Cześć Kasiu:loveu:
Jej, bidny Łukaszek:shake:
Oj, wierze Ci, teraz to masz problem:roll: Niedawno jeden z bliźniaków przytrzasnął sobie palca drzwiami i tak mu to się jakoś rozerwało, że miał być zszywany, a że mama pojechała dzień później, to tylko zabandarzowali - ale ile on musiał chodzić w tym bandażu:roll: i co chwila go tylko ściagać chciał:roll:
Ucałuj Łukasia:loveu: