to jak Maks leży wykąpany i wyczesany na kocyku :)
  7. Dokładnie, Saba z tej czwórki była najmłodsza, a została jako ostatnia. Ale i na nią przyjdzie pora, mam nadzieję że już niedługo :) No i na Plazę i Bezika też. Te dziewczyny chyba nadal wychodzą z G1, na 100% pewna nie jestem, ale raczej tak. Jedna z nich ma na imię Judyta, druga nie pamiętam. One w soboty chyba najczęściej są.
  8. Dokładnie, z pierwotnego składu tylko Sabcia. Plaza i Beza są w schronisku od kwietnia, a w C8 jakoś od września/października.
  9. Ja nie miałam maili, Ania też nic nie pisała, więc telefonów raczej też nie było niestety..
  10. [quote name='natalek']dzieki ze pomagasz mi w nabijaniu postow :loveu: :evil_lol::evil_lol: a tak serio, to lubię czekoladę z orzechami :diabloti: niech sobie Liwcia radzi w nowym domku! nie chcę jej już nigdy widzieć w schronie :D[/QUOTE] Haha nie ma sprawy, ale teraz już Ci czekolady nie wiszę :diabloti: Nie zobaczysz, nie ma takiej opcji :) Ale jak chcesz to mam zaproszenie do niej do domku, możesz jechać ze mną ;)
  11. Tzn może jak nikt nie chodzi to siedzi w budzie, ale za każdym razem jak przechodziłam z Kilerem i psy szczekały to biedka wyłaził i patrzył, i szczekał żeby na niego uwagę zwrócić.. Taki biedny jest :(
  12. Haha chyba muszę go wziąć na zlot w komplecie z czapeczką :evil_lol::evil_lol: Kocham Natalie:loveu::loveu: Podesłała Panu, który napisał z ogłoszenia o innego psa 'moją' czarną Liwię i dzisiaj Liwcia pojechała do domku :loveu: Do kompletu wczoraj dostałam relacje i zdjęcia z nowego domu Dici i cały czas mam wieści od Afryki, która adoptowała Ucieszke. A tak poza tym, mam aktualnie sesję, a zamiast się uczyć to siedzę na przemian ciesząc się z adopcji i rozpaczając nad mrozami, żeby się moim schroniskowym chrumkom nic nie stało..
  13. Baksiu dzisiaj dostał ode mnie smaka, cały czas siedzi biedak przy kratach i wypatruje, rzadko kiedy chyba do budy wchodzi..
  14. Borowiś dalej siedzi na szpitaliku, ale jest w dobrej formie. Mieszka z dwoma młodziutkimi pierdółkami, chyba go rozruszały, bo jak im sprzątałam to latały w tę i z powrotem wszystkie trzy (co prawda Borowiś trochę wolniej niż pozostałe, ale starał się). Potem Borowinka się ułożył na 'łożu' z siatek i sobie tam leżał, podczas gdy pozostała dwójka 'pomagała' mi rozkładać koce i ręczniki :D Niepokoi mnie tylko to, że chłopak cały czas się drapie.. I bardzo dziękujemy za plakaty, które w dużej ilości wydrukowała weszka :loveu: Jeszcze nic nie wiadomo, Paoii da pewnie znać jak cokolwiek więcej się dowie, ale trzymajcie kciuki za Borowika, bo może, może coś się szykuje..
  15. Dzisiaj podobno ktoś ją miał odwiedzać, jakiś potencjalny chętny domek ;) Ale nic dziwnego, młodziutka dziewczynka i ładna, a te jej oczy taakie piękne. Dzisiaj adoptowana została jakaś amstaffowata dziewczynka, wielkości i koloru podobnej do Angera, kopiowane uszy, duże oczy. Pierwszy raz ją na oczy widziałam, na pewno była krótko w schronisku i nie wiem co, ale chyba coś z nią było nie tak, bo pani Iza wydając ją mówiła do pań, które ją brały, że dobrze że ją biorą bo w schronisku by miała małe szanse na adopcje..
  16. [quote name='natalek']super! przynajmniej trochę cieplej mu będzie! :) te mrozy mnie dobijają.... :([/QUOTE] O ile go sobie nie ściągnie, bo pan Mirek pewnie z nim było koło 8-9 na spacerze, a zaraz po 10 jak go brałam już kubrak był na jednym boku, poplątany jak nie wiem.. Chociaż tyle, że boksy ogólne mają cieplutko..
  17. Do 3 razy sztuka, także tym razem mam nadzieję że i Nocce się uda :)
  18. Dzisiaj idąc z Kilerem spotkałam pana Mirka, który jak się okazało już był z nim na spacerze, stara sie z nim wychodzić chociaż na chwilkę jak najczęściej, bo Kiler w zimie, jeśli nie ma codziennie, co dwa dni spacerów nie chce jeść i siedzi w budzie.. Mój biedaczek malutki :-( Z lepszych wieści, Kiluś dostał kubraczek, więc będzie mu trochę cieplej. I jest przecudny, jak zawsze :loveu:
  19. [B] [/B] [INDENT] Właśnie wróciłam ze schroniska. Natalia, będę Ci wdzięczna do końca życia za podesłanie Panu Liwii, masz u mnie czekoladę (albo coś innego jak wolisz):evil_lol:. Na początku Państwo mówili, że oglądali zdjęcia, filmik i nie są pewni czy Liwia nie będzie za duża, ale chcą ją zobaczyć. Ale jak ją wyprowadziłam, to już nie było opcji, żeby w grę wchodził inny pies. Cała trójka (Pan z żoną, i ciocią, która jest główną właścicielką) się nad nią zachwycała, jaka to ona spokojna, kochana, jaką ma mięciutką i błyszczącą sierść. Jeszcze chwile porozmawialiśmy, pani Iza też wychwalała im Liwię i od razu praktycznie podjęli decyzję, że ją biorą. Pod weterynarzem czekaliśmy dość długo, przy okazji jeszcze rozmawialiśmy z panem, który adoptował szczeniaka, o nowej ustawie, o wyrzucaniu zwierząt etc, wszyscy mieli do tego bardzo fajne podejście, co też mnie cieszy. Większość czasu Liwię prowadziła jej właścicielka i nie miała z nią najmniejszych problemów. Pod koniec Liwia już się sama w Panią wtulała, merdała ogonkiem, podniosła uszka, bo na początku była trochę zestresowana. Pani mieszka na Alejach 29 listopada, od razu dostałam zaproszenie, żeby wpaść do Liwii i zobaczyć jak się miewa. Liwcia ma obiecane od Pani 3 spacerki dzienne, wszyscy ją ostrzegaliśmy, żeby Liwi nie spasła. Wet Olga Liwię zważyła, żarłok waży 22 kg, a powinien koło 17, więc Pani ma misję odchudzenia Liwci :eviltong: Siostrzeniec (albo bratanek?) z żoną obiecali wozić Liwię do weterynarza, mówili, ze córka może przyjeżdżać czasem Liwcie wyprowadzać, że na wiosnę pomogą ją wykąpać itp. Generalnie są chętni do pomocy, i jak już pisałam Natalii, nie ma opcji żeby w razie jakiejś choroby Pani (odpukać), Liwia wróciła do schroniska czy coś podobnego. Miałam już telefon od pani Ani Szybist, strasznie się cieszy, razem z panią Różą, która była wirtualną opiekunką chcą zaprosić Liwie z właścicielką na herbatkę i są gotowe na pomoc w razie gdyby Liwcia zachorowała czy coś było nie tak. Generalnie bardzo się cieszę, jestem pewna że Liwiunia dobrze trafiła i w koncu będzie mieć to na co zasługuje :loveu:[/INDENT]
  20. Właśnie wróciłam ze schroniska. Natalia, będę Ci wdzięczna do końca życia za podesłanie Panu Liwii, masz u mnie czekoladę (albo coś innego jak wolisz):evil_lol:. Na początku Państwo mówili, że oglądali zdjęcia, filmik i nie są pewni czy Liwia nie będzie za duża, ale chcą ją zobaczyć. Ale jak ją wyprowadziłam, to już nie było opcji, żeby w grę wchodził inny pies. Cała trójka (Pan z żoną, i ciocią, która jest główną właścicielką) się nad nią zachwycała, jaka to ona spokojna, kochana, jaką ma mięciutką i błyszczącą sierść. Jeszcze chwile porozmawialiśmy, pani Iza też wychwalała im Liwię i od razu praktycznie podjęli decyzję, że ją biorą. Pod weterynarzem czekaliśmy dość długo, przy okazji jeszcze rozmawialiśmy z panem, który adoptował szczeniaka, o nowej ustawie, o wyrzucaniu zwierząt etc, wszyscy mieli do tego bardzo fajne podejście, co też mnie cieszy. Większość czasu Liwię prowadziła jej właścicielka i nie miała z nią najmniejszych problemów. Pod koniec Liwia już się sama w Panią wtulała, merdała ogonkiem, podniosła uszka, bo na początku była trochę zestresowana. Pani mieszka na Alejach 29 listopada, od razu dostałam zaproszenie, żeby wpaść do Liwii i zobaczyć jak się miewa. Liwcia ma obiecane od Pani 3 spacerki dzienne, wszyscy ją ostrzegaliśmy, żeby Liwi nie spasła. Wet Olga Liwię zważyła, żarłok waży 22 kg, a powinien koło 17, więc Pani ma misję odchudzenia Liwci :eviltong: Siostrzeniec (albo bratanek?) z żoną obiecali wozić Liwię do weterynarza, mówili, ze córka może przyjeżdżać czasem Liwcie wyprowadzać, że na wiosnę pomogą ją wykąpać itp. Generalnie są chętni do pomocy, i jak już pisałam Natalii, nie ma opcji żeby w razie jakiejś choroby Pani (odpukać), Liwia wróciła do schroniska czy coś podobnego. Miałam już telefon od pani Ani Szybist, strasznie się cieszy, razem z panią Różą, która była wirtualną opiekunką chcą zaprosić Liwie z właścicielką na herbatkę i są gotowe na pomoc w razie gdyby Liwcia zachorowała czy coś było nie tak. Generalnie bardzo się cieszę, jestem pewna że Liwiunia dobrze trafiła i w koncu będzie mieć to na co zasługuje :loveu: Dzisiaj adoptowany został też jamnik Desperat, bardzo sympatyczny pan go wziął :)
  21. Liwia ma wpisane 8 lat (sprawdzałam to jak zaczęłam wychodzić z tym boksem, więc może już koło 9)
  22. [quote name='abero']Super! A jakie jest "źródło" potencjalnego nowego opiekuna?[/QUOTE] Pan napisał do Natalii z ogłoszenia o weterankę Nockę, ale stanęło jednak na Liwii :) Natalia wcześniej już pana miała okazję poznać, przy transporcie onka Rufusa (?). A Liwia ma zamieszkać u jego starszej ciotki, ale w razie czego on będzie pomagał. Jestem jutro do południa w schronisku, mam nadzieję że uda mi się ludzi złapać.
  23. [QUOTE]Bardzo podobna. Gdyby nie różnica wieku, mogłyby być siostrami z miotu. [/QUOTE] Różnica wieku nie znowu taka wielka, bo Beza obecnie ma koło 6 lat, Uciecha już koło 5, wg schroniskowych weterynarzy ;) Ale raczej to zbyt mało prawdopodobne. [quote name='natalek']jutro prawdopodobnie Liwia pojedzie do domku!!! kciuki potrzebne! :kciuki:[/QUOTE] Jejku, ale cudownie!! Będę jutro w schronisku, mam nadzieję, że pana złapię. Aaa teraz spać nie będę mogła :D
  24. [quote name='Afryka']Tak, z sunią mojej mamy - Czajką. Czajka to seniorka i w tym roku już nie będzie startować, bo trochę się boję o jej zdrowie. Czy mogłabyś zlinkować ten wątek? Bo ja akurat na niego na dogo nie trafiłam i o Kraksie się dowiaduję od znajomych.[/QUOTE] Czyli Wy już zaprawieni w bojach :) Rozumiem, zdrowie najważniejsze. Wątek Kraksy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne%21Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce"]http://www.dogomania.pl/threads/21954-Pilne!Straszna-KrAksa-watek-wsparcia-dla-Ulv-POMOCY-d%C5%82ug-u-weta-prawie-4-tysi%C4%85ce[/URL] i szkodniki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego[/URL] ostatni post na temat wyczynów Kry: [url]http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doce%C5%84-zwierza-swego-bo-mog%C5%82a%C5%9B-mie%C4%87-gorszego?p=18509119&viewfull=1#post18509119[/url] A jak stosunek Uciechy do psów? poprawiło się coś?
  25. Jaki słodziak w tym różu :loveu: Cudna Wikunia. Ona na to swoje 10 lat wygląda tak samo jak ta nowa astka z kwarantanny ^^
×
×
  • Create New...