Naprawde z przyjemnoscia przeczytalam wszystkie posty.ja od zawsze mialam pieski ,mam 2 pointery mama z synem 4 i 2 latka a w domciu teraz mam tylko 7 letnia sunie kundelek,5wrzesnia minal rok jak odszedl za TM moj kochany MIKRUSEK mial 17 lat byl to malutki szpic ,byl bardzo zywy i moze zylby jeszcze ale potracil go samochod ,bylo mi bardzo ciezko,on byl zemna wszedzie,nawet musialam zabierac go do lazienki bo piszczal. teraz zostala mi sunia ktora choruje od 2 lat rozumiemy sie bez slow,stale jej cos dolega,ma problemy z kregoslupem szyjnym jest 1,5 na sterydach,ktore niestety daja znac o sobie,stale wizyty u weta,diagnozy niezawsze trafne.Goraco pozdrawiam wszystkich milosnikow psinek,czesto bede tu zagladac:loveu: