Witam Was wszystkich,
Nie miałam możliwości wpadać na dogomanię, ale widzę, że Orzesio ma się znakomicie pod Waszą opieką, za co dziękuję jako marnotrawna założycielka wątku, co się nie udziela...
Ja w międzyczasie znalazłam, odratowałam i oddałam do adopcji psiaka wyrzuconego z kolejki (niestety zaczął się sezon wakacyjny!), a od wczoraj mam na głowie 4 zabiedzone kociątka ze stajni. Wiem, że to nie pasuje do treści wątku, ale jestem w podbramkowej sytuacji - we środę wyjeżdżam (nie mogę przesunąć wyjazdu) i muszę coś z tymi maluchami zrobić do tego czasu, bo nie będzie miał kto się nimi zająć. Może akurat ktoś z Was dałby im domek (chociaż tymczasowy)?