Marchewka
Members-
Posts
6 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marchewka
-
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
"Dzieciaki" są szczęśliwe i kochają się bardzo :D Codziennie mamy w domu widowisko - bawią się razem, ganiają, skaczą na siebie, podgryzają się, turlają. Wygląda to niesamowicie :) Guzik jest pedantem i ma w zwyczaju, po skończonej zabawie, chować swoje zabawki za fotel. Teraz jak ma Zuzię wyciąga zabawki i przynosi jej! już nie mi :lol: i to z nią się szarpie sznurkiem, albo drażni supełkiem :lol: Już się nauczyły, które miski sa czyje i skończyło się warczenie przy podawaniu jedzonka. Chociaż nadal jest wyścig, kto szybciej opróżni miche, a później jest sprawdzanie, czy coś zostało w tej drugiej ;) Na spacerach Zuzia cały czas się pilnuje - albo nas albo Guzika :lol: Najlepszą zabawą jest bieganie za Guzikiem - zabiera mu jego ukochany patyczek, a potem w nogi!!!! Cóż za przepiękny widok - dwa goniące się psiaki, robiące uniki między krzakami i drzewami, zwroty, przewrotki... :loveu: Zuza juz reaguje na swoje imię - przybiega natychmiast, roześmiana, szczęśliwa, daje buziaka i znów rozgląda się za Guzikiem :) A naśladuje go we wszystkim :lol: Nawet nauczyła sie juz przy nim "siad". Jest straszną przylepką i pieszczochą :) W domu, podczas sjesty, zawsze u mnie na kolanach, albo wtulona we mnie na kanapie - nie w Roberta :diabloti: a jak mnie nie ma, to woli byc z Guzikiem :diabloti: Chociaż gdy Robert wraca do domu, tez zawsze pięknie go wita. On tez ją lubi. Bał się, że dwa psy to będzie większy obowiązek, ale okazało się, że razem "dzieciaki" są mniej absorbujące niż Guzik jak był sam :) Chociaż do rzucania piłek chętnie nas angażują ;) a do turlanek dywanowych i przepychanek łóżkowych włączam się sama :evil_lol: Dziś rano mnie rozbroiły całkowicie :lol: Po spacerze i śniadanku była pora na leżakowanie :) Wylegiwały się oczywiście w pościeli :evil_lol: W pewnym momencie z sypialni zaczęło dobiegać jakieś dziwne... gaworzenie... wchodzę... a psiaki, oba na plecach, nosami do siebie, gadają!!!! :loveu::loveu::loveu: Nie było to warczenie, ani pomrukiwanie, jakie często wydają przy zabawie :) tylko autentyczne gadanie w łóżku :loveu: I jeszcze tych osiem łapek do góry :D Niestety nie zdążyłam z aparatem... No i juz wiem co jest przysmaczkiem Zuzi :) - winogrona prosto z krzaka :D Pozdrawiam i obiecuję kolejne opowieści i zdjęcia :) -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
No to można zmienić tytuł :) Najlepiej na "Zuza - podkołdernik jadowity" :evil_lol: Nasza dziewczynka dostała na imię Zuzanna :) czyli Zuza - Zuzanka gdy jest grzeczną kropeczką, Zuzeńka kiedy przewraca się brzuszkiem do góry i upomina o pieszczoty, Zuzucha gdy warczy na Guzika ;) W czwartek popołudniu przyjechałam z nią na działkę, czekała tam na nas reszta rodzinki - Guzik i Robert :) Guzik zakochał się od pierwszego wejrzenia ;) ale chyba dlatego, że mała jeszcze "kusząco pachniała" ;) Nie odstępował jej na krok, zaglądał "pod spódnicę", wylizywał jej buzię i uszka :) A mała... cały czas przy mnie - ja w ogrodzie, ona przy nodze, ja na werandzie, ona ze mną na ławie, ja w domku przy garnkach, mała na kanapie wpatrzona w to co robię :D A najśmieszniejsza była wieczorem... :loveu: Poszłam spać pierwsza, Zuza oczywiście momentalnie znalazła się pod kołdrą, chłopaki coś jeszcze robili... Rano obudziłam się w pokoju sama... :crazyeye: Okazało się, że wieczorem, jak próbowali wejść do łóżka, Zuza najpierw warczała spod kołdry, a później wystawiała spod niej buzię pełną ząbków i kłapała, odganiając ich ode mnie :evil_lol: Dali spokój i poszli spać w drugim pokoju :lol: Na szczęście kolejne noce już były spokojne :lol: W łikend Zuza była z nami dwa razy na grzybach - na dłuuugich spacerach po lesie. Biegała bez smyczy i cały czas pilnowała kogoś z nas, albo biegała z Guzikiem :) Byliśmy tez nad rzeką na rybach. Była wyraźnie zdziwiona tym, że Guzik wskakuje do wody - przezabawnie mu się przyglądała, też próbowała, ale chyba rzeka wydała jej się zbyt mokra :lol: A w niedzielę przyjechał do nas kolega z dalmatynką - początkowo dziewczyny się obwarczały i wyglądało to nawet groźnie... ale trzeba było dać im parę minut, zostawic same i zaczęła się taka zabawa!!!! Gonitwy po całej działce, turlanie, poszczekiwanie... cos pięknego! Poprostu przyjaciólki :loveu: Na działce panuje między nimi równouprawnienie, ale w mieszkaniu rządzi Guzik. No w końcu to ona wprowadziła się do niego. Ale po kilku "wskazówkach" Guzika - tym razem on bronił łóżka (mało skutecznie ;)), swoich misek i zabawek - jest juz dobrze. Zuza ma swoje miski w innym miejscu, po dwóch nocach juz się tolerują w łóżku, a wczoraj wieczorem pięknie biegały