UrsaMaior
Members-
Posts
84 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Kraków
Contact Methods
-
Signal
5935619
UrsaMaior's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Parę słów, bo należą się osobom, które pomagają Bazylowi. Wydawało mi się, że wszystko przewidziałam, ale nie przewidziałam reakcji mojej córki. Część piątku i soboty spędziła poza domem - w sobotę powiedziała mi, że nie chce wracać do domu i spać w domu (chodziło o skakanie w nocy na nią), bo się boi (zachowania kotów i psa - choć Bazyl tylko warczał na odczepnego; agresywne były tylko koty). Zadzwoniłam wtedy do Frotki, powiedziałam, że jadę po dziecko i zobaczę, jak będzie; usłyszałam, że jakby co, mam dać znać i w ciągu 2 godzin ktoś (wolontariusz) będzie mógł zgłosić się po Bazyla. I że może być na Łużyckiej (ale tam kaszel kennelowy), albo u salibinki (która faktycznie później się zgodziła). Przywiozłam córkę, która pod wieczór zrobiła histerię, na co ojciec wziął ją z powrotem do siebie. Myślałam o tych deklarowanych (chyba że coś źle zrozumiałam?) "2 godzinach" i dlatego obiecałam dziecku, że dojadę do niej przed spaniem, że będę z nią spać i że następnego dnia cały dzień z nią będę i wrócimy do domu, gdzie będzie "po staremu" (koty nie będą warczeć, syczeć i uciekać, nie będzie psa itd.). Do 22 czekałam na wiadomość, czy mogę jechać do salibinki - wiem, że z pewnych względów nie zdecydowała się wziąć Bazyla pod opiekę, choć chciała. Nie dostałam też żadnej wiadomości o możliwości innego rozwiązania tej sytuacji. Nie znalazłam żadnego miejsca w Krakowie, tylko w hotelu w Wieliczce, ale tam tak późno psa nie chcieli przyjąć. Znalazłam tylko "petsitter" spod Krakowa. Wiem, że to kontrowersyjna decyzja, ale zdecydowałam, że będę lojalna wobec córki - tego, co jej obiecałam - naprawdę wiem, ze mnie bardzo potrzebowała; drugi raz zrobiłam tak samo. Bardzo, bardzo przepraszam wszystkich, którzy mi zaufali. Przeliczyłam się, nie spodziewałam się tak złej reakcji mojego dziecka. Wiem, ze relacje między zwierzętami prędzej czy później by się ułożyły, że kilka nawyków Bazylka (dla dorosłych niewinne, dla małego dziecka mniej) mogłabym z czasem skorygować, ale zadecydowałam, że nie będzie brało w tym udziału dziecko, które nie zrozumie, że może być inaczej. Ona jest chyba za mała na mieszkanie z psem, albo w tych warunkach, w jakich mieszkamy i w sytuacji rodzinnej okazało się, że obie sobie nie poradziłyśmy z JEJ strachem. Myślę, że dom rodzinny powinien być dla dziecka azylem (tym bardziej, że córkę jutro czeka zmiana przedszkola, a 1.09 kolejne przedszkole - to już będzie stres), a nie miejscem, którego nie rozumie i w którym nie umie się odnaleźć. Większość ludzi z dogo pewnie wyciągnie z tego wniosek, że faktycznie nie należy dawać psa do domu z małymi dziećmi (i pewnie jeszcze kilka, kategorycznych). Może słusznie, choć proszę, pamiętajcie, ze każdy przypadek jest zupełnie inny. Chyba tyle. Wiem, że Bazyl nie został na ulicy. Choć tyle. Jeszcze raz przepraszam. Beata. (Kocur dalej znaczy, ale to nie to zaważyło na mojej decyzji.) -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Ależ robię to na spokojnie. Tyle że ściąganie na siłę psa z rozespanego dziecka i spokojne "NIE" w nocy albo przy kocio-psich zaczepkach już ją straszy. A że i koty, i Bazyl przy tym warczą, ona się po prostu boi. Zobaczę, jak to będzie za parę godzin. Na razie idę porozmawiać z wetem o lejącym kocurze. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Osiedlowy... To mam już znaczącego kocura. :shake: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[B]wellington[/B], Bury (kastrat) jest wrażliwcem i nerwusem - kiedy Rudy (kocur) zaczął dojrzewać, wet przepisał mu właśnie relanium w malutkich dawkach. na razie nic mu nie dałam; patrzę, czy może przestanie sikać. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
kobix, wellingtom, dzięki że napisałyście; kobix dzięki też za priv kobix, dobrze mnie rozumiesz - ja zdaję sobie sprawę, że relacje kocio-psie (zapewne) się ułożą, nie rozumie tego moje dziecko (ma niespełna 3 lata). Widziałam, że jest przestraszona i "nieszczęśliwa" (podobnie jak teraz koty). Bazyl jest bezproblemowy (nie prowokuje kotów, to one zaczynają, jeśli jedno drugie zapędzi do kąta albo same z siebie). Wiem, że to że wchodzi w nocy do łóżka i że skacze (oczywiście z radości) jest do wyeliminowania - tylko że tego też nie rozumie tak małe dziecko. Na razie wyglądało to tak, że ona zaczęła bać się i kotów (dlaczego JEJ KOCHANE koty syczą, warczą, drapią, wyrywają się - czyli nie są sobą?), i psa (na pobudki w nocy - płacz ze strachu; widziałam, że boi się, kiedy Bazyl do niej biegnie, że na nią skoczy i przewróci; boi się warczenia, szczekania i "zrywów" psa). Na karcenie zwierząt też reaguje lękiem, bo nie rozumie mojego zachowania. Nie rozumie, dlaczego na spacerze muszę być skupiona bardziej na ciągnącym psie niż na niej (dziecku uwieszonym u drugiej ręki). :-( Przy pokoju z kuchnią + małym dziecku, które wielu rzeczy nie rozumie, nie mam możliwości odizolować zwierząt; nie mam też możliwości odesłania gdzieś Uli na tydzień-dwa czy dłużej (na czas oswojenia ze sobą zwierząt i oduczenia Bazyla skądinąd słodkich psich zachowań). Ula wraca do domu na obiad. Jeśli będzie wciąż tak spięta i kolejna noc będzie wyglądać tak jak dwie ostatnie (dla niej, mnie ściąganie z siebie psa nie przeszkadza), to zrezygnuję. :-( A teraz duży plus dla Bazyla: po ściągnięciu kilka razy z łóżka zaczął przychodzić tylko na ruch, a nie do śpiącego człowieka. Widzę też, że nie szczeka, kiedy ktoś przechodzi korytarzem. Gorzej z zostawaniem w domu - wg sąsiadów kiedy został sam, cały czas szczekał i wył - ale to jest na pewno do wyeliminowania(?). Acha - nie jest zainteresowany smakołykami. ;) -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Dzięki za wszystkie rady. Na razie idziemy na spacer (wcześniej niż wczoraj - i spać). Oby dziecko nie było dalej takim kłębkiem nerwów jak dzisiaj, kiedy ją "sprzedawałam", to dam radę. Mam nadzieję, bo teraz jestem strasznie zmęczona i przygnębiona. Nie wiem, czy jeden dorosły to nie za mało na takie towarzystwo - przy małym dziecku i w małym mieszkaniu. Help. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Jeśli się "odnerwicują" (przede wszystkim koty), to ściągnę Ulę jutro do domu i zobaczymy, co będzie dalej. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Jestem teraz sama w domu i zastanawiam się nad tym wszystkim. Wiedziałam, że może być problem z kotami, ale nie spodziewałam się takiej reakcji mojej córki. Ula wróci do domu jutro albo pojutrze. W poniedziałek idzie pierwszy raz do nowego przedszkola (i dlatego z tydzień(?) musi być stale u siebie w domu, ze mną; jak długo, zależy od tego, jaki to będzie dla niej stres). Jeśli będzie dalej taka zdezorientowana i przestraszona (i do tego nie będzie spać w nocy), to z tej adopcji nic nie będzie. :-( Jestem strasznie przygnębiona. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
