[quote name='Witold Jermołowicz']
Moje zdanie jest następujące: Fryc, Mrzewińska, Włodarczyk, Andrzej Kłosiński, [U]Gałuszka[/U], Boczula, Lichnerowicz, Kafka, Firlit (jeszcze znajdzie się kilka nazwisk z pewnością, przepraszam, jeśli kogoś niechcący pominąłem) - to są ludzie, którzy poprzez swoją ciężką wieloletnią pracę nie bez podstaw wyrobili sobie "markę" czy "imię" w polskiej kynologii.[/QUOTE]
a nazwiska takie jak Samitowska, Życiński czy Orłowska pamięta Pan jeszcze?
'za kark i do ziemi' można porównać do 'kliknij i nagródź, gdy przestanie Cię gryźć'. oba stwierdzenia są abstrakcyjne i nie oddają w najmniejszym stopniu zasad funkcjonowania metod szkoleniowych. na seminarium dla instruktorów Alteri, na którym i Pan był, pojawił się watek spotkania szkoleniowców, wśród zaproszonych były wymieniane takie osoby jak Zofia Mrzewińska czy Agnieszka Boczula. ta ostatnia wywołała nie lada zdziwienie i sensację wśród kursantów i niższych stażem instruktorów. prowadząca powiedziała wtedy o doświadczeniu, efektach szkolenia i celu, który dla wszystkich dobrych szkoleniowców powinien być taki sam.
otwarty umysł pomoże to zrozumieć czego życzę obu Panom, jak również większej ilości pokory i dystansu do samego siebie.
pozdrawiam