Rece mi sie trzęsą jak to piszę - z okiem tragedia.. ledwie siedze , bo i weterynarz i apteka i pierwsze chwile trudne ,bo moje stado najezone
Natomiast świnka cudna ,niczym sie nie przejmuje , pogodna mimo bólu , i od razu przyklejona do człowieka , spragnona zabawy
Socjalizacji wymaga jesli chodzi o psy - i to szybkiej
Na razie z tym okiem trzeba bedzie walczyc - walczymy o utrzymanie galki ocznej , jesli sie nie uda , trzeba wyjac.. i futerkiem zarosnie, a wtedy zostanie pirat , bo charakter piraci to juz jest .
Nie wiem , jak sobie poradzimy, bo z czasem to u mnie dramatycznie krucho.......a tu antubiotyki i krople praktycznie non stp .
W weekend zaczne szukanie kogos kto chcialby miec malego pirata, to potem , na razie - spac , bo za 3 godziny - antybiotyk ..