No to wieści z frontu. Z frontu, bo tak to trochę wygląda. Nie pisałam cały dzień, bo się przyglądałam towarzystwu. Wczoraj było bardzo kulturalnie, dziś już mniej. :shake: Zaliczyliśmy 5 aktów agresji (u Bazyla raczej odpowiedź na agresję kotów). Czy podczas mojej nieobecności w domu (ok. 1 h) nie wiem, nie rozdzielałam ich, puściłam na żywioł. Niby nic się nie dzieje, zwierzęta raz obchodzą się, a raz wybuchają bomby - rano oba koty rzuciły się na Bazyla, a on w odpowiedzi na nie. Generalnie - raz je goni ze szczekaniem i zjeżonym karkiem, raz ucieka w kąt. Córkę odstawiłam po południu do rodziny, bo jest przerażona tymi wybuchami (raz ją Bazyl niechcący przewrócił w biegu, obie już mamy kocie "sznyty"). Cyrk. Koty i pies albo udają, że się nie widzą, albo się atakują. :shake: Do tego Bury posikuje po mieszkaniu - jak go znam, to ze stresu; spróbuję go wyciszyć relanium. Mam nadzieję, że nie zacznie lać kocur. :diabloti: Nie wiem, ile im dać czasu - nigdy nie "dopsiałam" kotów... Rady mile widziane. Tak więc dziś wszyscy zmęczeni i zestresowani, atmosfera jak na polu minowym; ale mam nadzieję, że będzie lepiej... Co do ciągnięcia: czy szelki Easy Walk (czy: Walker) mogą się sprawdzić? Jak sądzicie? Wczoraj w biegu kupiłam Chappi - Bazyl nie tknął miski. Dziś kupiłam Brita - zjadł natychmiast. Mądry pies. :lol: Jeszcze jedno, choć to, mam nadzieję, drobiazg: Jak oduczyć Bazyla włażenia w nocy do łóżeczka dziecięcego? Basilio zaglądał do Uli w nocy (pakował się do niej) i budził ją - odprowadzanie na koc raz po raz nic nie daje (ciekawe, jak długo trzeba będzie go uczyć?), zamknięcie w kuchni oczywiście też nie - skuczy i drapie (niestety mamy tylko jeden pokój :( ). -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Frotka']Masz na myśli wizytę Kobix? :evil_lol:[/quote] Nie. :) [SIZE=1][... a tu są brakujące znaki. :roll:][/SIZE] -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Chyba tak... I trzymać kciuki, żeby nie było jakiegoś trzęsienia ziemi... [B]Dziękuję kobix, salibince, irenieka, Isadorze, Romi, wellington i Frotce za pomoc dla Don Basilia... tym, których nieświadomie pominęłam, takoż :cool3:.[/B] -
Gerda jedzie do domu?! Aaaaaaaaaaaaa, jaka wspaniała wiadomość! Oby to był TEN dom. A chciałam ją w tę sobotę odwiedzić. Będzie jeszcze? :) I jeśli odwiedzić, to w jakich godzinach?
-
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
UrsaMaior replied to kobix's topic in Już w nowym domu
I jest ok. :) :loveu: Bazyl kiedy w progu zobaczył kota, nie chciał wejść... Potem stał przed kotem i merdał ogonem z głupią miną, na co kot fuczał :roll:. Mam nadzieję, że "humanitarnie" ustalą sobie hierarchię. Jedną ręką głaszczę rudego kota udeptującego na moich kolanach, drugą Bazyla rozwalonego u moich stóp, kot bury zawodzi w łazience i nie chce wyjść. Do rozlewu krwi nie doszło (koty próbują rządzić, łatwiej im, bo mogą zwiać piętro wyżej; Bazyla besztam za warczenie i szczekanie), nie licząc zdartych kolan mojej córki, która uparła się prowadzić sama Bazyla na smyczy. [U]Czy ktoś mi podpowie, jak nauczyć taką małą lokomotywę nieciągnięcia?[/U] Czy szelki treningowe się sprawdzają? :p Przytulaśny żebrak (na żarcie) śpiący w łóżku i ciągnący na spacerze. Ale mamy cudnego psa! :diabloti: A serio - dziękuję. Myślę, że Bazyl to pies dla nas. Myślę, że wszystko będzie ok. -
Roczny Czarek - jak terier niemiecki - wreszcie we własnym domu!
UrsaMaior replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Śliczny psiak. :loveu: Mam nadzieję, że nie będzie długo czekał.