za jedną piłeczką. Jeszcze jednym rozbroił mnie wczoraj Guziczek... Mała leżała ze mną na kanapie, młody zazdrosny podbiegł i zaczął ja szturchać noskiem, chyba żeby ją przegonić. Ale wywąchał jej w sierści strupki i... wylizał jej te poranione miejsca :loveu: potem sam wpakował się na kanapę i wtulił w nas obie :) Dzieciaki są przesłodkie. I myślę, że wszystko będzie dobrze :loveu: Warczą na siebie przy napełnianiu misek, ale to normalne. Mam tylko nadzieję, że sąsiedzi nie obłożą nas ekskomuniką... Mieszkamy w bloku na parterze i każdy kto wchodzi do klatki musi przejść pod naszymi drzwiami :angryy: Guzik przyzwyczaił się do tego, ale Zuza reaguje na każdy hałas, Guzik się wzbudza i w rezultacie oba zwierzaki wrzeszczą na wszystko co sie rusza z drugiej strony drzwi :diabloti: Ale, byle do wiosny... Na razie tyle opowieści, zdjęcia będą niebawem :lol: Pozdrawiam wszystkich od Zuzanki - Benity! -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
No to Benitka już w domku :) Podróż miałyśmy spokojną. Oczywiście o spaniu za kratką w bagażniku nie było mowy - nie wiem jak to zrobiła, ale momentalnie znalazła się przy mnie :) twierdząc, że musi widzieć dokąd ją wiozę :D Szybkie przemeblowanie, kocyk powędrował na przedni fotel pasażera i już wszystko było w porządku :) Maleńka przespała całą drogę jak aniołek :loveu: Nawet niechętnie wychodziła z ciepłego kocyka na trawkę ;) A w domu... najpierw nieśmiałe zwiedzanie, ocena zawartości miseczek i... euforia! Mała okazywała radość całą sobą! Biegała, skakała po fotelach, łóżku, swoim spanku, rzucała mi się na szyję, dawała buziaki, tarzała w kocykach, we wszystkim co miękkie i znów przybiegała do mnie, buziaki i dalej szaleństwo :) Tak mnie tym wzruszyła... ech :loveu: Później była kąpiel - szorowanie zniosła ze stoickim spokojem :) Wytarła się sama :D wytarzała w rozłorzonym ręczniku i powcierała się w drugi, który miałam w rękach :) Widać było jaką jej to sprawia przyjemność :D A później przyszła pora na sen :) Nie długo poleżała w swoim posłanku... ;) Wskoczyła na łóżko, wprawnym ruchem wcisnęła się pod kołdrę w nogi - nie miałam sumienia odmówić jej tej przyjemności :loveu: i spała do rana :D Na porannym spacerku spotkała pierwszego nowego kolegę :) Zaryzykowałam i spóściłam ją ze smyczy (na zamkniętym terenie) - zabawa była przecudna! Kolega był bardzo ważny, ale "mamusia", nieskromnie powiem, chyba najważniejsza :) Co chwilkę meldowała się przy mnie, dostawałam buziaka i znów wracała do zabawy :) Maleńka jest przecudowna i grzeczna, w domu czyściutka. I już pilnuje nowego mieszkanka :loveu: każdy ruch za drzwiami kwituje salwą gróźb :loveu: Teraz jedziemy na działkę do "braciszka" Guziczka i nowego "taty" ;) W poniedziałek będę snuć kolejną opowieść i umieszczę trochę zdjęć malutkiej i całej naszej rodzinki :) Specjalne buziaki dla cioci Dei i pozdrowienia dla wszystkich :) -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
U nas w domu wszystko już prawie gotowe na przyjęcie kropeczki - stojaczek z miseczkami już czeka, wczoraj wjechał do pokoju nowy psi tapczanik - trzeba tylko zrobić małe przemeblowanie, żeby stworzyć Benitce intymny kącik i uprać lumpeksowe kocyki. Szelki (bo obroży nie uznaję) też już wypatrzone, tylko muszę się dopytać o rozmiar - ze zdjęć wydaje mi się ze M - jak myślicie? Moj Guzik ma pół metra w kłębie (tak do kolan) i biega w M-ce. A na gwiazdkę mała dostanie kapoczek, bo jak tylko na nowo rozpanoszy się wiosna, wsiada z nami na jacht i w canoe - mam nadzieję, że pokocha takie wyprawy tak jak Guzik. -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Na razie mała jest "niedysponowana" ;) więc nie powinnam zabierać jej do Guzika. Musi poczekać na mnie jeszcze 2 tygodnie, no może już niecałe :lol: -
dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!
Marchewka replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Witam :) To ja jestem Agata i to ja pragnę podarować Benitce nowe życie. "Wpadłam na nią" całkiem przypadkiem, szukając w necie informacji o dalmatyńczykach. Wiecie co to jest "impuls z kosmosu"? :lol: No to właśnie tym dostałam w głowę ;) oj, mocno uderzyło ;) i rzeczywiście nie daje spokoju. Jednego pieska już mam - Guzik - moje czarne szczęście przyszło do mnie z lasu - sam sobie mnie znalazł i wybrał na nową panią :loveu: Był zakleszczoną, wychudzoną krwistą papką - przerażliwie pogryziony przez psy. Jest ze mną już 2 lata i jest pięknym kochanym psiakiem. Teraz chcę uratować kolejne cztery śliczne łapki. Co prawda drugiego psiaka planowałam po wyprowadzce z bloku, ale damy sobie radę do wiosny ;) Nie chcę stworzyć tu jakiegoś autobiograficznego posta-tasiemca - więc jeśli chcecie się czegoś o nas dowiedzieć - pytajcie. :lol: