Witam!
Wkońcu jestem!!!! :))) no więc tak, u Huzarka raz lepiej ,raz gorzej i tak na zmianę - na szczęście częściej jest "to" lepiej więc jakoś dajemy radę :) jest na lekach...jeżeli chodzi o mycie ząbków to już mu się to znudziło i nie bardzo na to pozwala...niestety już taki z niego okaz. Poza tym wszystko jest OK , fajnie dogaduje sie z reszta psiaków - jeszcze nie było żadnych konfliktów miedzy nimi (a mam zaczepnego samca terierka!). Apetyt wporządku więc sie cieszę bo nabiera masy a taka "szkapka" z niego była hihi.
Niestety teraz smutne wieści - choraba na którą cierpi jest niestety głupim przypadkiem bo w każdej chwili jak z tego wyjdzie nie jest powiedziane ze na zawsze (nawroty) :(( a to może doprowadzić do nowotworu a co za tym idzie lek.wet.zaznaczyli że może być konieczne usunięcie zębów a w najgorszym i męczącym przypadku - eutanazja! :(( o tym to nawet nie mogę myśleć!!!! robię więc co w mojej mocy!!! no i zapomniałam wspomniec ciut dobrego - przetoka ładnie sie goi i ten ból i zapalenie dziąsełek - mija.
ps.wygląda nieco inaczej niż na ślicznych zdjęciach ze schr.niestety - ma brązową przerzadzoną sierść i pozwoliłam sobie wyczesać mu wkońcu ogon i "portki" na udach, wiec jest taki troszke dziwny ale mam nadzieje ze stan poprzedni powroci i znow bedzie beauty (dla mnie i tak jest) hihi :)
co do zjec to mam ich mnóstwo ale narazie nie bardzo mam mozliwosc je dodac wiec prosze uzbroic sie w cierpliwosc ;)
no i mała drobnostka - dziewczynka Huzara (Tiłana) nabawiła sie zapalenia ucha , ale na szczescie 3dni i już wszystko mija :)
gorąco pozdrawiam! buziaczki od Huzarka !!!!