Nie możemy go wziąć niestety, wszystko odbyło się bez mojej wiedzy:
W czwartek po lekcjach przyszła do mnie koleżanka, żeby zostawić rzeczy i przebrać się na występ. Potem poszłyśmy na występ. Po pasowaniu pierwszaków wracałyśmy do domu do mnie . Przed klatka spotkałyśmy moją mamę:
- Idź szybko do domu, masz niespodziankę a ja muszę wyjść na chwilę.
-Buty na kółkach już doszły?
-Nie
-A co??!!!
-Masz psa
-c0???!!!
-Idź do niej szybko
Byłam w szoku normalnie. Okazało się, że moich rodziców kolega dowiedział się, że zastanawiamy się między 2 psami. Tamtym i Ontario. Był w czwartek w Ostrowi Mazowieckiej ( gdzie przebywał w schronisku tamten pies) i zadzwonił do mojej mamy i się spytał czy ją przywieźć. Ona powiedziała, że tak. A JA NIC W OGÓLE NIE WIEDZIAŁAM! Tak się wkurzyłam , że mi nic nie powiedziała, że nie wiem c0. Normalnie bardzo odpowiedzialnie postępuje... I dlatego właśnie nie możemy wziąć Ontaria... Szkoda:placz::placz::placz:.... Fajniutki jest. Zależy mi na tym żeby znalazł domek. Umieściliście go na allegro z takim świetym opisem???