Jump to content
Dogomania

Idka

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Idka

  1. Nie możemy go wziąć niestety, wszystko odbyło się bez mojej wiedzy: W czwartek po lekcjach przyszła do mnie koleżanka, żeby zostawić rzeczy i przebrać się na występ. Potem poszłyśmy na występ. Po pasowaniu pierwszaków wracałyśmy do domu do mnie . Przed klatka spotkałyśmy moją mamę: - Idź szybko do domu, masz niespodziankę a ja muszę wyjść na chwilę. -Buty na kółkach już doszły? -Nie -A co??!!! -Masz psa -c0???!!! -Idź do niej szybko Byłam w szoku normalnie. Okazało się, że moich rodziców kolega dowiedział się, że zastanawiamy się między 2 psami. Tamtym i Ontario. Był w czwartek w Ostrowi Mazowieckiej ( gdzie przebywał w schronisku tamten pies) i zadzwonił do mojej mamy i się spytał czy ją przywieźć. Ona powiedziała, że tak. A JA NIC W OGÓLE NIE WIEDZIAŁAM! Tak się wkurzyłam , że mi nic nie powiedziała, że nie wiem c0. Normalnie bardzo odpowiedzialnie postępuje... I dlatego właśnie nie możemy wziąć Ontaria... Szkoda:placz::placz::placz:.... Fajniutki jest. Zależy mi na tym żeby znalazł domek. Umieściliście go na allegro z takim świetym opisem???
  2. Niestety nie weźmiemy Ontaria na 100000%:placz::placz::placz::angryy::angryy::angryy: Nie mam teraz czasu pisać, bo właśnie wróciłam z występu a poza tym jestem w szoku i mam sporo zadane z niemieckiego na jutro... Napisze wam o co dokładnie chodzi jak będę miała wolną chwilkę czyli jutro.
  3. Moja mama zastanawia się jeszcze między 2 psami.
  4. Moja mama prawie zgodziła się wziąć Ontaria:multi:. Powiedziała, że zadzwoni do tego schroniska. I, że weźmie go jak nie jest duży :roll:( czyli góra troszkę za kolana). Po prostu mieszkamy w bloku (4 pokoje, przedpokój,kuchnia i toaleta) i nie możemy sobie pozwolić na dużego psa, bo by się męczył.:-(
  5. Niestety moi rodzice jeszcze nie podjęli decyzji. Już mnie denerwują bo nie potrafią się zdecydować.:angryy: Moja koleżanka jak się dowiedziała, że chyba będę brała psa to weszła na waszą stronę i też planuje jednego przygarnąć.Jej mama się zgodzi na 99 %. Ona ma pecha do zwierząt. Jednego psa jej samochód przejechał jak wyszedł przed dom, jeden umarł na jakąś chorobę a kolejny został w nocy wypuszczony na dwór i nad ranem się okazało, że się w stawku utopił. Co do adopcji od was psa, to czy jakbym przyjechała np. z mamą i z koleżanką to byście dali jej psa czy musiał by być też któryś z jej rodziców???
  6. Niedawno umarł mi piesek. Był starszy ode mnie. Strasznie to przeżyliśmy (ja,siostra,rodzice), bo byliśmy do niego przywiązani dużo bardziej niż większość ludzi do swoich psów. Zastanawialiśmy się nad nowym psem. Siostra chce jakiegoś ze schroniska zresztą ja też. Albo jakiegoś z aukcji charytatywnej. Delfina (moja siostra) szukała takich psów na allegro.Wpadł jej w oko Ontario. Takie jest jego imię na allegro. Uparła się na niego. Jeszcze tylko porozmawia na ten temat z mamą , zadzwonimy pod ten numer tel., który był podany na aukcji i jak go nam powierzą to po niego szybko jedziemy ;) Mieszkamy nie daleko od Warszawy, bo w Ostrołęce. To jakieś 120 km jakby ktoś nie wiedział. Ale to jeszcze nie jest pewne na 100 %. Raczej tak na 98 %.
×
×
  • Create New...